Naujienų srautas

Wiadomości2026.06.30 13:33

Polska ostrzega przed Rosją. Wywiad: Kreml może wysłać „zielone ludziki” na Litwę

ELTA, LRT.lt 2026.06.30 13:33

Polska powinna przygotowywać się tak, jakby konflikt zbrojny z Rosją mógł wybuchnąć w każdej chwili – ostrzega szef polskiego wywiadu zagranicznego. Według niego Kreml może rozszerzyć działania poza Ukrainę i przeprowadzić prowokacje wymierzone w Litwę lub Łotwę, aby sprawdzić determinację NATO.

Polska powinna działać tak, jakby konflikt zbrojny z Rosją był realnym scenariuszem najbliższej przyszłości – uważa szef Agencji Wywiadu (AW) Paweł Szota. W rozmowie z dziennikiem „Rzeczpospolita” ostrzegł, że Kreml może próbować rozszerzyć swoje działania poza Ukrainę i wysłać tzw. „zielone ludziki” na Litwę lub Łotwę, aby przetestować jedność i reakcję NATO – informuje portal TVP World.

Rzadko udzielający wywiadów szef polskiego wywiadu zagranicznego ocenił, że Rosja może zdecydować się na prowokację o dużym znaczeniu politycznym i militarnym.

– Dziś, biorąc pod uwagę całe spektrum zagrożeń stwarzanych przez Kreml, musimy zmienić sposób myślenia i w codziennym działaniu postępować tak, jakby konflikt zbrojny z Rosją był perspektywą najbliższej przyszłości – powiedział Paweł Szota.

Jak dodał, poziom rosyjskiej agresji pozostaje bardzo wysoki, a ryzyko militarnej konfrontacji jest realne.

Rosja może kontynuować wojnę przez lata

Zdaniem analityków Agencji Wywiadu Rosja jest przygotowana do prowadzenia wojny jeszcze przez kilka lat. Według Pawła Szoty Kreml świadomie poświęcił rozwój gospodarczy i dobrobyt swoich obywateli, aby utrzymać zdolność do dalszych działań wojennych.

– Władimir Putin nie zrezygnuje z tej wojny, ponieważ przede wszystkim na użytek wewnętrzny musi przedstawiać siebie jako zwycięzcę – stwierdził szef AW.

Prowokacje wobec państw bałtyckich

Polski wywiad ocenia, że istnieje realne ryzyko, iż Rosja będzie próbowała sprawdzić determinację NATO poprzez poważną prowokację wymierzoną w jedno z państw bałtyckich.

– Uważamy, że rosyjskie prowokacje, będące testem dla NATO – podobne do tych, które obserwujemy już m.in. wobec Polski – będą kontynuowane. Rosjanie uważnie obserwują nasze reakcje – powiedział Paweł Szota.

Zapytany, czy Rosja mogłaby wysłać na Litwę lub Łotwę tzw. „zielone ludziki”, nie wykluczył takiego scenariusza.

„Zielonymi ludzikami” określa się rosyjskich żołnierzy występujących w mundurach bez oznaczeń państwowych. Taką taktykę Moskwa zastosowała w 2014 roku podczas aneksji ukraińskiego Krymu.

Podobne ostrzeżenia z Łotwy

Podobne wnioski przedstawiła w poniedziałek także łotewska Służba Bezpieczeństwa Państwowego (SAB). Według niej Rosja może w najbliższym czasie przeprowadzić ataki hybrydowe i prowokacje przeciwko państwom bałtyckim, aby zwiększyć presję psychologiczną na kraje NATO, ich władze i społeczeństwa.

Jednocześnie łotewski wywiad podkreśla, że obecnie prawdopodobieństwo pełnoskalowego konwencjonalnego ataku Rosji na państwa bałtyckie pozostaje bardzo niewielkie. Zdaniem SAB Moskwa nie dysponuje obecnie odpowiednimi siłami, ponieważ większość jej potencjału wojskowego jest zaangażowana na froncie w Ukrainie.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane