Naujienų srautas

Wiadomości2026.07.23 10:29

„Taki widok mną wstrząsnął”. Łóżko w szpitalu w Solecznikach związano bandażem

Kobieta, która odwiedziła oddział opieki długoterminowej w szpitalu w Solecznikach, opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia i nagranie wideo. Widać na nich uszkodzone barierki ochronne przy łóżku pacjenta, prowizorycznie przymocowane bandażem. Jak podkreśla, taki widok budzi poważne wątpliwości dotyczące warunków opieki nad pacjentami.

Kobieta opisała na Facebooku, że w szpitalu przebywa jej 63-letni brat, który przeszedł dwa udary.

– Mój brat przez ponad 40 lat uczciwie pracował, płacił podatki, budował swoje życie i dokładał się do funkcjonowania państwa. Dziś nie jest już w stanie sam o siebie zadbać i jest całkowicie zależny od opieki. Kiedy przyszłam go odwiedzić, zobaczyłam widok, który mną wstrząsnął. Barierka ochronna łóżka była uszkodzona i przymocowana bandażami. Gdy zapytaliśmy personel, dlaczego pacjent leży na takim łóżku, usłyszeliśmy: „Wszyscy o tym wiedzą, ale nic nie możemy zrobić. Takich łóżek jest więcej. Nie ma na to pieniędzy” – napisała.

Dyrektorkę zaskoczył sposób nagłośnienia sprawy

Dyrektorka szpitala w Solecznikach Valentina Vaitkienė powiedziała w rozmowie z radiem LRT, że o całej sytuacji dowiedziała się z mediów społecznościowych i wyraziła ubolewanie, że nikt wcześniej nie zgłosił problemu bezpośrednio placówce.

– Bardzo zaskoczyła mnie ta informacja opublikowana w mediach społecznościowych, a jeszcze bardziej sposób jej przekazania. Jesteśmy otwarci na zgłoszenia, a do szpitala nie wpłynęła żadna skarga. Do zdarzenia doszło w weekend, kiedy uszkodziło się łóżko – pacjent był niespokojny, kopał w jego dolną część, w wyniku czego nie wytrzymały boczne barierki. Opiekunki zastosowały tymczasowe rozwiązanie, a informacja natychmiast trafiła do kierownika gospodarczego i ordynatora oddziału. Po około godzinie problem został rozwiązany – powiedziała Vaitkienė.

Jak dodała dyrektorka, łóżka używane na oddziale opieki długoterminowej są już stare i nie ma możliwości ich jednoczesnej wymiany. Zaznaczyła, że najnowsze z nich mają około 20 lat.

Szpital w Solecznikach podlega samorządowi rejonu solecznickiego. Wicemer Waldemar Sliżewski zapewnia, że na oddziale opieki długoterminowej znajduje się 49 łóżek, które są regularnie konserwowane i dostosowane do potrzeb pacjentów. Jak podkreśla, placówka jest systematycznie modernizowana, a w najbliższym czasie na oddział trafi 10 nowych łóżek.

– Liczba pacjentów jest duża. Jeśli dochodzi do awarii technicznej, nie zawsze udaje się natychmiast wymienić łóżko – najpierw staramy się usunąć usterkę i je naprawić. Taka sytuacja mogła spowodować pewne niedogodności, jednak z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że personel medyczny zrobił wszystko, aby stan pacjenta się nie pogorszył – powiedział Sliżewski.

Wicemer dodał, że w szpitalu nadal prowadzone są prace modernizacyjne.

– Cały czas realizowane są kolejne inwestycje i remonty. Zakupiliśmy już 10 nowych łóżek, które w najbliższym czasie będą w pełni gotowe do użytku przez pacjentów. Część z nich trafi właśnie na oddział opieki długoterminowej – zaznaczył.

Zastrzeżenia także do wyżywienia
Siostrę pacjenta oburzyło jednak nie tylko uszkodzone łóżko, ale również sposób, w jaki personel odnosił się do rodziny.

– Jeszcze bardziej zaskoczyło mnie podejście personelu. Robiono nam wyrzuty, że często karmimy brata jedzeniem przynoszonym z domu. Jedna z opiekunek powiedziała: „Wy karmicie go po dziesięć razy, a my później musimy zmieniać pieluchy i podmywać”. Trudno mi zrozumieć, jak można mówić takie rzeczy o człowieku, który po dwóch udarach nie jest już w stanie sam o siebie zadbać – napisała kobieta na Facebooku.

Wyraziła również wątpliwości, czy porcje serwowane pacjentowi są wystarczające.

– A jak mamy go nie dokarmiać? Proszę spojrzeć na ostatnie zdjęcie. Czy naprawdę taka porcja to wystarczający obiad dla dorosłego mężczyzny po dwóch udarach? Tym wpisem nie chcę nikogo bezpodstawnie oskarżać. Mam nadzieję, że doczekam się odpowiedzi i realnych zmian. Chcę, aby mój brat i wszyscy pozostali pacjenci byli otoczeni bezpieczną, pełną szacunku i godną opieką – napisała mieszkanka rejonu.

Szpital wyjaśnia kwestie wyżywienia

Vaitkienė poinformowała, że omówiła całą sytuację z personelem. Jak podkreśliła, posiłki w szpitalu są przygotowywane na miejscu, pacjentom zapewnia się trzy różne diety, a w przypadku opisywanego chorego porcja była mniejsza ze względu na problemy z przełykaniem.

– Po przebytych chorobach pacjent miał trudności z przełykaniem, dlatego stopniowo przechodził z pokarmów rozdrobnionych na bardziej stałe. Personel w pewnym stopniu kreatywnie podszedł do sytuacji i być może z określonych powodów nie dołożył do porcji surówki. Omówiliśmy to z personelem – nie może być żadnych dowolnych interpretacji. Pacjent powinien otrzymać dokładnie taką porcję, jaka mu przysługuje – powiedziała dyrektorka szpitala.

Zwróciła również uwagę, że pacjenta często odwiedzają bliscy.

– U nas odwiedziny nie są ograniczane. Jeśli dziesięciu członków rodziny postanowi odwiedzić pacjenta, każdy przyniesie jedzenie i będzie go karmił. Proszę sobie wyobrazić, czy po tym pacjent będzie jeszcze zainteresowany szpitalnym posiłkiem. Personel, mając na uwadze dobro chorego, czasem podchodzi do takich sytuacji w sposób bardziej elastyczny – stwierdziła Vaitkienė.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane