Funkcjonariusze Litewskiej Służby Drogowej w poniedziałek nie wpuścili czterech ciężarówek, których kierowcy nie mieli pozwoleń na wjazd. Jeszcze jedna nie została wpuszczona z innych przyczyn. Od niedzielnej północy do poniedziałkowego poranku zostało sprawdzonych 90 ciężarówek, poinformowała administracja Litewskiej Służby Bezpieczeństwa Transportowego.
- Instytucje w taki sposób reagują na trudną sytuację na granicy. Ważne jest, aby ciężarówki przybywały ze wszystkimi potrzebnymi dokumentami, w tym wypadku - z pozwoleniami krajów trzecich - podkreśliła specjalistka ds. komunikacji Służby Eglė Kučinskaitė.
Służby dodała, że większość sprawdzonych ciężarówek pochodziła z Kazachstanu, a także Uzbekistanu, Kirgistanu i innych krajów Azji. Były też pojazdy z Serbii.
Służba rozpoczęła kontrole na granicy z Polską w nocy z soboty na niedzielę, są one bezterminowe. W taki sposób instytucja chce zapewnić, że wszyscy kierowcy posiadają niezbędne dokumenty.

Wcześniej, 21 lutego, Polska podjęła decyzję o zamknięciu ostatniego przejścia granicznego. Teraz przez posterunek graniczny w Koroszczynie mogą przejechać wyłącznie samochody wielkogabarytowe z Unii Europejskiej i Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu.
Portal Logistyka.rp.pl wcześniej ogłoisł, że z przejścia w Koroszczynie korzystały nie tylko TIR-y z Polski czy Litwy, ale również Turcji, Mołdawii, Serbii i krajów Azji.
Czytaj również
W ciągu ostatnich tygodni zwiększyły się kolejki TIR-ów na granicy litewsko-białoruskiej. Najdłuższe kolejki są na przejściu granicznym w Miednikach. W poniedziałkowy poranek czekało tam 500 ciężarówek, które pozostaną na posterunku przez około dwóch dób.



