Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu francuskiej gazecie „Le Figaro”, w którym pochwalił władze Litwy za udzielone wsparcie przed rozpoczęciem inwazji przez Rosję.
Zełenski wspomina, że był ostrzegany przez kraje partnerskie przed rosyjskim atakiem, ale nie zostały podjęte żadne działania, by temu zapobiec.
- Tuż przed inwazją Litwa przekazała nam systemy Stinger. Mieli prawo poinformować nas o przyszłym ataku, bo nam pomogli! Ale inni? – pytał retorycznie prezydent Ukrainy.

Zełenski dodał, że od 2014 roku brakowało wsparcia Zachodu i działań mających na celu uniknięcie wojny. Dodał, że wysiłki europejskiej dyplomacji nie powiodły się.
- Dlaczego NATO nie udzieliło pomocy, skoro wiedziało o przyszłym ataku? Dyplomaci krajów europejskich zawiedli. Dzień przed atakiem Francja i Niemcy nadal nas zapewniały, że Putin obiecał, iż nie będzie atakował Ukrainy! – kontynuował Zełenski.

Podczas wywiadu Zełenski mówił również o rozmowach prezydenta Francji z Władimirem Putinem po wybuchu wojny. Niedawno Emmanuel Macron oświadczył, że Paryż będzie pomagał Ukrainie, dopóki ta nie wygra wojny i ogłosił, że wyśle czołgi do Kijowa. To skłoniło Berlin do wysłania czołgów Leopard.
- Myślę, że się zmienił. Poparł też kandydaturę Ukrainy do UE. Uważam, że był to ważny sygnał – uważa Zełenski.




