Naujienų srautas

Wiadomości2022.12.07 11:54

Mieszkańcy Rejonu Wileńskiego o strefach dokoła Vilniaus Paukštynas: łączy nas determinacja i pozytywna złość

Anna Grigoit, LRT.lt 2022.12.07 11:54

Nigdy nie kupiłbym posiadłości w sąsiedztwie z fermą – mówi w rozmowie z LRT.lt doradca działu Narodowej Służby Rolnej Gytis Salys. Właściciele nieruchomości w pobliżu AB Vilniaus Paukštynas twierdzą, że łączy ich determinacja i nie dopuszczą do utworzenia ochronnych stref sanitarnych.

- W marcu otrzymaliśmy pierwszy wniosek od spółki AB Vilniaus Paukštynas z prośbą o określenie strefy ochrony sanitarnej. Od razu wiedzieliśmy, że będzie burza. Jednak Ministerstwa Rolnictwa i Sprawiedliwości, zezwoliły na rozpoczęcie tych działań według aktualnych norm prawnych – tłumaczy Salys.

Na początku jesieni mieszkańcy Rudominy, Kalwiszek, Wołczun i Czarnego Boru, których nieruchomości znajdują się w pobliżu trzech ferm drobiu spółki AB Vilniaus Paukštynas, otrzymali pierwsze listy od Narodowej Służby Rolnej, z których dowiedzieli się, że ich działki wejdą w skład ustanawianej strefy ochrony sanitarnej, sięgającej nawet 1000 m.

Przedstawiciel Narodowej Służby Rolnej przyznaje, że szczegółowa ocena wpływu na środowisko jest ważna, natomiast zgodnie z działającymi obecnie aktami prawnymi, AB Vilniaus Paukštynas nie jest do tego zobowiązany.

- Jesteśmy pod presją czasu. Do końca roku musimy powiadomić wszystkich mieszkańców, czyje posiadłości trafiły do strefy ochrony sanitarnej wokół Vilniaus Paukštynas i ją ustanowić – tłumaczy Salys. Dodaje, że termin wynika z odpowiednich ustaw, które pozwalają na dokonywanie zmian bez zgody właściciela.

Doradca wyjaśnia, że proces powstrzymać może wyłącznie natychmiastowa zmiana ustaw albo rezygnacja z procesu przez spółkę AB Vilniaus Paukštynas. Ferma drobiu w Rudomine zabiega o maksymalnie odległe strefy, ponieważ według dzisiejszych ustaw ma do tego prawo.

Strefa sanitarna, zgodnie z działaniami Narodowej Służby Rolnej, ma objąć 800 działek, w tym co najmniej 8 placówek oświatowych i nowe targowisko w Rudominie.

Determinacja mieszkańców

Mieszkańcy złożyli pisemne petycje i zebrali ponad 2,5 tys. podpisów jako wyraz sprzeciwu utworzeniu nowych granic strefy ochrony sanitarnej.

W miniony weekend w Rudominie i Czarnym Borze odbyły się kolejne spotkania mieszkańców w sprawie stref ochrony sanitarnej.

Mieszkaniec Rudominy, Dariusz Litwinowicz ubolewa, że przedstawiciele zainteresowanych instytucji w spotkaniu udziału niestety nie wzięli.

- Ludzi łączy determinacja i pozytywna złość wobec niesprawiedliwości, jaka z nami się dzieje. Nas po prostu postawili przed faktem, że zostaniemy okradzeni – mówi Litwinowicz.

Minister środowiska Simonas Gentvilas niedawno zwrócił uwagę Komisji Ochrony Środowiska, że problem nie dotyczy tylko mieszkańców Samorządu Rejonu Wileńskiego. Strefa ochrony sanitarnej nie została ustanowiona na przykład przy rafinerii ropy naftowej Orlen Lietuva w Możejkach czy przy porcie w Kłajpedzie.

LRT.lt przypomina, że dyrektor generalny AB Vilniaus paukštynas Tadas Sprindžiūnas pod koniec listopada podczas spotkania z mieszkańcami Rejonu Wileńskiego, przedstawicielami Narodowej Służby Rolnej i samorządowcami zapewnił, że zarządzane przez niego przedsiębiorstwo w ciągu dwóch tygodni przeanalizuje swoją działalność i spróbuje znaleźć kompromis.

Dotąd, jak informuje Salys, przedstawiciele AB Vilniaus Paukštynas nie skierowali prośby o wstrzymanie procesu.

- Ustanowienie strefy sanitarnej nie zabrania życia w tych okolicach, jednak nie pozwala na utworzenie nowych domostw. Nie widzę sensu, by płacić prawnikom i angażować się w procesy sądowe – mówi Salys. Dodaje, że „z pewnością jakaś wartość domu zostaje”. Przypomina, że zanieczyszczenia istniały i przed zarejestrowaniem tych stref.

- Określenie strefy ochrony sanitarnej jest stwierdzeniem faktu. Sam nigdy bym nie kupił posiadłości w sąsiedztwie z fermą – przyznaje doradca działu Narodowej Służby Rolnej.

Dyrektor generalny Vilniaus Paukštynas Tadas Sprindžiūnas w nadesłanym komentarzu mówi, że zarządzana przez niego „spółka oraz społeczność stały się zakładnikami sytuacji, kiedy władze naprawiają swoje historyczne błędy”.

- Gdy sytuacja przeniosła się na poziom polityczny, stało się jasne, że problem w Rejonie Wileńskim nie jest wyjątkowy. Zgodnie z prawem wszystkie fermy drobiu, fermy hodowlane, zakłady przemysłowe i inne obiekty w kraju mają obowiązek przywrócenia historycznych stref ochrony sanitarnej do końca tego roku. W wielu częściach kraju mieszkańcy i przedsiębiorcy borykają się z identycznymi problemami – tłumaczy Sprindžiūnas.

- Cieszymy się, że gdy uświadomiono sobie skalę problemu, sejmowa Komisja Ochrony Środowiska zaczęła moderować sytuację. We wtorek w Sejmie zarejestrowano omawiane z nami i mieszkańcami poprawki do ustawy, które przewidują, że ograniczenia w strefie sanitarnej nie będą obowiązywać po 31 grudnia 2022 roku. Po tym okresie przeprowadzimy na własny koszt ocenę oddziaływania na środowisko oraz inne działania z własnej inicjatywy w celu naprawienia szkody w sąsiedztwie. Szkoda, że bezczynność władz spowodowała takie napięcie. Jesteśmy jednak częścią tej samej społeczności, firma działa w tym samym miejscu od dziesięcioleci, a duża część mieszkańców okolicy to nasi pracownicy. Rozumiemy obawy ludzi i nadal będziemy uważnie monitorować ten proces, mając nadzieję, że nie zabraknie woli politycznej i że priorytetowo potraktujemy rozwiązania, które są uzasadnione i leżą w najlepszym interesie naszej społeczności – podkreślił dyrektor generalny Vilniaus Paukštynas.

Nowe akty prawne

Przyjęta nowelizacja ustawy o specjalnych warunkach zagospodarowania przestrzennego, którą cytuje Sprindžiūnas jest dobrą wiadomością jedynie dla mieszkańców, mieszkających wokół przedsiębiorstw zlokalizowanych u źródeł z zanieczyszczeniami, które jeszcze nie rozpoczęły działań, dążących do zarejestrowania stref ochrony sanitarnej.

- Ustalenie strefy ochrony sanitarnej nie będzie już możliwe bez oceny wpływu na zdrowie i środowisko. Również bez wiedzy właściciela takie działania też nie będą już możliwe – tłumaczy posłanka na Sejm Rita Tamašunienė.

Tamašunienė cieszy się z pierwszego kroku i zaznacza, że również Ministerstwo Ochrony Środowiska i Komitet zdają sobie sprawę z wagi tych poprawek.

- Ta nowelizacja zabrania samowoli niektórych instytucji – mówi Tamašunienė i zapowiada kolejne zmiany. – Chodzi o anulowanie rejestrów o nadaniu strefy ochrony sanitarnej dla osób, których ta luka w ustawie już dotknęła – tłumaczy posłanka.

Przewodnicząca sejmowej Komisji Ochrony Środowiska Aistė Gedvilienė powiedziała, że nieodroczenie legalizacji stref ochrony sanitarnej "doprowadziłoby do obowiązku uzyskania zgody właścicieli gruntów na istniejące od dawna obiekty infrastrukturalne".

Wraz z początkiem 2023 r. wchodzi w życie ustawa o rekompensatach dla mieszkańców za stosowanie szczególnych warunków zagospodarowania terenów na obszarach objętych strefami ochronnymi.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme