Powiązana z grupą Wagnera rosyjska neonazistowska bojówka Rusicz poprosiła swoich członków o zbieranie i przesyłanie danych wywiadowczych na temat aktywności wojskowej i przygranicznej na Łotwie, Litwie i w Estonii.
Swoją prośbę bojówka zamieściła w poście na kanale Telegram, który przeczytało 60 tys. osób. Rusicz poprosiła swoich członków o dostarczanie jej informacji na temat jednostek wojskowych, ruchów patroli, lokalizacji posterunków granicznych, systemów nadzoru i pojazdów. Szczególne zainteresowanie grupy budzą również dane i zawody członków jednostek wojskowych oraz ich krewnych i prywatnych środków transportu.
Rosyjska bojówka chce również uzyskać informacje na temat wież komunikacyjnych i urządzeń ochraniających granicę, oraz znać lokalizację składów paliw i systemów bezpieczeństwa na terenach przygranicznych państw bałtyckich.

Obawa ataku
Prośba bojówki może budzić obawy, że Kreml może nie mieć kontroli nad skrajnie prawicowymi organizacjami paramilitarnymi, które mogą dokonać ataków na terytorium NATO, w związku z frustracją przebiegiem wojny w Ukrainie.
Jednocześnie wydaje się mało prawdopodobne aby w działania grupy Rusicz były w jakikolwiek sposób zaangażowane władze rosyjskie, które z pewnością posiadają dane wywiadowcze na temat aktywności wojskowej i granicznej na Łotwie, Litwie i w Estonii.
Neonazistowska bojówka Rusicz bierze obecnie udział w wojnie w Ukrainie. Wcześniej była ona również aktywna w 2014 i 2015 r. w Donbasie, gdzie zasłynęła z brutalności i „nie brania jeńców”. Od września grupa obłożona jest sankcjami amerykańskiego Departamentu Skarbu.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.com.



