We czwartek zostały przedstawione główne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego Litwy. Jednym z nich jest prowadzenie stosunków biznesowych zarówno z Rosją, jak i Białorusią.
Przewodniczący sejmowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (NSGK) Laurynas Kasčiūnas powiedział, że przygotowana lista zagrożeń jest przydatna przy podejmowaniu decyzji o wzmocnieniu bezpieczeństwa kraju.
- Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego Litwy jest Rosja i jej decyzja o użyciu siły zbrojnej. Autorytarna Białoruś, coraz bardziej zależna od Rosji, jest częścią tego samego obrazu zagrożenia – czytamy w dokumencie.
W dokumencie stwierdza się również, że chociaż wywiad wielokrotnie ostrzegał litewskich obywateli i przedsiębiorstwa przed zagrożeniami w Rosji i na Białorusi, Rosji jak dotąd udało się wykorzystać prokremlowskich ludzi na Litwie.
- Współpraca między wywiadem, organami ścigania i innymi instytucjami pozostaje niezwykle ważna – czytamy w ósmej edycji raportu.

Oceny zagrożeń dokonał Departament Bezpieczeństwa Narodowego (VSD) i Departament Służb Operacyjnych przy Ministerstwie Obrony Kraju. Instytucje podkreślają, że dążenie do przywrócenia rosyjskiej potęgi na wzór Związku Radzieckiego czy Imperium Rosyjskiego to długoterminowa wizja Władimira Putina.
- Wojna pomaga wzmocnić władzę Władimira Putina, ponieważ jest ona pretekstem do represjonowania przeciwników reżimu i okazją do sprawdzenia poziomu lojalności elit i struktur władzy. Agresja w stosunku do Ukrainy ujawniła korupcję reżimu i niezdolność do zapewnienia rozwoju gospodarczego – czytamy w raporcie.
Wskazuje się również, że choć zachodnie sankcje nie spowodowały załamania gospodarki, to problemy Kremla systematycznie narastają. Rosja jest zdolna do kontynuowania wojny i utrzymania kontroli, jednak reżim musi do tego celu mobilizować coraz większe środki, co osłabia jej zaplecze polityczne i gospodarcze.
Jednak wynik i powodzenie tego procesu będzie w dużej mierze zależeć od przebiegu wojny w Ukrainie i strat poniesionych przez Rosję. Kreml jest gotowy do kontynuowania wojny przez kilka najbliższych lat.
Wywiad zaznacza, że rosyjski plan rozbicia Ukrainy szybkim i zwycięskim atakiem nie powiódł się, więc Rosja została zmuszona do podjęcia działań, których początkowo nie uważała za konieczne – ogłoszenia mobilizacji i stanu wojennego, podporządkowania aparatu państwowego, ekonomii i innych dźwigni wojny.
- Rosja dąży do całkowitego zniszczenia Ukrainy jako niepodległego państwa i dlatego odrzuca możliwości zarówno konstruktywnego dialogu, jak i rozwiązywania konfliktów środkami dyplomatycznymi – czytamy w raporcie.

Organizacje podległe rosyjskiemu rządowi poszukiwały na Litwie osób, które chciałyby uczestniczyć w międzynarodowych wydarzeniach usprawiedliwiających politykę zagraniczną Rosji.
Ponadto w dokumencie zauważa się, że podczas gdy większość rosyjskiego społeczeństwa biernie popierała wojnę, ogłoszona mobilizacja pokazała, że poparcie nie jest tak silne, jak stara się to przedstawiać propaganda reżimu.
- Najbardziej prawdopodobną alternatywą dla reżimu Putina jest inny reżim autorytarny, więc Rosja pozostanie źródłem niestabilności i zagrożeń w regionie – czytamy w doniesieniach wywiadu.
Wywiad wskazuje, że obwód kaliningradzki pozostaje największym źródłem zagrożenia. Kreml ma przygotować obwód kaliningradzki do całkowitej izolacji.
W tym czasie administracja obwodu kaliningradzkiego jest zaniepokojona problemami gospodarczymi i dąży do utrzymania tranzytu towarów i surowców energetycznych przez Litwę. Jednak nic nie wskazuje na to, by kontrola reżimu w regionie była zagrożona większymi zagrożeniami politycznymi.
Zagrożeniem pozostają także prorosyjscy działacze na Litwie, których Kreml wykorzystuje do szerzenia propagandy.
Szef VSD Darius Jauniškis stwierdził, że istnieją dwie kategorie osób prorosyjskich, które nie działają na rzecz Litwy. Jedna z nich jest dobrze widoczna, na przykład przedstawiciele Międzynarodowego Forum Dobrego Sąsiedztwa, którego działalność została niedawno zakazana przez sąd.
- Jest też druga kategoria - milcząca część społeczeństwa, na którą powinniśmy zwrócić uwagę – powiedział Jauniškis.

Na granicy rosyjsko-litewskiej aktywnie działają rosyjskie służby wywiadowcze, dlatego istnieją zagrożenia dla obywateli Litwy odwiedzających tereny przygraniczne. Rosyjskie służby wywiadowcze są stale zainteresowane wojskowymi i cywilnymi obiektami strategicznymi Litwy.
- Realizatorzy polityki informacyjnej Kremla prowadzą kampanię dyskredytującą Ukraińców. Uchodźcy są oskarżani są o łamanie prawa, nadużywanie wsparcia społecznego i propagowanie politycznego ekstremizmu – czytamy w oświadczeniu.
- Kreml dąży do utrzymania swoich wpływów na Litwie, dlatego podejmuje inicjatywy, aby przedstawiać Rosję jako atrakcyjną alternatywę dla poglądów zachodnich. Kreml wykorzystuje w tym celu osoby i organizacje pozarządowe utrzymujące stosunki z podmiotami rosyjskimi, realizujące projekty promujące sowiecką nostalgię i poprawiające wizerunek Rosji – piszą autorzy.
Czytaj również
Litewski wywiad ostrzegł w czwartek, że obywatele Litwy udający się na Ukrainę w celu udzielenia wsparcia mogą ucierpieć z powodu działających tam rosyjskich szpiegów. Taki przypadek został już odnotowany.
Szczególnie wysokie ryzyko dotyczy osób udających się na tereny położone blisko działań wojennych.
Wywiad ostrzega, że w krajach Europy Zachodniej odnotowuje się przypadki, w których obecni i byli członkowie rosyjskich grup najemników zajmują się prowadzeniem szkoleń samoobrony bojowej czy pierwszej pomocy. Taka działalność jest wykorzystywana przez rosyjski wywiad jako jeden ze sposobów werbowania.
- Chiny są kolejnym bólem głowy – oświadczył Jauniškis podczas konferencji prasowej.
- Xi Jinping zapewnił sobie nieograniczoną władzę, wyeliminował przeciwników politycznych, ale niezadowolenie wynikające z problemów społecznych zmusza chińskie władze do tłumienia wszelkiego rodzaju protestów – czytamy w dokumencie.
Sugeruje się również, że choć inwazja militarna Chin na Tajwan jest mało prawdopodobna, to agresja wobec niego wzrośnie.





