Ministerstwo Kultury zakończyło postępowanie wszczęte w związku z wypowiedziami szefa Państwowej Inspekcji Języka Litewskiego Audriusa Valotki na temat osób czarnoskórych i Romów. W wywiadzie dla LRT.lt Valotka wcześniej stwierdził, że słowa „Murzyn” i „Cygan” są dopuszczalne, a także, że „Cyganie nie powinni regulować języka litewskiego”. Powołana przez ministerstwo komisja proponuje nałożenie na szefa inspekcji kary służbowej – upomnienia.
Postępowanie komisji zostało wszczęte w celu oceny publicznych wypowiedzi Audriusa Valotki pod kątem etyki oraz odpowiedzialności służbowej.
Jak podaje ministerstwo, po analizie wywiadu opublikowanego przez LRT.lt komisja uznała, że wypowiedzi Valotki na temat niektórych grup etnicznych i społecznych miały charakter oceniający, uogólniający, deprecjonujący oraz emocjonalnie stronniczy. Stwierdzono, że takie wypowiedzi są niezgodne z wymaganiami stawianymi urzędnikom państwowym, zaszkodziły reputacji Państwowej Inspekcji Języka Litewskiego oraz zaufaniu społecznemu do tej instytucji, a także dały podstawy do kwestionowania bezstronności jej szefa.
W ocenie komisji, swoimi działaniami naruszył on przepisy art. 4 ust. 2 pkt 8 i 10 ustawy o służbie cywilnej Republiki Litewskiej. Stwierdzono naruszenie zasady uczciwości i bezstronności, zobowiązującej urzędnika do obiektywizmu, a także zasady szacunku dla człowieka i państwa, wymagającej poszanowania praw i wolności człowieka oraz państwa i jego instytucji.
Komisja zaproponowała ministrze kultury Vaidzie Aleknavičienė nałożenie na Valotkę kary służbowej – upomnienia. Jak poinformowano w komunikacie, minister przychyliła się do tej rekomendacji.

Wypowiedzi wywołały falę krytyki
Pod koniec marca, komentując dla LRT.lt działający w Kownie sklep z roślinami „Čigono daržas”, który spotkał się z krytyką ze względu na swoją nazwę, szef inspekcji językowej Audrius Valotka stwierdził, że dopuszczalne jest używanie nie tylko słowa „Cygan”, ale także „Murzyn”.
– Nazywamy siebie Romami – rom, rom manuš – co oznacza człowieka. Dlatego używane w przestrzeni publicznej słowo „Cygan” dla wielu członków naszej społeczności jest obraźliwe i nie odpowiada zasadom komunikacji opartej na szacunku. Jako osoba od ponad 13 lat pracująca w obszarze integracji Romów mam prawo zadawać pytania i oczekiwać dialogu, a nie publicznego deprecjonowania czy ujawniania tożsamości. Niepokoi mnie, że zamiast otwartej rozmowy wybierana jest komunikacja, która może być odbierana jako brak szacunku lub dyskryminacja. Wierzę, że każda organizacja powinna przyczyniać się do budowania szacunku, inkluzywności i wzajemnego zrozumienia – mówiła wówczas dla LRT.lt dyrektor Centrum Integracji Romów Konsuela Mačiulevičiūtė.



