Naujienų srautas

Wiadomości2023.01.12 11:04

Zawsze palił się „do roboty“, bezgranicznie ufał Matce Boskiej Ostrobramskiej – przyjaciele wspominają zmarłego ks. Kasiukiewicza

Renata Dunajewska, LRT.lt 2023.01.12 11:04

Był jednym z pierwszych prałatów w Litwie, zapoczątkował kursy przedmałżeńskie, na poziomie uniwersyteckim organizował studia. Potrafił też wysłuchać i bezgranicznie ufał Matce Boskiej Ostrobramskiej – w ten sposób zmarłego 11 stycznia br. ks. prałata Jana Kasiukiewicza wspominają jego bliscy znajomi.

Ks. prałat Jan Kasiukiewicz posługiwał w wielu parafiach na Wileńszczyźnie. Był proboszczem w kościołach Ducha Świętego i św. Teresy w Wilnie, w parafiach w Solecznikach i w Małych Solecznikach oraz w Mejszagole. Od 2019 roku pełnił funkcję rezydenta w kościele Odnalezienia Krzyża Świętego w Kalwarii Wileńskiej.

Zmarł nagle w swoim domu 11 stycznia br.

Zmiany w Kościele

Kiedy został proboszczem w polskiej parafii Św. Ducha był jednym z pierwszych prałatów wśród duchownych w Litwie. Wprowadził wiele znaczących zmian. Katolicka dziennikarka Krystyna Juckiewicz zwraca uwagę na niezwykle ważną działalność pedagogiczną duchownego oraz współpracę z młodzieżą. – Za jego czasów zostały wprowadzone kursy przedmałżeńskie. To kursy nie tylko dla samych parafian, ale też dla narzeczonych z całej Wileńszczyzny – mówi dziennikarka.

Kształcenie teologów i katechetów to też zasługa prałata. Ks. Kasiukiewicz był pierwszym dyrektorem Studium Teologii w Winie. Pierwszym dyrektorem Polskiego Centrum Katechetycznego w Wilnie. - Zakładał i organizował też studia na poziomie uniwersyteckim. Przede wszystkim stawiał na młodzież. To właśnie on stworzył tak doskonałe warunki do tego, żeby wykładali tutaj najlepsi i zasłużeni. Warto zaznaczyć, że wśród wykładowców byli profesor Lucjan Balter i ks. dr Tadeusz Krahel, ks. Henryk Małecki, ks. dr Witold Dorsz, ks. dr Adam Szot i wielu innych – wymienia Juckiewicz.

- To był niezwykły, wrażliwy człowiek, wspaniały kapłan, wielki erudyta z poczuciem humoru – dodaje dziennikarka.

Warto podkreślić również spotkanie wileńskich Polaków z papieżem Janem Pawłem II podczas jego pielgrzymki, które zorganizował ks. Kasiukiewicz.

Subtelne poczucie humoru

Wieloletni przyjaciel zmarłego duchownego, ks. Mirosław Balcewicz nie ukrywa, że wiadomość o śmierci ks. Kasiukiewicza go przytłoczyła.

- My, jako księża, patrzymy trochę inaczej na ten dramat. Praktycznie wszystkich ludzi tego nauczamy przez pryzmat zmartwychwstania. Ale zawsze są jeszcze ludzkie uczucia – przyjaciel, kolega, bliscy, z którymi spędziło się wiele czasu – mówi ks. Balcewicz.

Zaprzyjaźnili się na studiach w Seminarium Duchownym w Kownie w 1983 roku. Ks. Balcewicz wspomina, że zawsze podziwiał ks. prałata i jego znajomość historii, teologii oraz sposób, w jaki wykorzystuje swoją wiedzę podczas kazań.

- Byłem mile zaskoczony, że prowadzi też spotkania rodzin. Miał na to chęć i czas. On zawsze „do roboty” się palił. Bywałem też zaskoczony jego homiliami - mówi ks. Balcewicz. Dodaje, że ponadto ks. Kasiukiewicz miał bardzo subtelne poczucie humoru.

Ks. Balcewicz nie ukrywa, że ma nadzieję na spotkanie w wieczności z kolegą ze studiów.

- Patrzmy przez pryzmat wiary. Na pewno będzie spotkanie. Padniemy sobie w objęcia, gdzie będą łzy radości. Wierzę w to. To nasze życie ziemskie jest przecież pielgrzymką – tłumaczy.

Ufał Matce Boskiej Ostrobramskiej

Andrzej Bohdanowicz mówi, że ks. Kasiukiewicza znał, odkąd pamięta. – Mieszkaliśmy przy tej samej ulicy. Chodziliśmy razem do szkoły, tyle, że ja byłem w klasie A, a on w klasie B. Janek miał trudności z matematyką. Na początku dostawał same tróje, później już czwórki – przypomina przyjaciel.

Przyszły prałat już będąc w szkole wiedział, że pójdzie do seminarium duchownego. – Pochodził z pobożnej rodziny. Szczególnie ojciec był bardzo wierzący, ale i tak przeżyłem szok, kiedy przyszedł do mnie i powiedział: „Andrzeju, dostałem się do seminarium”. Myślałem wówczas, że stracę przyjaciela – wspomina.

Wilnianin Witold Błażewicz, który z ks. Kasiukiewiczem przyjaźnił się od wielu lat podczas rozmowy nie ukrywa wzruszenia. Wspomina, że ks. prałat udzielał mu sakramentu małżeństwa, a ponadto zawsze służył radą i pomocą.

- W takim niedużym gronie każdego roku spotykaliśmy się przed Nowym Rokiem. Symbolicznie żegnaliśmy Stary Rok. W końcu ubiegłego roku nie zorganizowaliśmy takiego spotkania. Nie wiem, dlaczego – mówi.

Wspomina o częstych podróżach z ks. Kasiukiewiczem. - W czasie dłuższych podróży zawsze można było z nim porozmawiać na różne tematy. Myśmy mu wyżalali się ze swych problemów. On z kolei wszystko trzymał w sobie. Nie był na tyle otwarty, żeby mówić o swoich kłopotach. Nigdy nie powiedział na nikogo złego słowa. Był inteligentną, szlachetną osobą – wspomina Błażewicz.

Dodaje, że ks. Kasiukiewicz bezgranicznie ufał Matce Boskiej Ostrobramskiej oraz przypomina pewną historię: - Kiedy jego mama zachorowała na raka, ojciec pojechał do Polski, żeby szukać pomocy. Lekarz, do którego się zwrócił powiedział mu, że „po co pan tu przyjeżdża i prosi o pomoc? Przecież w Wilnie jest Matka Boska Ostrobramska, tam się trzeba zwracać”. Dlatego Janek nam mówił, że jeżeli macie kłopot, to idźcie do Ostrej Bramy. Tak też czynił sam – mówi Błażewicz.

Szczegóły dotyczące pożegnania:

12 stycznia, we czwartek, o godz. 15:00 w kościele pw. Odnalezienia Krzyża Świętego w Kalwarii Wileńskiej zostanie wystawiona trumna. O godz. 18:00 odbędzie się msza w jęz. polskim, o godz. 19:00 w jęz. litewskim. Kościół będzie otwarty do godz. 23:00.

13 stycznia, w piątek, o godz. 7:00 rozpocznie się czuwanie modlitewne przy zmarłym. O godz. 18:00 odbędzie się msza w jęz. polskim, o godz. 19:00 w jęz. litewskim. Kościół będzie otwarty do godz. 23:00. Dołączyć można będzie przez cały dzień.

14 stycznia, w sobotę, o godz. 12:00 w kościele pw. Odnalezienia Krzyża Świętego w Kalwarii Wileńskiej rozpoczną się uroczystości pogrzebowe.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane