Po zatrzymaniu dziesięciu policjantów i trzech funkcjonariuszy Straży Granicznej (VSAT) w śledztwie dotyczącym przemytu papierosów przy użyciu balonów przemytniczych, minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz zapowiedział rozmowy z kierownictwem tych instytucji.
– Tak, będziemy rozmawiać, już wstępnie częściowo o tym rozmawialiśmy. Powstanie oddzielny plan działań – co będziemy robić, dlaczego do tego doszło, zostanie przeprowadzona analiza. Nie chcę wyprzedzać śledztwa, ono trwa (...), ale pierwsze kroki będą takie, że porozmawiamy o tym, co trzeba zrobić natychmiast, aby takie przypadki się nie powtórzyły – powiedział minister dziennikarzom w piątek.
– Widać, że coś było nie tak z naszymi środkami zapobiegawczymi, skoro doszło do takiej sytuacji. Być może problem tkwił również w przygotowaniu funkcjonariuszy – dodał.
Jak informowała agencja BNS, w tym tygodniu w różnych regionach Litwy zatrzymano łącznie 27 osób powiązanych z działalnością dwóch grup przestępczych zajmujących się przemytem przy użyciu balonów powietrznych.
Śledczy wiążą zatrzymanych funkcjonariuszy z grupą działającą na terenach samorządów rejonów wileńskiego, solecznickiego, orańskiego i druskienickiego.

Zdaniem Władysława Kondratowicza operacja ta była decydującym ciosem dla grup przemytniczych działających w strefie przygranicznej.
– Oceniam to jako sukces, ale bolesny sukces – powiedział minister.
Jednocześnie polityk zauważył, że społeczeństwo nie zawsze krytycznie podchodzi do przemytników.
– Zdarzało mi się słyszeć nawet od lokalnych mieszkańców, być może także od niektórych polityków, że to są nasi przedsiębiorcy, że są niewinni i tak dalej – stwierdził.
– Można powiedzieć, że jest to pewien fenomen, który najczęściej występuje w regionach przygranicznych – podkreślił Władysław Kondratowicz.
Minister zaznaczył, że wynagrodzenia funkcjonariuszy nie należą do najniższych w kraju, jednak przy tworzeniu nowego budżetu liczy na możliwość ich podwyższenia o około 5 procent.

W tym postępowaniu przygotowawczym status podejrzanych ma łącznie 49 osób, a wartość zabezpieczonego majątku wynosi 4,2 mln euro. Osoby te są podejrzane o przemyt, posiadanie nielegalnych wyrobów tytoniowych, pomoc obcemu państwu w działaniach przeciwko Litwie oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Zarzuty działalności antypaństwowej wiążą się z przemytem przy użyciu balonów wysyłanych z Białorusi oraz koordynowaniem działań grup przestępczych.
Loty takich balonów wielokrotnie zakłócały pracę litewskich lotnisk, a władze kraju uznają te działania za hybrydowy atak ze strony Mińska.




