Rosja i Białoruś przeprowadziły wspólne ćwiczenia związane z użyciem broni nuklearnej. Manewry odbywają się w czasie rosnących napięć z NATO oraz po wygaśnięciu ostatniego porozumienia ograniczającego arsenały jądrowe Rosji i USA. Ukraina ostrzega przed nowym zagrożeniem ze strony Mińska.
Rosja i Białoruś przeprowadziły w poniedziałek wspólne ćwiczenia nuklearne – poinformowały władze obu państw. Manewry odbywają się w czasie narastającej konfrontacji z NATO oraz impasu w relacjach między Rosją a Stanami Zjednoczonymi w sprawie kontroli zbrojeń nuklearnych.
W ubiegłym roku Rosja rozmieściła na terytorium Białorusi najnowszy hipersoniczny pocisk „Oresznik”, zdolny do przenoszenia głowic nuklearnych, co dodatkowo zaostrzyło napięcia w relacjach z Zachodem.
– Podczas ćwiczeń planowane są wspólne szkolenia z rosyjskimi przedstawicielami dotyczące transportu amunicji nuklearnej oraz przygotowania do jej użycia – przekazało białoruskie ministerstwo obrony.
Resort zapewnił jednocześnie, że ćwiczenia „nie są wymierzone przeciwko państwom trzecim i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa regionu”.
W manewrach biorą udział siły lotnicze oraz jednostki rakietowe.

W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymir Zełenski polecił wojsku wzmocnienie północnej granicy z Białorusią. Według niego Moskwa może przygotowywać z tego kierunku nową ofensywę.
Zełenski podkreślił, że Rosja, która wykorzystała Białoruś jako zaplecze do inwazji w 2022 roku, chce jeszcze bardziej wciągnąć Mińsk w wojnę.
Prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie sięgał po retorykę nuklearną w odpowiedzi na rosnące wsparcie militarne Zachodu dla Ukrainy.
W ubiegłym tygodniu Moskwa przeprowadziła test międzykontynentalnego pocisku balistycznego „Sarmat”, zdolnego do przenoszenia głowic jądrowych. Kilka miesięcy wcześniej wygasło także ostatnie obowiązujące porozumienie ograniczające arsenały nuklearne Rosji i USA – traktat Nowy START.
Po wygaśnięciu umowy w lutym dwóm największym potęgom nuklearnym świata formalnie przestały obowiązywać liczne ograniczenia dotyczące broni jądrowej.
Białoruś, rządzona od ponad 30 lat przez bliskiego sojusznika Putina – Aleksandra Lukaszenko – pozostaje silnie uzależniona od Moskwy zarówno gospodarczo, jak i militarnie.



