Wigilii Bożego Narodzenia nie można wyobrazić bez opłatka. Zwyczaj dzielenia się nim jest powszechny w Polsce i w rodzinach polonijnych. Spotykamy go także na Słowacji, Litwie, Białorusi, Ukrainie i w Czechach. Jakie jest jego znaczenie w tradycji chrześcijańskiej? W rozmowie z LRT.lt tłumaczy ks. Mirosław Grabowski, proboszcz parafii św. Rafała Archanioła w Wilnie.
Jaki symbol przedstawia opłatek? Co on oznacza?
Przeważnie opłatkiem dzielimy się w Noc Wigilijną. Jest to symbol pojednania i przebaczenia. Kolacja przy stole jest chwilą bardzo uroczystą. Boże Narodzenie jest świętem bardzo rodzinnym - wtedy ustają wszystkie waśnie i nieporozumienia. Symboliczne łamanie się opłatkiem pomaga nam wszystkim się pojednać. W taki sposób przygotowujemy wyjątkowe, duchowe miejsce dla Chrystusa.
W związku z pandemią koronawirusa wiele osób zastanawiało się, jak własnoręcznie przygotować opłatek. Nie wszyscy mogli go kupić. Myślę, że w Internecie można znaleźć niemało przepisów. W zasadzie, jest to mąka, woda i trochę oleju. Jednak opłatek to nie tylko same pieczywo, „wafelek“. Opłatek ma głębsze znaczenie. Pamiętam taką tradycję, gdy opłatki piekły siostry zakonne lub jeszcze częściej – organiści i zakrystianie. Pomagało im to w utrzymaniu parafii. Nie płacono im za Msze św. czy inną posługę, więc w rozpowszechnianiu opłatków widzieli pewną misję.
Opłatek ma też głębsze znaczenie. Kiedyś miałem okazję zawitać do miejsca, w którym piekły je siostry zakonne. Robiły to podczas wspólnej modlitwy i śpiewu. Taki „wyśpiewany“ chleb powstaje z wielkiej wiary i miłości.

Łamiąc się opłatkiem wspominamy również tych, którzy odeszli.
Na początku chrześcijaństwa łamanie się opłatkiem było symbolem Eucharystii duchowej. Prawdopodobnie wzięło się ze zwyczaju błogosławieństwa chleba. Odbywało się ono podczas pierwszych Mszy św. W późniejszym czasie ten rytuał został zakazany, by zachować różnicę między chlebem, który został konsekrowany, czyli Komunią św., a tym, który został błogosławiony. Później wypiekanie opłatka stało się częste i uzyskało znaczenie wspólnoty. Zwykle w takich chwilach mówię, że „jednoczy niebo z ziemią“, czyli człowiek z Panem Bogiem.
Mimo, że dzielenie się opłatkiem jest zwyczajem praktykowanym od wielu lat, stał się z liturgicznych przyczyn wspomnieniem rozłamu Kościoła na katolicki i prawosławny. W katolicyzmie opłatek jest cienkim płatkiem chlebowym, który powinien być wypiekany z białej mąki i wody. Nie dodaje się do niego zakwasu, soli czy drożdży. W kościele prawosławnym rolę tę pełni prosfora. Jest to pieczywo wypiekane z mąki, wody, soli oraz zakwasu. Jest używana podczas Mszy św., a po nabożeństwie rozdaje się ją wierzącym. Jednak poza nabożeństwem prosfora jest traktowana jako zwykły chleb.
Opłatki mogą być różnych kolorów. Na nich są przedstawione sceny Bożego Narodzenia. Od czego zależy wygląd opłatka?
Tak naprawdę, opłatek musi być biały. Kolorowe opłatki zaś powstawały w pierwszą kolej dla zwierząt - krów, koni. Dzisiaj opłatek często jest kolorowy, by się wyróżniał wśród innych.
Na Wileńszczyźnie bardzo popularny jest opłatek z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Podczas podróży do Polski często mnie pytano, czy mógłbym przywieźć „ten z naszą Matuchną“. Uważam jednak, że najbardziej stosowne są sceny przedstawiające Narodzenie Chrystusa. Nie chodzi o ornament, ale o sam chleb.

Co należy zrobić z opłatkiem, który pozostaje po wieczerzy wigilijnej?
Oczywiście, najlepiej go spożyć podczas Wigilii. Jeżeli jednak coś zostało, można resztki rozpuścić w wodzie i wylać do ziemi. Można też spalić. Opłatek jest rzeczą błogosławioną, a więc musi być traktowany z szacunkiem.
W wielu kościołach jest częsta piękna tradycja dzielenia się opłatkiem z wiernymi. Zauważyłem, że wierni przychodzący na Pasterkę często mają go przy sobie, aby się podzielić z tymi, którzy nie mają możliwości zasiąść do wspólnego stołu. Przeważnie na Mszę św. przychodzimy już po wieczerzy wigilijnej. Tam chcemy się podzielić z innymi tą radością Bożego Narodzenia.
Osobiście jestem nastawiony przeciwko dzieleniu się opłatkiem na dwa-trzy tygodnie przed Wigilią. W takich spotkaniach przedświątecznych nie obserwuję radości. Uważam, że podobne spotkania mogą być organizowane bez opłatka. Wystarczy podzielić się ciepłym słówkiem, złożyć życzenia. Niech opłatek pozostanie stricte symbolem wigilijnym.

Jakiej ilości opłatków potrzebuje parafia?
Zależy to od wielkości parafii i samych rodzin. Sporo tego się rozchodzi. Gdy byłem mały, wszyscy dzieliliśmy się jednym opłatkiem. Teraz każdy członek rodziny posiada własny i łamie się nim z innymi. W zależności od parafii, potrzebuje się od tysiąca do nawet kilku tysięcy sztuk opłatków. Na Wileńszczyźnie opłatki były wypiekane w mniejszych ilościach niż dziś. Było trudniej zdobyć mąkę dobrej jakości. Tworzenie opłatków jest też pracą czasochłonną.
Czym są dla księdza Święta Bożego Narodzenia?
Dla mnie jest to radość i odczuwanie wewnętrznego spokoju. Kolędy stają się przyczyną refleksji o znaczeniu i sensie życia człowieka. Boże Narodzenie pomaga zrozumieć, jak piękny jest świat stworzony przez Boga, a także, jak bardzo jesteśmy przez niego kochani, skoro możemy się dzielić tą radością i miłością.
Opracowanie Ewelina Knutowicz





