W związku z ostatnimi przymrozkami i prognozami na kolejne noce plantatorzy owoców i warzyw mówią, że jedna zimna noc wystarczyłaby, by plony uległy zniszczeniu.
Szef Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Jagód Tautvydas Gurskas podkreśla, że sadownicy z niepokojem czekają na nadchodzące noce, ponieważ silniejsze przymrozki mogą zniszczyć już kwitnące rośliny.
– Zaczynają kwitnąć niektóre wiśnie, śliwy, już kwitną brzoskwinie. To naprawdę może wszystko zniszczyć. Jedna noc może być decydująca i możemy stracić absolutnie cały plon – po prostu w jednej chwili znika. To bardzo nerwowy czas dla wszystkich sadowników – mówił w czwartek dla LRT Radijas Tautvydas Gurskas.
Z kolei dyrektor spółdzielni rolniczej „Suvalkijos daržovės” Martynas Laukaitis zaznaczył, że już posadzone wczesne warzywa odczuwają skutki nocnych przymrozków. Jak dodał, jeśli nie będą one silne, rośliny powinny przetrwać, jednak większy spadek temperatury przy powierzchni gleby może je zniszczyć.
– Wczesne ziemniaki są już posadzone i wzeszły, sadzone są rozsady kapusty. Jeśli przymrozki będą niewielkie – wszystko będzie w porządku, ale jeśli temperatura przy gruncie spadnie do minus 10 stopni, większość warzyw tego nie wytrzyma – powiedział dla LRT Martynas Laukaitis.
Rolnicy próbują chronić uprawy, przykrywając je włókniną i folią, podlewając lub rozpalając ogniska, jednak skuteczność tych metod ogranicza silny wiatr.
– Słyszę od synoptyków, że będzie silny wiatr. W takich warunkach folie przynoszą najwięcej problemów – są zrywane, podrywane, to ogrom pracy. Poza tym silny wiatr zwiększa odczuwalny chłód dla roślin. Gdyby nie było wiatru, byłoby łatwiej – zaznaczył Tautvydas Gurskas.
Synoptycy prognozują, że w najbliższych nocach w wielu regionach kraju wystąpią opady deszczu, miejscami deszczu ze śniegiem, a przymrozki utrzymają się przez cały weekend – przy gruncie temperatura może spaść do minus 6 stopni. Porywy wiatru mają osiągać 15–20 metrów na sekundę.

