Po wszczęciu śledztwa w sprawie wycieku danych z litewskiego rejestru nieruchomości ze stanowiska odchodzi dyrektor Centrum Rejestrów Adrijus Jusas. Prokuratura bada sprawę możliwego ujawnienia ponad 600 tys. dokumentów rejestrowych. Władze ostrzegają mieszkańców przed oszustami wykorzystującymi informacje związane z nieruchomościami.
Dyrektor generalny litewskiego Centrum Rejestrów (Registrų centras) Adrijus Jusas rezygnuje ze stanowiska po rozpoczęciu przez Prokuraturę Generalną śledztwa dotyczącego wycieku danych z rejestru nieruchomości.
Jak poinformowało w poniedziałek Centrum Rejestrów, Jusas zakończy pełnienie funkcji z początkiem tygodnia. Do czasu wyboru nowego szefa obowiązki dyrektora będzie pełnił kierownik Departamentu Prewencji Giedrius Cininas.

Śledztwo ws. wycieku danych nieruchomości
Przypomnijmy, że w ubiegły piątek Prokuratura Generalna Litwy poinformowała o wszczęciu postępowania przygotowawczego w sprawie możliwego wycieku danych z systemów Centrum Rejestrów.
Według wstępnych informacji mogło dojść do ujawnienia ponad 600 tys. wypisów z rejestru nieruchomości. Szacowane straty wynoszą co najmniej 111 tys. euro.
Śledztwo prowadzone jest w związku z podejrzeniem nielegalnego dostępu do systemów informatycznych oraz innych przestępstw cybernetycznych.
Politycy domagają się wyjaśnień
Przewodniczący konserwatystów Laurynas Kasčiūnas zapowiedział wcześniej, że będzie domagał się zwołania nadzwyczajnego posiedzenia parlamentarnej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.
Polityk poddał również w wątpliwość możliwość dalszego pełnienia funkcji przez ministra gospodarki i innowacji Edvina Grikšę.
Premier Litwy Inga Ruginienė publicznie wezwała Adrijusa Jusasa do ustąpienia ze stanowiska.
Registrų centras ostrzega przed oszustami
Registrų centras podkreśla jednak, że podczas incydentu nie doszło do wycieku danych kontaktowych mieszkańców.
Instytucja apeluje do obywateli o zachowanie ostrożności i uważne analizowanie telefonów, e-maili oraz innych wiadomości dotyczących nieruchomości. Zdaniem urzędników cyberprzestępcy mogą próbować wykorzystać sytuację do oszustw.



