Decyzja polskiej Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych w sprawie zastąpienia nazwy Kalinigrad pochodzącą z XIII w. nazwą Królewiec odbiła się szerokim echem w Rosji. Rzecznik Kremla uznał ją za “szaleństwo”.
Jak pisaliśmy wczoraj, w opubkowanym we wtorek (9 maja) oświadczeniu Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych po raz pierwszy zaleciła odejście od nazwy Kalinigrad (czy obwód kalinigradzki) i powrót do historycznej nazwy “Królewiec”, nadanej w XIII w. przez zakon krzyżacki.
“To już nawet nie jest rusofobia; to, co się dzieje w Polsce, graniczy z szaleństwem”, stwierdził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez rosyjską państwową agencję prasową TASS.
W uzasadnieniu zmiany dotychczasowych zaleceń Komisja zwróciła uwagę, że miasto obecnie noszące rosyjską nazwę Kaliningrad znane jest w Polsce pod tradycyjną nazwą Królewiec. Wskazała ponadto, że obecna rosyjska nazwa tego miasta jest sztucznym chrztem niezwiązanym ani z miastem, ani z regionem.
Komisja stwierdziła też, że „fakt nazwania dużego miasta położonego blisko granic Polski imieniem M.I. Kalinina, zbrodniarza współodpowiedzialnego m.in. wydania decyzji o masowym wymordowaniu Polaków (zbrodnia katyńska), ma w Polsce emocjonalny, negatywny charakter”.
Czytaj również
“Możemy to samo zrobić z polskimi nazwami”
Decyzja KSNG spotkała się także z ostrą reakcją byłego rosyjskiego prezydenta i premiera Dmitrija Miedwiediewa. Jeśli Polsce nie podoba się nazwa rosyjskiego miasta Kalinigrad, to Rosja też może zastąpić polskie nazwy niemieckimi, stwierdził.
Zaproponował na przykład, aby Gdańsk nazywać od tej pory Danzig, Szczecin – Stettin, Wrocław – Breslau, a Polskę jako Królestwo Polskie w granicach Federacji Rosyjskiej. Odniósł się w ten sposób do Królestwa Kongresowego podporządkowanego Cesarstwu Rosyjskiemu i utworzonego w 1815 r. na mocy ustaleń kongresu wiedeńskiego.
Decyzja, aby Kalinigrad nazywać Królewcem, z praktycznego punktu widzenia niczego nie zmienia, podkreślił rosyjski ambasador w Warszawie Siergiej Andriejew na antenie propagandowej telewizji Władimira Sołowjowa Sołowjow LIVE.
Dodał, że podobne próby zastąpienia nazwy miały miejsce już w przeszłości. Zwrócił uwagę, że Radosław Sikorski jako szef MSZ zawsze używał na określenie Kaliningradu nazwy Królewiec.
“Jak zwał, tak zwał. Kiedy mnie pytają o Królewiec lub obwód królewiecki, po prostu mówię, że nie wiem, o co chodzi. Jeśli chcecie rozmawiać na ten temat, to zadawajcie mi pytania tak, żebym ja rozumiał. Królewiec – ja nie rozumiem, co to jest”, powiedział Andriejew.

Zmiana o charakterze symbolicznym
Według Ministerstwa Rozwoju i Technologii zmiana rekomendacji była inicjatywą samorządowców, która została poparta przez resort rozwoju przy pozytywnej opinii MSZ jako element działań na rzecz przywrócenia tradycyjnych, historycznych nazw miast.
Zmiana „ma charakter symboliczny i nie odnosi się do przynależności państwowej obwodu królewieckiego”, podkreśliło ministerstwo w wydanym oświadczeniu.
„Zmiana nie wprowadza nowych obowiązków dla przedsiębiorców ani konieczności aktualizowania dokumentów. Nazwa Królewiec będzie uwzględniana na mapach”, napisano.
„Nie widzę tutaj żadnego kontekstu politycznego w tego typu nazewnictwie. Od wielu, wielu lat – powiedziałbym nawet, że od setek lat – miasto położone nad Zatoką Gdańską w tej części Europy nazywane jest w języku polskim Królewcem. Każdy, kto ma choć minimalną wiedzę historyczną, doskonale pamięta Królewiec”, zwrócił uwagę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
„Immanuel Kant urodził się w Królewcu, a nie w żadnym innym mieście. Tak się to w języku polskim nazywa, więc odsyłam tutaj kogokolwiek z Kremla raczej do lektury historii, powiedziałbym w tej wersji bardzo podstawowej”, dodał.

Czeski król, Krzyżacy i bolszewicki zbrodniarz
Królewiec został założony przez zakon krzyżacki wokół zamku Coningsberg (po łacinie Reginontium), wzniesionym u ujścia Pregoły, na miejscu dawnej pruskiej osady Twangste. Zamek Krzyżacy nazwali na cześć czeskiego króla Przemysła II Ottokara, który objął dowództwo nad kampanią zakonu w celu zdobycia Dolnych Prus i Sambii, co umożliwiło Krzyżakom pokonanie Sambów w drugiej fazie podboju Prus.
Królewiec został głównym ośrodkiem miejskim państwa zakonnego w Dolnych Prusach, stolicą diecezji sambijskiej i komturii królewieckiej. Od ok. 1330 r. Królewiec był siedzibą wielkiego marszałka zakonu, z którym to urzędem łączyła się funkcja komtura królewieckiego.
Miasto trafiło w ręce polskie u progu wojny trzynastoletniej, w 1454 r., kiedy jako jedno z wielu pruskich miast wypowiedziało posłuszeństwo zakonowi i został włączony do Królestwa Polskiego przez Kazimierza Jagiellończyka. Rok później Krzyżacy odbili jednak Królewiec, do którego w 1457 r. przeniesiono z Malborka siedzibę wielkiego mistrza.
Po II pokoju toruńskim teren komturii królewieckiej stał się lennem polskim, a XVII w. przeszedł natomiast pod panowanie pruskie i następnie niemieckie, z krótką przerwą w połowie XVIII w., kiedy został opanowany przez Cesarstwo Rosyjskie.

Terytorium, zdobyte w czasie II wojny światowej przez Armię Czerwoną, zostało włączone do ZSRR na mocy konferencji poczdamskiej w 1945 r., a miasto i cały obwód zostały nazwane na cześć zmarłego właśnie Michaiła Kalinina, członka partii bolszewickiej współodpowiedzialnego za masowe zbrodnie komunistyczne.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.





