Naujienų srautas

Wiadomości2026.06.30 13:39

Oficjalnie: Sejm zatwierdził kandydaturę Mindaugasa Sinkevičiusa na premiera

We wtorek Sejm zatwierdził kandydaturę socjaldemokraty Mindaugasa Sinkevičiusa na stanowisko premiera Litwy.

Przypomnijmy, że Litewska Partia Socjaldemokratyczna zdecydowała się zmienić utworzoną latem ubiegłego roku koalicję rządzącą, wykluczając z niej ugrupowanie „Świt nad Niemnem” kierowane przez Remigijusa Žemaitaitisa.

Napięcia między partnerami koalicyjnymi pojawiły się już po wyborach parlamentarnych w 2024 roku, kiedy powstała pierwsza większość rządząca. W ciągu półtora roku będzie to już trzecia koalicja rządząca i trzeci rząd.

W połowie czerwca porozumienie o utworzeniu nowej koalicji podpisali przedstawiciele Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, Związku Demokratów „W imię Litwy” oraz frakcji Litewskiego Związku Rolników, Zielonych i Rodzin Chrześcijańskich. Nowa większość dysponuje 75 głosami w 141-osobowym Sejmie.

Przewodnicząca frakcji socjaldemokratów Orinta Leiputė przekonywała, że Mindaugas Sinkevičius posiada wszystkie kompetencje i cechy charakteru niezbędne do pełnienia funkcji premiera.

– To lider, który zawsze wybiera otwartość i dialog. Jako człowiek rodzinny i ojciec dwójki dzieci doskonale rozumie, jak ważne dla rodzin są bezpieczeństwo, stabilność i poczucie pewności jutra – mówiła o kandydacie.

Leiputė podkreśliła również, że charakter Sinkevičiusa pozwala mu znajdować rozwiązania nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

– To lider, który potrafi słuchać, a nie tylko mówić, i ocenia ludzi na podstawie ich pracy, a nie tytułów – dodała.

Orinta Leiputė podkreślała, że Mindaugas Sinkevičius ma bogate doświadczenie polityczne i jasną wizję państwa, w której – jak mówiła – „regiony nie są zapomniane, przedsiębiorcy czują się bezpiecznie, a ludzie mogą godnie żyć”.

– Mindaugas Sinkevičius jest młodym, energicznym, a jednocześnie doświadczonym i odpowiedzialnym liderem – powiedziała.

– To człowiek godny zaufania, bliski ludziom i gotowy pracować dla całej Litwy – dodała socjaldemokratka.

Kasčiūnas ironizował o „zaginionej” Blinkevičiūtė
Lider konserwatystów Laurynas Kasčiūnas zwrócił uwagę, że jest to już trzeci raz, gdy dochodzi do przebudowy koalicji rządzącej kierowanej przez socjaldemokratów.

– Nie licząc oczywiście Viliji Blinkevičiūtė, która kiedyś po prostu zniknęła – ironizował, nawiązując do jej rezygnacji z ubiegania się o urząd premiera po wyborach.

Kasčiūnas zwrócił się następnie do socjaldemokratów z żartobliwym pytaniem:

– Czy to już koniec, czy czekają nas jeszcze kolejne zmiany? Umówmy się, że jeśli będzie potrzebny czwarty albo piąty kandydat na premiera, to my chętnie jednego pożyczymy – powiedział.

Lider konserwatystów skrytykował także ustępującą premier Ingę Ruginienė. Jego zdaniem miała wiele inicjatywy, ale zbyt mało kompetencji.

– Kiedy jest dużo inicjatywy, a mało kompetencji, efekt nie jest najlepszy – stwierdził Laurynas Kasčiūnas.

Dodał, że okres rządów socjaldemokratów przyniósł chaos i problemy ze stabilnością państwa.

– Mieliśmy czas chaosu i poważnych problemów. Zamiast o wynikach rozmawialiśmy o kolejnych skandalach. Socjaldemokraci muszą wziąć za to odpowiedzialność. To były dwa stracone lata dla Litwy – powiedział.

Žemaitaitis podziękował Ruginienė
Lider „Świtu nad Niemnem” Remigijus Žemaitaitis stwierdził, że Litwa znalazła się w wyjątkowej sytuacji.

– W ciągu roku i ośmiu miesięcy mamy luksus zmiany trzech, a nawet czterech premierów – ironizował.

Skrytykował również kandydatów na nowych ministrów i życzył Mindaugasowi Sinkevičiusowi, aby często gościł na posiedzeniach frakcji, sugerując, że będzie musiał regularnie odpowiadać na pytania posłów.

Žemaitaitis podziękował także ustępującej premier Indze Ruginienė.

– Inga była dla socjaldemokratów lodołamaczem. Kiedyś powiedziałem, że jest kometą tej partii, bo poświęciła się dla jej dobra. A dziś za to poświęcenie jest odsuwana, marginalizowana i wystawiana na drwiny – mówił.

Jego zdaniem brak kompetencji u części kandydatów na ministrów może sprawić, że kolejne wybory parlamentarne wygra prawica.

– Brakuje odwagi do wzięcia odpowiedzialności i podejmowania decyzji – ocenił.

Mniej konfliktów, więcej zaufania
Poparcie dla kandydatury Mindaugasa Sinkevičiusa zadeklarował natomiast przewodniczący frakcji Związku Demokratów „W imię Litwy” Lukas Savickas.

– Zagłosujemy „za”, ponieważ zmieniło się porozumienie polityczne, na którym będzie opierać się praca nowego rządu. Konsekwentnie mówiliśmy o potrzebie nowego otwarcia – nie dla samej zmiany, lecz po to, by rząd działał bardziej spójnie, skuteczniej i był nastawiony na osiąganie konkretnych rezultatów – powiedział Savickas.

Przedstawiciel Demokratów wskazał, że najważniejszymi elementami nowej umowy koalicyjnej są wsparcie dla rodzin, wzmacnianie obronności oraz rozwój gospodarki.

Zdaniem Lukasa Savickasa zmiana rządu powinna oznaczać również zmianę stylu rządzenia. Zapowiedział mniej publicznych sporów i więcej wzajemnego zaufania między partnerami koalicyjnymi.

„Przed nim syzyfowa praca i śliska droga pod górę”
Liderka Ruchu Liberałów Viktorija Čmilytė-Nielsen stwierdziła, że socjaldemokraci nie poradzili sobie z własnym zwycięstwem wyborczym.

– Zdarza się, że ludzie po niespodziewanie dużym sukcesie nie potrafią udźwignąć jego konsekwencji. To, co miało przynieść szczęście i nowe możliwości, staje się źródłem rozczarowania. Podobny efekt obserwujemy dziś, patrząc na to, jak socjaldemokraci próbują poradzić sobie z wynikiem wyborów – powiedziała.

Jej zdaniem w ciągu niespełna dwóch lat jest to już czwarty kandydat socjaldemokratów na premiera.

– To już oznaka kryzysu rządzenia. Jednych pogrążyły kwestie konfliktu interesów, przejrzystości i zaufania, innych – brak doświadczenia politycznego i rozeznania. Socjaldemokraci wygrali wybory, ale do dziś nie pokazali, że potrafią odpowiedzialnie rządzić państwem – oceniła.

– To kolejna próba rozpoczęcia wszystkiego od nowa, kolejna obietnica, że tym razem będzie inaczej – mówiła liderka liberałów.

Viktorija Čmilytė-Nielsen podkreśliła, że państwo nie może być poligonem doświadczalnym.

– Litwa nie potrzebuje już kolejnego „dajmy im jeszcze jedną szansę”. Potrzebuje rządu, który wie, co robi, i bierze odpowiedzialność za swoje decyzje oraz ich konsekwencje – zaznaczyła.

Zwracając się bezpośrednio do Mindaugasa Sinkevičiusa, powiedziała:

– Czeka pana syzyfowa praca i bardzo śliska droga pod górę. Co więcej, tę drogę stworzyliście sami – swoimi decyzjami, błędami, opóźnieniami i unikaniem odpowiedzialności we właściwym czasie.

Narkiewicz: Sinkevičius potrafi jednoczyć, a nie dzielić
Przewodniczący frakcji Litewskiego Związku Rolników, Zielonych i Rodzin Chrześcijańskich Jarosław Narkiewicz podkreślił, że jego ugrupowanie popiera kandydaturę Mindaugasa Sinkevičiusa nie tylko dlatego, że jest partnerem koalicyjnym.

– Bogate doświadczenie życiowe i polityczne Mindaugasa Sinkevičiusa jest argumentem, który daje nam podstawy, by go poprzeć – powiedział Narkiewicz.

Jarosław Narkiewicz podkreślał, że Mindaugas Sinkevičius ma realne doświadczenie w zarządzaniu.

– Przez blisko 15 lat kierował samorządem rejonu janowskiego. To nie jest wyłącznie doświadczenie teoretyczne ani hasła wygłaszane z mównicy sejmowej – powiedział.

Zdaniem Narkiewicza Sinkevičius potrafi jednoczyć ludzi, a nie ich dzielić.

– Potrzebujemy właśnie takiego lidera, który łączy, a nie polityka szukającego wrogów – dodał.

