Naujienų srautas

Wiadomości2026.04.28 16:09

„Bez wartości” – Žemaitaitis kwestionuje decyzję VTEK i nie przyznaje się do naruszenia

BNS 2026.04.28 16:09

Po tym, jak strażnicy etyki stwierdzili, że lider Świtu Niemna Remigijus Žemaitaitis, który wynajął swojej partii samochód, rażąco naruszył prawo, sam polityk nazwał tę decyzję „bez wartości” i zaprzeczył, by dopuścił się naruszenia.

– Gdyby to był Gabrielius Landsbergis, nie byłoby naruszenia, ale skoro to Žemaitaitis, to już jest. Nie ma sensu się odwoływać ani męczyć – to kolejny przykład dla ludzi, że za wszelką cenę próbuje się mnie złapać – powiedział we wtorek BNS lider Świtu Niemna Remigijus Žemaitaitis.

– Dla mnie ta decyzja ma zerową wartość, mogą ich podjąć nawet sto – jest mi to obojętne. Gdy wiesz, że decyzje są polityczne, nie ma sensu zwracać na nie uwagi – dodał.

Jak informowała agencja BNS, Główna Komisja Etyki Służbowej (VTEK) ustaliła, że Žemaitaitis brał udział w podejmowaniu decyzji dotyczących wynajmu własnego samochodu partii, nie wyłączył się z tego procesu, a także nie zadeklarował w terminie umowy najmu.

– Ponieważ jesteś politykiem, to już jest „rażące naruszenie”, ale gdy chodzi o instytucję – to już nie. Jeśli jakaś organizacja publiczna, na przykład klub jeździecki, padelowy, tenisowy, bokserski czy federacja piłkarska wynajmuje samochód albo samochód swojego szefa, to mogą – a my, działający na podstawie ustawy o partiach politycznych, już nie możemy – mówił Žemaitaitis.

Dodał, że jego zdaniem przepisy łamią także politycy pełniący funkcje marszałka Sejmu czy premiera, gdy jeżdżą służbowymi samochodami na spotkania z mieszkańcami.

BNS informowała wcześniej, że Žemaitaitis zawarł z Świtem Niemna umowę, na mocy której wynajmował partii samochód za 31,5 tys. euro.

17 stycznia 2024 roku Remigijus Žemaitaitis zawarł z partią umowę najmu samochodu, której miesięczna opłata przekraczała 3,1 tys. euro. Umowa obowiązywała do 13 listopada tego samego roku, jednak została ujawniona dopiero 29 stycznia 2026 roku.

Sam Žemaitaitis w rozmowie z BNS nie zaprzeczał zawarciu umowy i podkreślał, że partia zdecydowała się na takie rozwiązanie, ponieważ żadna firma nie chciała wynająć jej samochodu. Wysoką cenę tłumaczył kosztami paliwa i eksploatacji.

Dodał, że po wejściu partii do parlamentu i uzyskaniu dotacji państwowej umowy najmu zostały rozwiązane. W ubiegłym roku Świt Niemna otrzymał z budżetu państwa 483,7 tys. euro.

Na początku lutego Ruch Liberalny zwrócił się do Głównej Komisji Wyborczej (VRK), Państwowej Inspekcji Podatkowej (VMI) oraz Głównej Komisji Etyki Służbowej (VTEK) z wnioskiem o zbadanie, czy polityk nie naruszył przepisów dotyczących finansowania partii.

Sejmowa Komisja Etyki i Procedur w lutym zdecydowała, że nie podejmie sprawy, natomiast na początku marca w Komendzie Policji Okręgu Wileńskiego wszczęto postępowanie przygotowawcze w sprawie możliwego oszustwa.

Z kolei VRK, wskazując na poważne naruszenie zasad rachunkowości finansowej, zdecydowała o nieprzyznaniu Świtowi Niemna dotacji z budżetu państwa. Decyzję tę ugrupowanie zaskarżyło do Litewskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego.

– Jeśli sąd utrzyma decyzję VRK, to każdy dziennikarz będzie mógł sprawdzać, czy merowie przyjeżdżający na wydarzenia partyjne do Wilna właściwie korzystają z samochodów. W nadchodzących wyborach samorządowych i parlamentarnych może się okazać, że mer, który przyjedzie służbowym autem na wydarzenie, zostanie uznany za przekraczającego uprawnienia – mówił Žemaitaitis.

– Gdzie tu będzie granica? Powiedziano mi, że nie udowodniłem, iż działałem na rzecz partii, choć budowałem ją, jeżdżąc po całej Litwie. Dojdziemy do absurdu – dodał.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane