Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow w opublikowanym w środę wywiadzie dla rosyjskiego dziennika „Izwiestia” przestrzegł przed możliwym konfliktem zbrojnym między Moskwą a NATO.
Riabkow został zapytany, czy spodziewa się w przyszłości konfliktu zbrojnego między Rosją a NATO, jeśli stosunki pozostaną tak napięte jak dzisiaj.
- To zależy od Sojuszu Północnoatlantyckiego. NATO ma wybór. Jak już pokazaliśmy, jesteśmy gotowi wszelkimi środkami bronić naszych interesów narodowych – odpowiedział Riabkow.
Wiceminister spraw zagranicznych Rosji podkreślił, że osoby, które w dalszym ciągu wystawiają na próbę potęgę Rosji, „prawdopodobnie myślały, że ich własna gra w podnoszenie norm nie ma granic, ale na tej arenie mogą znaleźć się w gronie totalnych przegranych”.
Dodał, że stosunki Rosja-NATO nie zostaną przywrócone „w najbliższej przyszłości”.
- Jeśli ktoś na Zachodzie uważa, że te relacje są nam potrzebne, a my kiedyś przyjedziemy i poprosimy o ich przywrócenie, to jest to duży błąd – stwierdził Riabkow.

Kreml wielokrotnie oskarżał członków NATO o angażowanie się w konflikt na Ukrainie, wysyłanie do Kijowa broni, szkolenie żołnierzy i wspomaganie wywiadu wojskowego.
- Jeśli taki będzie wybór Waszyngtonu, weźmiemy go pod uwagę i podejmiemy odpowiednie środki zaradcze – ostrzegł Riabkow.
Rosyjscy urzędnicy wielokrotnie sugerowali, że Rosja może zaatakować członków NATO za udzielanie pomocy Ukrainie w toczącej się wojnie.



