Łotewskie siły zbrojne zakończyły operację poszukiwawczą po katastrofie bezzałogowego statku powietrznego, który rozbił się i eksplodował w jeziorze Drydzis w regionie Łatgalii. Władze wciąż nie wiedzą, do kogo należał dron. Sprawa wywołała kolejne pytania o bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej Łotwy przy granicy z Rosją i Białorusią.
Łotewskie Narodowe Siły Zbrojne zakończyły operację poszukiwawczą na jeziorze Drydzis w gminie Krasław, gdzie w sobotę rano rozbił się i eksplodował bezzałogowy statek powietrzny. Informację tę przekazał agencji ELTA przedstawiciel armii Robertas Skraucas.
Jak poinformowano, dron rozpadł się na kilka niewielkich części. W niedzielę podjęto decyzję o zakończeniu poszukiwań, ponieważ – zdaniem służb – odnaleziono już wszystkie możliwe fragmenty maszyny.
Nie wiadomo, jaki to był dron
Do tej pory nie ustalono, jakiego typu był bezzałogowiec ani skąd pochodził. Wszystkie odnalezione części mają zostać poddane dalszym badaniom i analizie.
Służby poinformowały również, że dostęp do jeziora nie jest już ograniczany.

Dron eksplodował po uderzeniu w wodę
Łotewska policja państwowa otrzymała zgłoszenie o incydencie w sobotę około godziny 8 rano. Według świadków dron spadł do jeziora Drydzis i eksplodował po kontakcie z wodą.
W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
Na miejscu odnaleziono fragmenty, które mogą pochodzić z bezzałogowca. Do przeszukania rozległego terenu skierowano dodatkowe siły, w tym specjalny oddział policji wyposażony w drona, strażaków z łodzią oraz żołnierzy łotewskiej armii.
Śledztwo ws. przestępstwa przeciwko państwu
Łotewskie siły zbrojne wcześniej informowały, że ich systemy nie wykryły wlotu drona do przestrzeni powietrznej kraju, dlatego mieszkańcy nie otrzymali ostrzeżeń.
W związku z incydentem wszczęto postępowanie karne dotyczące przestępstw przeciwko państwu.
Coraz więcej incydentów z dronami na Łotwie
Od początku wojny Rosji przeciwko Ukrainie mieszkańcy wschodniej Łotwy, szczególnie regionu Łatgalii, wielokrotnie otrzymywali ostrzeżenia związane z możliwym pojawieniem się dronów w pobliżu łotewskiej przestrzeni powietrznej lub jej naruszeniem.
W ostatnich miesiącach na terytorium Łotwy doszło również do kilku eksplozji bezzałogowców. Jednym z najgłośniejszych incydentów był wybuch drona 7 maja w magazynie paliw w Rzeżycy.
Choć dotychczas nikt nie zginął, sprawa wywołała poważny kryzys polityczny. Po katastrofie drona w Rzeżycy stanowisko stracił minister obrony Andris Sprūds, a premier Evika Siliņa podała się do dymisji.



