Od 1 lipca w Unii Europejskiej obowiązują nowe zasady dotyczące przesyłek spoza Wspólnoty. Do każdej kategorii towarów o wartości do 150 euro doliczane będzie stałe cło w wysokości 3 euro. Zmiany mogą podnieść koszt zakupów na popularnych platformach internetowych.
Od 1 lipca w Unii Europejskiej zaczynają obowiązywać nowe przepisy celne dotyczące przesyłek o wartości do 150 euro pochodzących spoza Wspólnoty. Każda kategoria towarów znajdująca się w przesyłce zostanie objęta stałą opłatą celną w wysokości 3 euro.
Jak wcześniej informował Departament Ceł Litwy, dotychczas przesyłki o niewielkiej wartości nie były objęte cłem, dzięki czemu zakupy z państw trzecich – zwłaszcza na platformach takich jak Temu, Shein czy AliExpress – były bardziej atrakcyjne cenowo. Teraz sytuacja ulegnie zmianie.
Jak naliczane będzie nowe cło?
Za jedną kategorię towarów uznaje się jeden lub kilka produktów, które mają taki sam charakter, identyczną klasyfikację taryfową i pochodzą z tego samego kraju. Jeżeli choć jeden z tych elementów się różni, produkt traktowany jest jako odrębna kategoria, dla której naliczana będzie kolejna opłata.
Departament Ceł podkreśla jednak, że kraj pochodzenia będzie miał znaczenie jedynie w wyjątkowych przypadkach, np. gdy wobec danego towaru obowiązują ograniczenia lub zakazy importowe.

Jeden produkt czy kilka? Różnica może być znacząca
Przykładowo, jeśli w jednej przesyłce znajdą się plastikowy haczyk, plastikowy pojemnik i plastikowy uchwyt, mimo że należą do tej samej grupy taryfowej, zostaną uznane za trzy różne rodzaje towarów. W takim przypadku opłata wyniesie 9 euro – po 3 euro za każdy produkt.
Jeżeli jednak zamówionych zostanie pięć identycznych plastikowych pojemników, będą one traktowane jako jedna kategoria towarów, a więc naliczone zostanie tylko jedno cło w wysokości 3 euro.
Marka produktu nie ma znaczenia. Plastikowe pojemniki różnych producentów będą uznane za ten sam rodzaj towaru, jeśli mają identyczny charakter, klasyfikację taryfową i kraj pochodzenia.
Materiał wykonania również ma znaczenie
Może się zdarzyć, że produkty mają tę samą nazwę, ale różnią się kodem taryfowym.
Departament Ceł podaje przykład dwóch par butów zamówionych z Chin – jednej wykonanej ze skóry, a drugiej z gumy. Ze względu na różny materiał obuwie otrzymuje odrębne kody taryfowe, dlatego zostanie potraktowane jako dwie różne kategorie towarów, a opłata celna zostanie naliczona oddzielnie.
Kupujący zapłaci więcej
Urząd celny zaleca, aby przed złożeniem zamówienia zwracać uwagę nie tylko na cenę pojedynczego produktu, ale również na zawartość całej przesyłki. Im więcej różnych przedmiotów znajdzie się w jednej paczce, tym wyższa może okazać się końcowa kwota do zapłaty.
Nowe cło formalnie będą odprowadzać do budżetu państwa osoby lub firmy zgłaszające towary do odprawy celnej – najczęściej przewoźnicy lub sprzedawcy. W praktyce jednak koszt ten prawdopodobnie zostanie przeniesiony na kupujących.
Przepisy nie określają, w jaki sposób sprzedawcy lub firmy kurierskie mają pobierać nową opłatę. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić informacje zamieszczone na stronach internetowych sklepów i platform sprzedażowych lub skontaktować się z przewoźnikiem.
Dlaczego UE wprowadza nowe cło?
Decyzję o wprowadzeniu nowej opłaty podjęła Komisja Europejska. Celem zmian jest wyrównanie warunków konkurencji między przedsiębiorstwami z Unii Europejskiej a sprzedawcami z państw trzecich oraz zapewnienie, że wszystkie towary trafiające na unijny rynek będą prawidłowo deklarowane i opodatkowane.

