Miano Nauczyciela Roku miasta Wilna nie tylko zobowiązuje, ale sprawia mnóstwo pozytywnych emocji, daje radość i wdzięczność za ocenę – uważa Renata Juzokienė, nauczycielka muzyki w Gimnazjum im. Władysława Syrokomli w Wilnie.
Już po raz ósmy stolica dziękuje nauczycielom i tradycyjnie nagradza wileńskich Nauczycieli Roku. Za wyjątkowy wkład w edukację, osiągnięcia, kreatywność, zamiłowanie do pracy, mieszkańcy Wilna zaproponowali w tym roku nominację 71 pedagogów. Podczas uroczystego koncertu 10 nauczycieli i dyrektorzy 2 placówek oświatowych zostali nagrodzeni osobistymi ekslibrisami i upominkami o wartości tysiąca euro. Podczas uroczystości nagrodzeni zostali również najaktywniejsi uczestnicy projektu „Wilno jest szkołą”.

Renata Juzokienė, nauczycielka muzyki w Gimnazjum im. Władysława Syrokomli w Wilnie, została nagrodzona za upowszechnianie dobrych praktyk w instytucjach edukacyjnych, mieście i kraju. W ciągu ostatnich 3 lat Renata Juzokienė, nauczycielka muzyki, ekspert, dyrektor artystyczny Zespołu Pieśni i Tańca Wilenka przygotowała i z powodzeniem zrealizowała ponad 20 projektów i oryginalnych koncertów. Swoim doświadczeniem pedagogicznym i kulturalnym dzieli się w programach telewizyjnych i radiowych.
Co dla Pani znaczy tak wysoka nagroda w dziedzinie oświaty?
Jestem niezmiernie wdzięczna administracji Gimnazjum im. Władysława Syrokomli w Wilnie, rodzicom, uczniom klasy wychowawczej 11a, uczestnikom Polskiego Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca Wilenka za inicjatywę, złożone wnioski mojej kandydatury oraz poparcie. Tak wysoka nagroda nie była celem mojej pracy. Jednak nie ukrywam, że cieszy mnie fakt, iż ludzie, z którymi współpracuję dostrzegają i doceniają mój wysiłek. Uważam, że bez miłości do swego zawodu nie da się osiągnąć wiele. Oczywiście miano Nauczyciela Roku miasta Wilna nie tylko zobowiązuje do rzetelnej pracy, ale daje mnóstwo pozytywnych emocji, radość, poczucie wdzięczności za tak wysoką ocenę.

Czy chciała Pani być nauczycielką, kiedy wstępowała do Akademii Muzycznej? Czy mama Janina Łabul, która w Gimnazjum im. Władysława Syrokomli przepracowała dużo lat, była dla Pani przykładem? Czy przyszła droga zawodowa była już wiadoma?
Na pewno tak. Wybór Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru jako placówki kształcenia w zawodzie dyrygentury chóralnej, muzykologii oraz pedagogiki był świadomy, bo to jest najlepsza placówka na Litwie tego pokroju, która kształci zawodowców w tej dziedzinie.
Dziś jestem nauczycielką, szczycę się wyborem swego zawodu. Uważam, że zawód nauczyciela jest bardzo potrzebny i zawsze aktualny. A być nauczycielem – to nie tylko uczyć, ale też uczyć się w oparciu o współczesne aktualia. Najważniejsze jest współpracować z uczniami, znaleźć kontakt i podejście jak do małych, tak i starszych dzieci, młodzieży. To taka wspólna kontemplacja sztuki daje wspaniałe rezultaty twórcze i ogromną satysfakcję z pracy.
Mama zawsze była dla mnie przykładem, wzorem pedagoga z dużej W, wszechstronnie wykształcona, inteligentna, delikatna. To mama mnie przyprowadziła w świat muzyki, była tą inspirującą osobą, która odkryła miłość do folkloru, była moim mentorem podczas stawiania pierwszych kroków na lekcjach muzyki oraz podczas prób w zespole Wilenka. Bardzo wspierała mnie, kiedy zaczynałam swoją pracę pedagogiczną, zrobiła ogromny wpływ na moją osobowość. Za to jestem i będę zawsze wdzięczna.

Jest Pani młodą nauczycielką, bardzo lubianą przez uczniów. Prowadzi 11 klasę wychowawczą, której trzeba poświęcać dużo uwagi. To są praktycznie dorośli ludzie. Czy relacje między wami są przyjacielskie? O ile to jest ważne?
Klasa wychowawcza to wielkie wyzwanie. Nauczyciel dąży do osiągnięcia maksymalnych wyników w wychowaniu osobowości dziecka. Wychowawca udziela sporo czasu nie tylko na śledzenie osiągnięć akademickich ucznia. Wielką uwagę należy zwracać na formowanie indywidualności młodego człowieka. Musi zadbać o przychylną atmosferę w klasie.
Myślę, że mi się powiodło znaleźć wspólny język z uczniami i ich rodzicami. Mam wspaniałych, grzecznych wychowanków. Bardzo aktywnych, zaangażowanych w życie szkoły. Mogę na nich polegać w każdej sytuacji. Tacy sami są i rodzice. Chętnie włączają się w życie szkolne. Organizują różne imprezy, wycieczki nie tylko w granicach Litwy. Jadą na wycieczki kosztem swych urlopów, są mądrzy, dbają o swoje dzieci. Czas nam szybko mija i dziś już od matury dzieli nas rok. Już czujemy atmosferę ostatniego dzwonka, balu maturalnego, wspólne łzy pożegnań… I chyba wypuszczę swe ptaki w szeroki świat. A to nie będzie łatwe.

Oprócz lekcji muzyki prowadzi Pani jeszcze dwa zespoły – Wilenkę i Folk Vibes, który tworzą byli członkowie Wilenki. Oba zespoły mają piękny repertuar. Zespół Wilenka jest jednym z najlepszych polskich zespołów szkolnych. W jaki sposób dobiera Pani repertuar dla tych zespołów? Kto w tym pomaga?
Wilenka w ciągu tych lat stała się moim drugim dzieckiem. Dzisiaj mamy dobre wyniki i nasza działalność układa się pomyślnie. Zawdzięczamy to zgodnej współpracy wszystkich kierowników naszego zespołu. A pracują w nim mama Janina Łabul, kierownik zespołu, Danuta Korkus, która czuwa nad oprawą literacką przedstawień, choreografowie Justyna Wasiukiewicz i Wiesław Gajżewski.
Praca w zespołach – Wilence i Folk Vibes – to sama satysfakcja, uczta dla duszy. To jest radość z osiągania kolejnych laurów. Nieraz po długich próbach, koncertach autorskich czasami fizycznie jestem wyczerpana, ale dusza… dusza leci do raju, dusza jest wypoczęta i szczęśliwa.
Moje ulubione koncerty to programy patriotyczne, kiedy to młodzież, dzieci, weterani zespołu przeżywają prawdziwy katharsis twórczy. Są to lekcje patriotyzmu. Zapadają w serca na całe życie i niosą ogromny ładunek emocjonalny. W programach artystycznych staramy się odkryć różnorodne zdolności uczniów: muzyczne, recytatorskie, zdolności artystyczne. Każdy uczeń może tu wszechstronnie się rozwijać. Jesteśmy otwarci.
13 listopada szykujemy koncert patriotyczny. Wystąpimy w Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Serdecznie zapraszamy.

Zespół Folk Vibes jest jedyny i wyjątkowy na Wileńszczyźnie. Ma ciekawy repertuar, niezwykłe aranżacje. Należy dodać, że czynny udział w działalności zespołu bierze Pani mąż Ignas.
Sama koncepcja zespołu Folk Vibes jest unikalna na Litwie. Łączymy folklor, pieśni ludowe, autentyczne z muzyką elektroniczną. Wszystkie podkłady i muzyczne kompozycje tworzy Ignas Juzokas, który jest bardzo świetnym kompozytorem, artystą, wykonawcą tej muzyki elektronicznej, pedagogiem. Ta wspólna nasza działalność daje fajne owoce współpracy. Mamy dużo fanów, wierną publiczność.
Bardzo się cieszę, że w Folk Vibes są artyści, którzy przez wiele lat śpiewali w zespole Wilenka. A dzisiaj ta młodzież wykonuje folklor w nieco inny sposób. Wykonawcy dużo czasu spędzają razem, a te przyjaźnie narodziły się jeszcze w Syrokomlówce. Łączy nas muzyka ludowa.

Czego życzyłaby Pani młodym nauczycielom, którzy dopiero rozpoczynają pracę w tym zawodzie?
Dziś system oświaty boryka się z ogromnymi problemami, brakiem kadry pedagogicznej i podręczników. Szczególnie to odczuwamy na lekcjach fizyki, chemii, matematyki, biologii. Jednak cieszy mnie fakt, że zawód nauczyciela zdobywa, co prawda bardzo powoli, coraz większe uznanie. To od nauczycieli w dużej mierze zależy, jaka będzie nasza planeta za kilkadziesiąt lat.
Młodym nauczycielom chcę gratulować wybranego zawodu. Są oni wzorem, przykładem dla młodego pokolenia. Młodzi pedagodzy muszą mieć świadomość, że kształtują obraz naszego społeczeństwa, obraz naszej przyszłości. A w sercach ucznia zostawią niezatarty ślad na całe życie.
Życzę entuzjazmu, świadomości tego, że są kreatorami przyszłości. Życzę lekkości serca i poczucia satysfakcji z wykonywanej misji.








