Pełniący obowiązki ministra spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz przyznał, że nie wie jeszcze, czy pozostanie na swoim stanowisku.
Tak skomentował informacje przekazane przez desygnowanego na premiera Mindaugasa Sinkevičiusa, który ujawnił, że na stanowisko szefa MSW rozważana jest również kandydatura socjaldemokraty Martynasa Katelynasa.
– Równie dobrze mogę pozostać ministrem, jak i nim nie zostać. Myślę, że dziś lub jutro wszystko będzie już jasne – powiedział Kondratowicz dziennikarzom.
Minister spotkał się z Sinkevičiusem w poniedziałek. Wówczas przyszły premier mówił, że Kondratowicz chce kontynuować pracę i zrobił na nim dobre wrażenie.
– Nie chodziło o przekonywanie kogokolwiek. Chciałem jedynie szerzej przedstawić kwestie związane z funkcjonowaniem resortu – powiedział o rozmowie.
Dodał, że ostateczna decyzja należy do premiera.
– To przewodniczący formuje swój zespół według własnej koncepcji. Jego decyzja będzie taka, jaka będzie – zaznaczył.
Kondratowicz nie chciał komentować kandydatury Martynasa Katelynasa, który może go zastąpić na stanowisku ministra.
Nowy rząd powstaje po tym, jak socjaldemokraci zerwali koalicję z ugrupowaniem „Świt nad Niemnem”. W połowie czerwca porozumienie o utworzeniu nowej większości podpisali przedstawiciele Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, Związku Demokratów „W imię Litwy” oraz Litewskiego Związku Rolników, Zielonych i Rodzin Chrześcijańskich. Koalicja dysponuje 75 głosami w Sejmie.

