Korea Północna zmaga się z wyjątkowo silną suszą, która może jeszcze bardziej pogłębić kryzys żywnościowy w kraju. Władze mobilizują siły, by ratować uprawy, ale eksperci ostrzegają: przy słabej infrastrukturze i izolacji skutki mogą być dramatyczne.
Korea Północna w tym roku mierzy się z „niezwykłą” i „poważną” suszą – poinformowały w czwartek państwowe media. Władze podejmują działania, aby chronić uprawy przed jej skutkami.
Ze względu na słabą infrastrukturę i gospodarkę klęski żywiołowe mają szczególnie dotkliwy wpływ na ten dyplomatycznie izolowany kraj.
Specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. praw człowieka w Korei Północnej, Elizabeth Salmon, już w lutym wskazywała, że niedobory żywności stały się poważnym problemem.
– W ostatnim czasie w większości kraju utrzymuje się nietypowa susza – zjawisko, które w ubiegłym roku występowało rzadko – podała oficjalna agencja Korean Central News Agency.
Według niej pracownicy w różnych regionach podejmują intensywne działania, by chronić wczesne uprawy przed skutkami suszy.
Premier Pak Thae Song odwiedził gospodarstwa rolne w prowincjach Południowy Pjongan i Północny Hwanghae, gdzie omawiano sposoby ograniczenia strat. Zaapelował o maksymalne wykorzystanie dostępnych zasobów wodnych, podkreślając, że tegoroczne plony zależą od pokonania „poważnej suszy”.
Jednocześnie w kraju prowadzone są prace nad naprawą zbiorników wodnych i systemów irygacyjnych, a także wdrażane są rozwiązania zwiększające odporność pszenicy i jęczmienia na brak opadów.
Problemy klimatyczne nie są odosobnione – również Korea Południowa w ubiegłym roku zmagała się z długotrwałą suszą, która doprowadziła do ograniczeń w zużyciu wody, m.in. w mieście Gangneung.

Eksperci wskazują, że zmiany klimatyczne nasilają fale upałów i ekstremalne zjawiska pogodowe. W tym roku może powrócić także zjawisko El Niño, które przynosi do Azji zarówno susze, jak i intensywne opady.
W Korei Północnej sytuację pogarsza chroniczny brak energii elektrycznej – większość mieszkańców nie ma dostępu do klimatyzacji.
W 2024 roku północne regiony kraju dotknęły z kolei powodzie – według mediów południowokoreańskich mogło w nich zginąć lub zaginąć nawet 1,5 tys. osób, choć władze w Pjongjangu zaprzeczyły tym doniesieniom.



