Partie szykują się do przyszłorocznych wyborów samorządowych – tworzą sztaby i listy kandydatów. Ugrupowania parlamentarne zapowiadają start we wszystkich 60 samorządach i walkę o utrzymanie obecnych merów.
Przewodniczący socjaldemokratów i szef sztabu wyborczego Mindaugas Sinkevičius zamierza ubiegać się o reelekcję na stanowisku mera Janowa. Jak podkreśla, jego partii łatwiej zdobywać poparcie w regionach.

Konserwatywny mer Wilna Valdas Benkunskas wciąż nie odpowiedział, czy będzie ubiegał się o kolejną kadencję, choć jego partia chciałaby, aby podjął taką decyzję.

– To naturalne, że tam, gdzie mamy swoich merów, chcielibyśmy, aby kontynuowali rozpoczęte prace. Jak już wspominałam, oficjalne zgłaszanie kandydatów nastąpi nieco później. Obecny mer Wilna wygląda jednak bardzo mocno – pokazują to zarówno sondaże, jak i jego dokonania. Liczymy, że zdecyduje się kandydować i wziąć na siebie tę odpowiedzialność – powiedziała szefowa sztabu wyborczego Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów Gintarė Skaistė.
Liberałowie w poprzednich wyborach w Wilnie wystawili kandydatkę spoza partii – Eglė Radvilė.
– Tym razem jestem przekonana, że będzie to osoba z naszej partii. To będzie nasz kandydat, liberał – podkreśla przewodnicząca frakcji związku liberałów w Sejmie Viktorija Čmilytė-Nielsen.
Wszystkie partie parlamentarne zapowiadają wystawienie kandydatów w Wilnie i każda z nich wierzy w sukces swojego reprezentanta.
– Liczymy, że kandydat, którego wkrótce przedstawimy, będzie poważnym graczem z solidnym programem – mówi lider frakcji demokratów „W imię Litwy” Lukas Savickas.

Mer Kowna Visvaldas Matijošaitis już ogłosił, że ponownie wystartuje w wyborach. Choć w ostatnim głosowaniu miał mniejsze poparcie niż w 2019 roku, i tak zdecydowanie wyprzedził rywali i wygrał w pierwszej turze.
Dlatego partie zastanawiają się, kto mógłby być dla niego realnym konkurentem.

– Rozumiemy, że konkurencja jest tam bardzo silna, dlatego chętnych do startu nie ma wielu – nie jest łatwo znaleźć odpowiedniego kandydata – mówi polityczka Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów Gintarė Skaistė.
– W Kownie nie mamy problemu ze znalezieniem kandydata. Myślę, że nasz oddział wystawi bardzo dobrego, silnego kandydata – przekonuje liderka Związku Liberałów Viktorija Čmilytė-Nielsen.

– Są ludzie, którzy są twarzami i nagłówkami, i są tacy, którzy faktycznie pracują – komentuje posłanka frakcji – komentuje posłanka frakcji Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych oraz Związku Chrześcijańskich Rodzin Ligita Girskienė.
Socjaldemokraci w Kownie wystawią kandydaturę Audriusa Radvilavičiusa.
– Jeśli Visvaldas Matijošaitis przed wyborami otworzy cztery mosty, być może będą one drogą do serca wyborcy, a może te mosty spłoną – mówi lider socjaldemokratów Mindaugas Sinkevičius.
Wcześniej sama startująca w Kłajpedzie przedstawicielka „chłopów” Ligita Girskienė w tym roku pokieruje sztabem wyborczym.
– Ponieważ powierzono mi odpowiedzialność za kierowanie sztabem, pracy na pewno nie zabraknie. Mamy też innego kandydata – kapitana morskiego z Kłajpedy, Romasa Karmazinasa – mówi Girskienė.

Dla partii Świt Niemna będą to pierwsze wybory samorządowe.
– Będziemy dążyć do wystawienia kandydatów we wszystkich samorządach, na ile to możliwe. Na razie nie mamy struktur wszędzie, ale taki jest cel. Trwają jeszcze rozmowy, oddziały dopiero zgłaszają kandydatów – mówi szef sztabu wyborczego Tadas Sadauskis.
Przewodniczący ugrupowania wymienił już kilku parlamentarzystów, których widziałby jako kandydatów na merów: Lina Šukytė-Korsakė w Kłajpedzie, Daiva Žebelienė w rejonie szyłuckim oraz Kęstutis Bilius w Szawlach.
– Większość naszej frakcji została wybrana z listy, więc ewentualne zmiany następowałyby zgodnie z kolejnością na liście – dodał Tadas Sadauskis.










