Dron, który spadł w rejonie uciańskim, miał materiały wybuchowe – poinformowała w poniedziałek policja okręgu uciańskiego.
– Funkcjonariusze antyterrorystycznej jednostki „Aras” Departamentu Policji ustalili, że w miejscu znalezienia rozbitego drona znajdują się materiały wybuchowe. Podjęto decyzję, że ich neutralizacja odbędzie się na miejscu, ponieważ transport stwarza zagrożenie dla społeczeństwa – poinformowały organy ścigania.

Funkcjonariusz: rozbity dron znalazł mieszkaniec koszący trawę, nie przypomina „Shaheda”
– Drona, który spadł w rejonie uciańskim, znalazł mieszkaniec koszący trawę – powiedział w poniedziałek dziennikarzom zastępca komendanta policji okręgu uciańskiego Mindaugas Puskunigis.
Według niego, sądząc po szczątkach, dron nie przypomina bezzałogowca typu „Shahed”. Wstępne dane wskazują również, że nie ma śladów eksplozji.

W niedzielę wieczorem służby poinformowały o znalezieniu w rejonie uciańskim, we wsi Samany, spadłego i rozbitego drona, prawdopodobnie wojskowego. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy drony trafiają na terytorium Litwy i tam spadają.
W poniedziałek Mindaugas Puskunigis powiedział, że drona zauważył mieszkaniec koszący trawę niedaleko miejsca, w którym spadł bezzałogowiec.
– Zauważył szczątki i zwrócił się do funkcjonariuszy policji. Przyszedł po konsultację, a policjanci od razu zrozumieli, że może chodzić o rozbitego drona – powiedział funkcjonariusz.
Według Mindaugas Puskunigis działania na miejscu zdarzenia mogą potrwać – obecnie pracują tam saperzy i funkcjonariusze. Teren, na którym spadł dron, został zabezpieczony, a ze względów bezpieczeństwa osoby postronne nie są wpuszczane. Właścicieli pobliskich gospodarstw poproszono o czasowe opuszczenie posesji. Od najbliższego domu do miejsca upadku drona jest około 300 metrów.

– Właścicieli gospodarstw poproszono, by nie przebywali w domach. Ludzi z jednego gospodarstwa poproszono o wyjazd, mieli możliwość przeniesienia się w inne miejsce – komentował Puskunigis.
Zdaniem funkcjonariusza część szczątków drona jest widoczna na powierzchni, a inne fragmenty wbiły się i utkwiły w ziemi.
– Jest wiele drobniejszych szczątków, dron jest całkowicie rozbity – powiedział Mindaugas Puskunigis.

Zastępca komendanta policji okręgu uciańskiego podkreślił jednak, że nie ma śladów eksplozji.
Zdaniem Puskunigisa, sądząc po szczątkach, dron nie przypomina bezzałogowca typu „Shahed”.