Sinkevičius: nie proszę o ślepe zaufanie
Kandydat na premiera podkreślił w swoim wystąpieniu, że urząd szefa rządu nie jest ani tytułem, ani kwestią osobistych ambicji.

– To obowiązek wzięcia odpowiedzialności za kierunek rozwoju państwa, za pracę rządu i za decyzje, które często są trudne, ale konieczne – mówił.

Dodał, że nowy gabinet nie może być jedynie kolejnym rządem politycznych zmian.

– Powinien być rządem pracy, stabilności i odpowiedzialności. Wierzę, że Litwa potrzebuje dziś nie rządu, który mówi najgłośniej, lecz takiego, który pracuje najskuteczniej. Nie takiego, który każdego dnia wywołuje nowy konflikt, ale takiego, który potrafi jednoczyć ludzi, podejmować decyzje i skutecznie je realizować – podkreślił.

Zapowiedział, że działalność jego rządu będzie opierać się na trzech zasadach: stabilności, odpowiedzialności i przejrzystości, a także na skutecznej realizacji wyznaczonych celów.

– Spory nie mogą prowadzić do trwałego paraliżu państwa. Koalicja nie jest miejscem na ultimata ani codzienne publiczne konflikty. Jej zadaniem jest podejmowanie decyzji i wspólne branie za nie odpowiedzialności – powiedział Mindaugas Sinkevičius.

Kandydat na premiera zwrócił się do posłów o danie mu szansy na udowodnienie swoich kompetencji.

– Nie proszę dziś o ślepe zaufanie. Proszę jedynie o możliwość pracy i ocenianie mnie przez pryzmat tego, czego dokona przyszły rząd. Chcę być premierem, który jednoczy, a nie dzieli, który potrafi słuchać i nie boi się podejmować decyzji – podkreślił.

Co się zmieni?
Sejm zatwierdza kandydaturę premiera w głosowaniu jawnym. Do jej przyjęcia wystarcza zwykła większość głosów.

Po uzyskaniu poparcia parlamentu Sinkevičius będzie miał maksymalnie 15 dni na przedstawienie uzgodnionego z prezydentem składu nowego rządu oraz programu Rady Ministrów, który również będzie musiał zostać zatwierdzony przez Sejm.

Nowy premier zapowiadał wcześniej, że w rządzie pojawi się sześciu lub siedmiu nowych ministrów.

Związek Demokratów „W imię Litwy” zgłosił kandydatury: Kęstutisa Mažeiki na ministra rolnictwa, Lukasa Savickasa na ministra energetyki oraz Linasa Kukuraitisa na ministra ochrony zdrowia.

Socjaldemokraci obejmą kierownictwo dziewięciu ministerstw. Przewodniczący partii zapowiedział, że podczas wtorkowego posiedzenia prezydium LSDP zostaną ostatecznie uzgodnione kandydatury na ministrów.

Frakcja Litewskiego Związku Rolników, Zielonych i Rodzin Chrześcijańskich zachowa natomiast nadzór nad Ministerstwem Sprawiedliwości oraz Ministerstwem Gospodarki i Innowacji. Na czele obu resortów mają pozostać dotychczasowi ministrowie.

Mindaugas Sinkevičius jest obecnie merem rejonu janowskiego. Funkcję tę – z przerwami – pełni od 2011 roku. Po objęciu urzędu premiera będzie musiał zrezygnować ze stanowiska mera.

Lider Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej od 2023 roku był podejrzany w tzw. aferze paragonowej, dotyczącej nieuzasadnionego wykorzystywania środków przysługujących radnym. Śledczy zarzucali mu, że jako radny samorządu rejonu janowskiego kupił za publiczne pieniądze dwa telewizory oraz opłacał usługi telekomunikacyjne.

W październiku 2024 roku Sąd Apelacyjny prawomocnie skazał Sinkevičiusa i zakazał mu pełnienia funkcji publicznych przez kilka lat. W konsekwencji stracił stanowisko mera rejonu janowskiego.

Jednak wiosną ubiegłego roku Litewski Sąd Najwyższy umorzył postępowanie karne, uznając, że jego działania mogły stanowić jedynie naruszenie obowiązków służbowych, które nie podlega odpowiedzialności karnej. Dzięki temu Sinkevičius wrócił na stanowisko mera.

Latem ubiegłego roku, po rezygnacji Gintautasa Paluckasa, został pełniącym obowiązki przewodniczącego LSDP, a wiosną tego roku wybrano go na stałego lidera partii.

Jak podkreślał sam Sinkevičius, objęcie kierownictwa w partii było jednym z powodów, dla których zdecydował się doprowadzić do zmian w koalicji rządzącej i podjąć się misji utworzenia nowego rządu.








LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane