Ponad 1,3 mld euro może szybciej trafić do rezerwy „Sodry” i zacząć pracować. Rząd rozważa zmiany, które przyspieszą inwestowanie środków wracających z funduszy emerytalnych drugiego filaru. Według władz obecny system jest zbyt powolny i powoduje utratę potencjalnych zysków.
Rządowi zaproponowano zmianę zasad tworzenia funduszu rezerwowego „Sodry”. Po wprowadzeniu nowych przepisów środki państwowe wracające do systemu, gdy mieszkańcy wycofują pieniądze z funduszy emerytalnych drugiego filaru, trafiałyby do rezerwy szybciej.
Oznacza to, że już przekazana kwota – ponad 1,3 mld euro – mogłaby zostać natychmiast zainwestowana.
Jak wynika z projektu uchwały przygotowanego przez Ministerstwo Opieki Społecznej i Pracy, do źródeł funduszu rezerwowego zostaną włączone dodatkowe środki przekazywane do budżetu „Sodry” zgodnie z nowymi przepisami dotyczącymi systemu emerytalnego.
Minister Jūratė Zailskienė podkreśla, że obecnie środki trafiają do rezerwy z dużym opóźnieniem – nawet po roku.
– Chcemy, aby pieniądze wracające z drugiego filaru szybciej trafiały do rezerwy i były inwestowane, a nie pozostawały bezczynne – powiedziała w rozmowie z LRT.
Jak poinformowała przedstawicielka „Sodry” Małgorzata Kozicz, jeśli rząd podejmie decyzję jeszcze w tym tygodniu, środki mogą trafić do funduszu do połowy maja.
– Do 15 maja do rezerwy wpłynie 1,32 mld euro – zaznaczyła.
Zgodnie z nową propozycją środki byłyby przekazywane do funduszu raz na kwartał, zamiast – jak dotychczas – raz w roku, po podsumowaniu wyników finansowych.

Zdaniem autorów projektu obecny system nie jest optymalny, ponieważ pieniądze mogłyby być inwestowane wcześniej i generować dodatkowe dochody.
W tym roku do budżetu „Sodry” wróciło już około 1,32 mld euro od osób, które zrezygnowały z uczestnictwa w funduszach emerytalnych drugiego filaru.
Według wcześniejszych zapowiedzi zmiany w funkcjonowaniu funduszu rezerwowego miały na celu właśnie przyspieszenie inwestowania tych środków.
Na koniec 2025 roku rezerwa „Sodry” wynosiła 4,5 mld euro. Szacuje się, że do końca bieżącego roku wzrośnie do 5,28 mld euro, a po uwzględnieniu środków wracających z funduszy emerytalnych może osiągnąć nawet 6,6 mld euro.
Kwota ta może być jeszcze wyższa, ponieważ coraz więcej osób decyduje się na wycofanie środków z drugiego filaru.
Z danych „Sodry” wynika, że osoby rezygnujące z oszczędzania mogą odzyskać średnio około 60 proc. zgromadzonych środków, natomiast pozostałe 40 proc. – czyli wkład państwa – wraca do systemu.
W pierwszym kwartale z funduszy emerytalnych drugiego filaru zrezygnowało około 550 tys. osób.



