Ofert pracy dla nauczycieli fizyki i chemii jest więcej niż osób poszukujących podobnej pracy. Taki trend jest obserwowany już od czterech lat. Podobnie jest z nauczycielami języka litewskiego, biologii i matematyki. Podobnych ofert pracy rejestruje się więcej niż osób poszukujących pracy, informuje Służba Zatrudnienia.
Instytucja zauważa, że panujący w systemie edukacji trend, gdy jednych specjalistów brakuje, a innych jest ich za dużo, w przyszłości stanie się jeszcze bardziej widoczny.
- Innowacje technologiczne, szybka robotyzacja przemysłu, cyfryzacja sprawiają, że coraz większe znaczenie będą miały nauki przyrodnicze, techniczne, matematyka i inżynieria. Kraj potrzebuje jak największej liczby pedagogów, którzy będą w stanie przekazywać taką wiedzę w szkołach – zaznacza Inga Balnanosienė, dyrektor Służby Zatrudnienia.
Odnotowywany jest jednak nadmiar chętnych podjęcia pracy nauczyciela wychowania fizycznego, muzyki czy plastyki. Takie osoby stanowią dwie piąte (38,5 proc.) wszystkich kandydatów poszukujących pracy w szkołach podstawowych i gimnazjach.
Czytaj również
Służba Zatrudnienia oferuje zdobycie potrzebnych kwalifikacji i kompetencji. Na kierunku pedagogika instytucja oferuje jedynie zawody pedagoga wychowania przedszkolnego i asystenta nauczyciela-wychowawcy.
- Po zmianie odpowiednich aktów prawnych zakres programów mógłby się jeszcze rozszerzyć, aby uczelnie kształciły więcej nauczycieli matematyki, języka litewskiego i fizyki – zapewnia Giedrė Sinkevičė, wicedyrektor Służby Zatrudnienia.

Kolejnym wyzwaniem dla systemu edukacji są starzejący się nauczyciele. Co druga osoba poszukująca pracy jako nauczyciel ma ponad 50 lat, a co czwarta jest w wieku powyżej 60 lat. Średnia wieku osób poszukujących pracy nauczycieli matematyki to 55 lat, fizyki – 53 lata, litewskiego – 50 lat.
Ponad połowa (60 proc.) kandydatów na stanowisko nauczyciela matematyki ma ponad 60 lat. Osoby w wieku przedemerytalnym stanowią dwie piąte przyszłych lituanistów lub historyków (odpowiednio 41,8 proc. i 39,1 proc.). Najmłodsi kandydaci w Służbie Zatrudnienia chcą pracować jako nauczyciele sztuk teatralnych, języka hiszpańskiego lub włoskiego.

Brakuje również pedagogów pracujących z uczniami o potrzebach specjalnych. Ich zapotrzebowanie zwiększa reforma oświaty, która przewiduje naukę takich dzieci w szkołach ogólnokształcących. Jedną z przeszkód w przyciąganiu specjalistów do szkół jest to, że często proponuje się im pracę tylko przez część dnia. Co czwarta oferta pracy dotyczy stawki do 20 godzin tygodniowo.
Sinkevičė uważa, że jednym z rozwiązań może być feminizacja zawodu nauczyciela. Służba Zatrudnienia informuje, że w maju pracy na stanowisku nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej poszukiwało 140 osób, z czego tylko dwóch mężczyzn. Pracy w przedszkolu poszukiwało 230 osób, w tym dwóch mężczyzn. O posadę nauczyciela języka litewskiego ubiegało się 55 osób, w tym jeden mężczyzna. Chęć pracy jako nauczyciel języka angielskiego zgłosiło 112 osób, w tym 10 mężczyzn.


