Dwaj mężczyźni są oskarżeni o to, że w ubiegłym roku w rejonie solecznickim napadli na trzy starsze kobiety – dwie z nich mieli zamordować, a trzecia przeżyła, udając martwą.
Jak poinformował w czwartek prokurator okręgowy w Wilnie Justas Laucius, sprawa dwóch mieszkańców rejonu solecznickiego, oskarżonych o zabójstwa, rozboje, naruszenie spokoju domowego oraz zniszczenie mienia w sposób stwarzający zagrożenie powszechne, została skierowana do Sądu Okręgowego w Wilnie.
– Jako prokurator muszę powiedzieć, że tak makabrycznych zbrodni nie pamiętamy chyba od 1996 roku. W dzisiejszych czasach są one bardzo rzadkie – powiedział Justas Laucius, wskazując jednocześnie na skuteczną współpracę policji i prokuratury.
Dodał, że obaj oskarżeni przebywają w areszcie od ponad roku.
Z ustaleń śledczych wynika, że jeden z mężczyzn w nocy z 13 stycznia 2025 roku włamał się do domu 92-letniej kobiety we wsi Posol (Pasalis), pobił ją, łamiąc żebra, i zażądał wskazania miejsca przechowywania pieniędzy.

– Kobieta wskazała skrytkę, z której zabrał 9 tys. euro odkładane na pogrzeb. Następnie podpalił dom i uciekł. Jak ustalili biegli, staruszka zmarła w wyniku zaczadzenia – relacjonował prokurator.
Drugą zbrodnię – również o wyjątkowym okrucieństwie – mężczyzna miał popełnić wspólnie z drugim oskarżonym w nocy z 3 maja 2025 roku, gdy wtargnęli do domu 83-letniej kobiety we wsi Sumarkowszczyzna (Samarakiškės).
– Dusząc kobietę, żądali wydania pieniędzy. Udusili ją, zabrali 2,5 tys. euro i podpalili dom – powiedział Justas Laucius.
Trzeci czyn, przypisywany oskarżonym, dotyczy napadu na 92-letnią kobietę we wsi Dainowa (Dainava) 11 maja 2025 roku.

– Również była duszona i zmuszana do ujawnienia miejsca przechowywania pieniędzy. Przeżyła tylko dlatego, że udawała martwą – zaznaczył prokurator.
Z ustaleń śledztwa wynika, że sprawcy zabrali wówczas zaledwie 40 euro w gotówce, kilka butelek alkoholu i napojów oraz papierosy marki „Prima”.
W chwili popełnienia przestępstw jeden z mężczyzn miał 24 lata, drugi – 36.

– Obaj byli karani, wielokrotnie. Ich życiorysy, mimo młodego wieku, są niezwykle bogate – powiedział na konferencji prasowej prokurator Justas Laucius.
Jeden z oskarżonych był skazywany 10 razy, drugi – aż 15. Co więcej, jeden z nich w ubiegłym roku stanął przed sądem w okresie między napadami i zabójstwami seniorek – odpowiadał wtedy za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
Zastępca komendanta policji okręgu wileńskiego Marek Gulbinowicz poinformował, że po pierwszym zgonie wszczęto śledztwo w celu ustalenia przyczyn śmierci, a po drugim sprawę przejęła jednostka do walki z poważnymi przestępstwami.

Policja zainteresowała się mężczyznami, gdy ustalono, że niepracujące osoby nagle zaczęły dysponować większymi pieniędzmi.
Jak wskazują śledczy, podejrzani wybierali ofiary bez wcześniejszej wiedzy o ich oszczędnościach – kierowali się tym, gdzie mieszkały samotne, starsze kobiety, które łatwo było napaść.
Funkcjonariusze dziękują społeczności rejonu solecznickiego
Dzięki konsekwentnemu i skrupulatnemu śledztwu zebrano wystarczające dowody, by zasadnie podejrzewać, że wszystkie te przestępstwa popełniły dwie osoby – wcześniej wielokrotnie karani A.S. (ur. 1989) i P.N. (ur. 2001).

Podejrzani zostali zatrzymani i wobec nich zastosowano najsurowszy środek zapobiegawczy – tymczasowy areszt. Mężczyźni przebywają w nim już od około roku.
Funkcjonariusze podziękowali za obywatelską postawę społeczności rejonu solecznickiego, która wspierała śledztwo i przekazywała informacje.
– Chciałbym bardzo podziękować mieszkańcom rejonu solecznickiego za ich zaangażowanie. Dziękuję, że nie pozostali obojętni – powiedział Marek Gulbinowicz.
Łącznie wobec dwóch mieszkańców rejonu solecznickiego postawiono zarzuty w związku z dziewięcioma przestępstwami.
Oskarżonym grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.








