Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow oświadczył, że kontynuowanie trójstronnych rozmów USA–Ukraina–Rosja nie ma sensu, jeśli Kijów nie wycofa wojsk z kontrolowanej przez siebie części Donbasu – podał The Moscow Times.
– Wszyscy rozumieją – prawdopodobnie także ukraińscy negocjatorzy – że obecnie Kijów musi wykonać jeden poważny krok, po którym po pierwsze zostaną wstrzymane działania wojenne, a po drugie pojawią się perspektywy poważnych rozmów o przyszłym długoterminowym porozumieniu – powiedział Uszakow.
Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że Ukraina musi wycofać swoje wojska z Donbasu, aby negocjacje mogły być kontynuowane.
Według Uszakowa po kilku rundach trójstronnych rozmów w Genewie nie odbyły się już żadne kolejne kontakty dotyczące Ukrainy. Jego zdaniem Waszyngton zajmuje się obecnie innym „dość poważnym i ważnym problemem”.
Po lutowych spotkaniach w Genewie przedstawiciele Kremla twierdzili, że Moskwa jest gotowa wycofać się z procesu negocjacyjnego, jeśli jej żądania nie zostaną spełnione. Rosyjscy urzędnicy mieli przy tym na myśli przede wszystkim ustępstwa terytorialne Kijowa, ponieważ – jak twierdzili – wszystkie pozostałe kwestie zostały już rzekomo rozwiązane.
Szef Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Kowalenko ocenił, że Rosja w praktyce potwierdziła swoją niechęć do zakończenia wojny, ponieważ Ukraina odmawia wycofania się ze swoich terytoriów.
– Wypowiedzi Uszakowa oznaczają oficjalne przyznanie przez Rosję, że nie planuje zakończenia wojny, ponieważ Ukraina odmawia opuszczenia swojej ziemi (Rosja domaga się wycofania Ukrainy z Donbasu) – powiedział Kowalenko.
Jego zdaniem Rosja tym samym potwierdziła, że „nigdy nie zależało jej na pokoju, lecz próbowała bez walki zdobyć przyczółek do dalszej ofensywy”, podczas gdy Ukraina „jasno powiedziała, że nie opuści swojej ziemi”.
– Wygląda na to, że reżim Putina w ogóle nie wyobraża sobie swojego istnienia bez wojny – dodał Kowalenko.
Poinformowano również, że w czwartek do Stanów Zjednoczonych przybył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy oraz szef ukraińskiej grupy negocjacyjnej Rustem Umierow.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował natomiast o kontynuowanych rozmowach z przedstawicielami administracji USA dotyczących kwestii humanitarnych, procesu dyplomatycznego z Rosją oraz porozumień bezpieczeństwa mających wzmocnić obronę Ukrainy.

