Naujienų srautas

Wiadomości2023.10.23 14:00

Izrael kontynuuje ataki na Strefę Gazy. Żydzi także protestują

Wojna pomiędzy Izraelem a Hamasem oraz kwestia izraelskiej okupacji Palestyny są tak zawiłym konfliktem, że dzieli on nie tylko przedstawicieli lewicy i prawicy, ale także i sami Żydzi mają różne poglądy na temat tragedii, która ma miejsce na Bliskim Wschodzie.

Izrael nie reprezentuje poglądów wszystkich Żydów, choć jest państwem żydowskim. Istnieje wiele żydowskich grup, sprzeciwiających się albo istnieniu Izraela w ogóle, albo oponujących jego obecnej, radykalnie prawicowej władzy i kierunkowi, w którym zmierza całe państwo. Są również żydowskie grupy, które po prostu nie popierają ludobójstwa, od dekad dokonywanego na Palestyńczykach.

Kto krytykuje Izrael?
W niniejszym tekście istotne będzie rozróżnienie kilku pojęć. Żydzi to ludzie pochodzenia żydowskiego lub/i wyznający judaizm, Izraelczyk to mieszkaniec Izraela, a syjonista to osoba, popierająca istnienie i politykę państwa Izrael. Nie każdy Żyd mieszka w Izraelu, tak samo jak nie każdy mieszkaniec Izraela popiera jego politykę; z różnych powodów.

Jak tłumaczy Zach Smerin, pochodzący ze Śląska Sekretarz Żydowskiego Stowarzyszenia Studenckiego na Uniwersytecie Oksfordzkim, to głównie Żydzi o poglądach liberalnych i lewicowych wyrażają sprzeciw wobec polityki Izraela.

„Żydowscy liberałowie i lewicowcy pytają pragmatycznie: “zemsta na Hamasie i co dalej?”; ale i moralnie: “armia izraelska stosuje metody odpowiedzialności zbiorowej wobec palestyńskich cywili”, lub “działania terrorystyczne Hamasu mogą być zrozumiałe tylko w kontekście instytucjonalnej dyskryminacji”” – podaje przykłady w rozmowie z EURACTIV.pl

„Organizacje deklarujące sprzeciw wobec polityki okupacyjnej lub apartheidu żądają natychmiastowego zawieszenia broni, wypuszczenia zakładników, i wpuszczenia do Strefy Gazy pomocy humanitarnej. Wobec tego organizują ceremonie żałobne dla wszystkich ofiar wojny oraz własne demonstracje lub tworzą “Bloki Żydowskie” w demonstracjach pro-palestyńskich” – wyjaśnia aktywista.

„Sentyment nagłości w działaniu można odczuć poprzez fakt, że niektóre organizacje, np. brytyjski Na’amod lub amerykański Jewish Voice for Peace, otwarcie nawołują do „sprzeciwu przeciwko ludobójstwu” – wymienia.

„Jedynym wyjątkiem od organizacji liberalno-lewicowych jest ultraortodoksyjna Neturei Karta, według której żydowska suwerenność może być tylko wynikiem działania bożego i powrotu mesjasza. Jest to niewielka, lecz z powodu chasydzkiego ubioru widoczna na wielu demonstracjach pro-palestyńskich w Izraelu, Anglii oraz Stanach Zjednoczonych grupa. Są też regularnie proszeni o komentarz w mediach muzułmańskich: Al-Jazeerze i proirańskiej Press TV. Czujących do nich sympatię prosiłbym o zdanie sobie sprawy, że są oni gotowi do współpracy z dosłownie każdym – w tym z kłamcami oświęcimskimi” – mówi Smerin.

W mediach widoczne są nagrania z protestów i demonstracji społeczności żydowskich, protestujących przeciwko bombardowaniom w Strefie Gazy i izraelskiej polityce wobec Palestyńczyków.

W Jerozolimie istnieje nawet osobna dzielnica, Me’a Sze’arim, w której mieszka ludność ultraortodoksyjna i bardzo konserwatywna, silnie sprzeciwiająca się istnieniu Izraela.

Młodzi Żydzi o lewicowych i liberalnych poglądach protestują przeciwko ludobójstwu w Gazie np. na Zachodzie. Poniżej osoby z organizacji „Żydowski Głos dla Pokoju”, organizujący siedzący protest w budynku Kongresu USA oraz członkowie organizacji Na’amod w czasie pikiety w Londynie.

Reakcje na atak
Zapytaliśmy Zacha Smerina o to, jak społeczność żydowska zareagowała na atak Hamasu z 7 października.

„Na początku nastąpiło zaskoczenie, a następnie rozpacz. Dla bardziej ortodoksyjnych sprawę utrudniał fakt, że nie mogli używać urządzeń elektronicznych aż do niedzieli wieczorem – pierwszy dzień z powodu Szabasu, a drugi z powodu Simchat Tory – notabene dnia świętowania, podczas którego paraduje się i tańczy ze świętymi księgami” – mówi działacz.

„Wielu Żydów na całym świecie ma rodzinę i bliskich znajomych w Izraelu, dlatego pierwszą kolejnością było upewnienie się o ich bezpieczeństwo. Tyczyło się to zwłaszcza Izraelczyków mieszkających w diasporze lub tymczasowo w niej przebywających, którzy nie mogli wrócić do kraju i musieli znaleźć schronienie. Organizacje żydowskie starały się zapewnić jak największy komfort wszystkim ubolewającym” – tłumaczy.

Zdaniem sekretarza żydowskiej organizacji najmocniejszymi uczuciami panującymi obecnie w społecznościach Żydów są: rozpacz, żal i gniew, że do ataku Hamasu mogło dojść.

„Żałoba po zmarłych i troska o los zakładników spowoduje, że uczucia te nie znikną szybko” – dodaje Smerin.

Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme