Asteroida została nazwana na cześć naukowca z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Wileńskiego, Kazimierza Czernisa – poinformował uniwersytet.
Jedną ze swoich odkrytych planetoid jego imieniem nazwał hiszpańsko-wenezuelski astronom, badacz asteroid, prof. Orlando Naranjo.
Sam Kazimierz Czernis w trakcie swojej kariery nadał nazwy około 200 asteroidom.
– To była dla mnie niespodzianka, w ogóle się nie spodziewałem, że profesor Orlando Naranjo zamierza nazwać odkrytą przez siebie asteroidę moim imieniem. W całym swoim życiu spotkałem tylko kilku astronomów, którzy, tak jak ja, zajmują się poszukiwaniem asteroid i komet oraz nadawaniem im nazw – powiedział Czernis.
Litewski astronom opowiada, że poznał Orlando Naranjo w tym roku. Wspólnie odwiedzili stare obserwatorium Uniwersytetu Wileńskiego, centrum naukowe oraz Obserwatorium Astronomiczne w Malatach, a także planują współpracę w niedalekiej przyszłości.
Jak dodaje, asteroida „Cernis” została odkryta jeszcze w grudniu 1998 roku.
– Ciekawe jest to, że profesor prowadził te obserwacje w Andach. W tamtym czasie był to znacznie bardziej skomplikowany proces niż dziś – wykorzystywano płytki fotograficzne, na podstawie których astronom, posługując się wieloma równaniami, musiał obliczyć astrometryczną pozycję asteroidy, a on wyznaczył aż siedem takich pozycji. Oprócz tego profesor odkrył około 60 asteroid. Jestem przekonany, że to efekt wielu nieprzespanych nocy – powiedział naukowiec.
Asteroida Cernis została odkryta w obserwatorium Mérida, położonym niemal na równiku, na wysokości 3,6 tys. metrów nad poziomem morza. Jest to jedno z najwyżej położonych obserwatoriów na świecie.
Nowy obiekt został wykryty w godzinach porannych, na granicy gwiazdozbiorów Rak i Lew, przy użyciu teleskopu Schmidta o średnicy 1,0/1,5 m. Asteroida ma numer 29692, a jej tymczasowe oznaczenie to 1998 XE97.
Jej średnica wynosi około 2–3 km. Asteroida zbliży się do Ziemi w lutym 2028 roku – będzie wtedy jasna i widoczna z Litwy wysoko nad horyzontem, w gwiazdozbiorze Lwa.

