Spotkanie przy herbacie, ale w tle poważna polityka. Król Karol III rozpoczął wizytę w USA od rozmów z Donaldem Trumpem w Białym Domu. Wizyta odbywa się w napiętym momencie dla relacji obu krajów – a niedawne wydarzenia w Waszyngtonie tylko podniosły stawkę.
Król Wielkiej Brytanii Karol III oraz prezydent USA Donald Trump spotkali się w Białym Domu, gdzie – jak podkreślają komentatorzy – będą próbowali złagodzić napięcia w relacjach brytyjsko-amerykańskich.
Karol III i królowa Kamila rozpoczęli swoją czterodniową wizytę państwową w Stanach Zjednoczonych od spotkania z prezydentem Trumpem i pierwszą damą Melanią Trump.
Obie pary spotkały się na zewnątrz, przy południowym portyku Białego Domu, skąd rozciąga się widok na ogrody, na których w przeszłości przyjmowano m.in. królową Elżbietę II.
Początek wizyty został jednak przyćmiony przez wydarzenia z sobotniego wieczoru w Waszyngtonie. Podczas kolacji dla mediów doszło do próby zamachu na prezydenta, której zapobiegły służby bezpieczeństwa, bezpiecznie wyprowadzając Trumpa z sali.
Król Karol III skontaktował się z prezydentem i jego żoną, aby wyrazić współczucie oraz podziękować służbom za zapobieżenie tragedii.
Według doniesień to Donald Trump zabiegał o to, by pierwszą oficjalną wizytę państwową w trakcie jego drugiej kadencji odbył właśnie brytyjski monarcha. Ma to odzwierciedlać jego sympatię do Wielkiej Brytanii oraz osobiste powiązania rodzinne z tym krajem.

Królowa Kamila pojawiła się w Waszyngtonie w różowej sukni domu mody Dior oraz z broszką symbolizującą jedność brytyjsko-amerykańską – ozdobioną flagami obu państw. Biżuteria ta została podarowana królowej Elżbiecie II podczas jej wizyty w USA w 1957 roku.
Wizyta Karola III jest uznawana za jedną z najważniejszych zagranicznych podróży jego panowania. Odbywa się w czasie napięć między Londynem a Waszyngtonem.
Donald Trump skrytykował stanowisko Wielkiej Brytanii wobec konfliktu z Iranem, określając je jako „rozczarowujące”, a premiera Keira Starmera porównał niegdyś niekorzystnie do Winstona Churchilla.
Pojawiły się również spekulacje, że Stany Zjednoczone mogłyby zrewidować swoje stanowisko w sprawie Falklandów, co byłoby reakcją na brak pełnego poparcia Wielkiej Brytanii dla działań wobec Iranu.
W takich okolicznościach brytyjska dyplomacja oparta na tzw. „soft power”, reprezentowana przez monarchię, może odegrać kluczową rolę w odbudowie relacji. Downing Street liczy, że Karol i Kamila przyczynią się do wzmocnienia „specjalnych relacji” między oboma krajami.
Para królewska została zakwaterowana w luksusowej rezydencji dla gości znajdującej się na terenie Białego Domu.
Donald Trump i król Karol III przez dłuższą chwilę pozowali do zdjęć, rozmawiając w swobodnej atmosferze w promieniach słońca.



