Komisja Europejska oświadczyła we wtorek, że Niemcy, Francja, Włochy i inne państwa Unii Europejskiej, które przywróciły kontrole graniczne wobec innych krajów wspólnoty, powinny stopniowo je znieść.
Komisja wskazała, że nowy cyfrowy system kontroli na granicach zewnętrznych UE oraz mający wkrótce wejść w życie pakt migracyjny, wzmacniający procedury kontroli i weryfikacji migrantów, ograniczyły potrzebę utrzymywania kontroli na granicach wewnętrznych.
– W tych warunkach państwa członkowskie mogą stopniowo wycofywać kontrole na granicach wewnętrznych – powiedział unijny komisarz ds. migracji Magnus Brunner.
W obrębie Strefy Schengen obowiązuje zasada swobodnego przemieszczania się. Państwa członkowskie mogą przywracać kontrole na granicach z innymi krajami strefy jedynie wtedy, gdy uznają, że istnieje zagrożenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego.

Takie środki powinny mieć charakter wyjątkowy i tymczasowy oraz nie być stosowane dłużej niż dwa lata. W praktyce jednak wiele europejskich stolic znajduje się pod presją polityczną, by ograniczać migrację, dlatego coraz częściej korzystają one z tego wyjątku, rozmieszczając funkcjonariuszy do kontrolowania wjazdu i wyjazdu osób.
Niemcy utrzymują kontrole przynajmniej na części swoich granic niemal nieprzerwanie od 2015 roku.
Jeżeli kontrole graniczne trwają dłużej niż 12 miesięcy, Komisja Europejska ma obowiązek przeanalizować sytuację danego państwa. We wtorek przedstawiła swoją opinię dotyczącą Austrii, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Niderlandów, Słowenii, Szwecji oraz Norwegii. Ta ostatnia nie jest członkiem UE, ale należy do Strefy Schengen.
Komisja stwierdziła, że kontrole zostały wprowadzone zasadniczo „z powodu rzeczywistych i uzasadnionych obaw związanych z zagrożeniami dla bezpieczeństwa oraz migracją”. Jednocześnie zaproponowała ich stopniowe zastępowanie wyrywkowymi kontrolami policyjnymi, mobilną identyfikacją biometryczną oraz technologiami śledzenia pojazdów.

Według danych Frontex w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku liczba wykrytych nielegalnych przekroczeń granic Unii Europejskiej spadła o 40 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.
W kwietniu uruchomiono nowy zautomatyzowany system kontroli granic UE, który zastąpił stemple w paszportach cyfrową rejestracją oraz pobieraniem wizerunków twarzy i odcisków palców. W rezultacie na niektórych lotniskach tworzyły się długie kolejki.




