Naujienų srautas

Wiadomości2026.07.21 16:39

Pasja, praca i przyjaźnie. Dlaczego młodzi wracają do Akademii Sol Oriens?

Renata Dunajewska, LRT.lt 2026.07.21 16:39

Młodzi uczą się odwagi, odpowiedzialności i pracy zespołowej. Ruszyła trzecia edycja Akademii Sol Oriens, która po raz kolejny zaprasza wszystkich chętnych do odkrywania świata teatru – także tych, którzy nigdy wcześniej nie stanęli na scenie. Organizatorki podkreślają, że doświadczenie nie jest wymagane, a najważniejsze są chęci i otwartość na nowe wyzwania.

Z roku na rok coraz większe zainteresowanie

Bożena Sosnowska, reżyserka i aktorka nie kryje zadowolenia z rosnącego zainteresowania projektem i liczy, że także w tym roku do grupy dołączą nowi uczestnicy.

– Młodzież bardzo chętnie przychodzi wypróbować swoich sił na deskach teatru. Zostają z nami, bo obecnie mamy około dwudziestu młodych osób. Oczywiście jest duża rotacja, ale wierzę, że teatr pozostaje w ich sercach i myślach – mówi organizatorka.

Jak podkreśla, wiele osób początkowo chce zajmować się jedynie szyciem kostiumów czy obsługą muzyki, jednak z czasem decyduje się również wystąpić na scenie.

– Potem bardzo chętnie garną się do grania i zostają z nami na więcej niż jeden spektakl – dodaje reżyserka.

Każdy może spróbować swoich sił

Akademia jest otwarta dla wszystkich, niezależnie od wcześniejszych doświadczeń aktorskich.

– Nie potrzebujemy żadnego doświadczenia. Można przyjść, spróbować siebie na scenie, a to, czy ktoś zostanie z nami na dłużej, zależy już od niego samego – zaznacza Sosnowska.

Program warsztatów pozostaje sprawdzony, choć co roku pojawiają się nowe elementy. Stałym punktem jest przygotowanie spektaklu od podstaw – od pierwszych prób, przez tworzenie scenografii i kostiumów, aż po premierę.

– Zawsze jest nowa sztuka. Ona dyktuje dużo rzeczy – wyjaśnia Ewa Balul, kostiumograf i dramoteraeutka.

Nowością w tegorocznej edycji będą wspólne wyjścia do teatru.

– Chcemy, aby uczestnicy uczyli się również poprzez oglądanie profesjonalnych aktorów. Po spektaklach zawsze rozmawiamy o tym, co zobaczyliśmy i wyciągamy wspólne wnioski – dodaje.

Jak wygląda cały proces przygotowania spektaklu?

Praca nad spektaklem rozpocznie się od wspólnego poznania tekstu i przydzielenia ról. Bożena Sosnowska podkreśla, że każdy uczestnik będzie miał okazję znaleźć dla siebie odpowiednie miejsce – zarówno na scenie, jak i poza nią.

– Najpierw będziemy czytać tekst i poznawać bohaterów. Później nastąpi podział na role, a równolegle rozpoczniemy pracę nad scenografią, kostiumami i oprawą muzyczną. Chcemy, żeby każdy uczestnik miał swój udział w tworzeniu spektaklu od początku do końca – wyjaśnia reżyserka.

Po podziale ról rozpoczną się regularne próby, podczas których młodzież będzie pracować nad interpretacją postaci, ruchem scenicznym i budowaniem relacji między bohaterami. Z czasem dołączą także próby techniczne z kostiumami, scenografią i światłem, aby przygotować przedstawienie do premiery.

– To proces, w którym każdy ma swoje zadanie. Od pierwszego czytania scenariusza aż po moment, gdy opada kurtyna po premierze, wszyscy tworzymy jeden zespół – podkreśla Ewa Balul.

Teatr uczy nie tylko aktorstwa

Zdaniem organizatorek udział w Akademii rozwija znacznie więcej niż umiejętności sceniczne. Młodzi ludzie uczą się odwagi, odpowiedzialności i współpracy.

– W teatrze bardzo szybko uodparniają się na stres. Uczą się dyscypliny i odpowiedzialności. Często trafiają do nas osoby nastawione indywidualistycznie, ale tutaj trzeba działać jak zespół – podkreśla Balul.

Jak zaznacza, w teatrze sukces zależy od każdego członka grupy.

– Jeżeli jedna osoba zawiedzie, konsekwencje ponosi cały zespół. Aktorzy muszą grać jak drużyna piłkarska – słuchać się nawzajem i współpracować. Bez tego spektakl po prostu się nie uda – dodaje Sosnowska.

Zaznacza również, że talent wymaga systematycznej pracy.

– Czasem wydaje nam się, że sam talent wystarczy, ale tak nie jest. Trzeba włożyć w to naprawdę dużo pracy – mówi.

Są z Akademią od pierwszej edycji

Najlepszym dowodem na sukces projektu są uczestnicy, którzy wracają do Akademii już trzeci rok z rzędu.

– Mamy młodzież z pierwszej i drugiej edycji. Oni naprawdę pokochali teatr. Przychodzą wcześniej na zajęcia, sami proponują nowe pomysły – seriale, nagrania wideo czy kolejne projekty. Czujemy, że stworzyliśmy prawdziwą teatralną rodzinę – opowiada Justyna Moisiejenko, charakteryzatorka.

Jak podkreśla, wspólna praca przenosi się również poza zajęcia. Uczestnicy spotykają się prywatnie, nawiązują przyjaźnie i wspólnie rozwijają swoje pasje.

Klasyka zamiast autorskiego spektaklu

Tegorocznym finałem Akademii będzie spektakl „Wojna Grzybów” autorstwa Justynasa Marcinkevičiusa, przygotowany w języku polskim.

– W ubiegłym roku wystawiliśmy autorski spektakl „Casting na człowieka”. Tym razem wracamy do klasyki. Lubię eksperymentować – raz wybieramy współczesne teksty, innym razem klasyczne. „Wojna Grzybów” ma wiele zabawnych, komediowych wątków i będzie zupełnie innym doświadczeniem dla naszej grupy – wyjaśnia reżyserka.

Warsztaty potrwają przez cały rok szkolny. Po premierze spektakl będzie prezentowany podczas kolejnych pokazów i festiwali.

Organizatorki przypominają, że poprzednia produkcja została wystawiona pięć lub sześć razy, a zespół zaprezentował ją również podczas festiwalu teatralnego w Polsce.

– Nie lubię, kiedy spektakl żyje tylko jeden wieczór. Wkładamy w niego ogrom pracy, dlatego staramy się grać jak najczęściej. Dzięki temu rozwija się zarówno przedstawienie, jak i sami aktorzy – podsumowuje Bożena Sosnowska.

Bez oczekiwań, ale z otwartością na nowe doświadczenia

Uczestnicy Akademii Sol Oriens – Anna Borkowska, Anna Sawicka, Gabriela Sielezniowa, Patryk Babicz, Ewa Zakrzewska i Tomasz Michalcewicz – zgodnie przyznają, że do kolejnej edycji przystępują bez sprecyzowanych oczekiwań. Wiedzą jednak, że czeka ich coś wyjątkowego.

– Szczerze mówiąc, nie wiem, czego oczekiwać, bo u nas potrafią wymyślić coś, czego nikt się nie spodziewa. Przychodzę bez konkretnych oczekiwań, bo wiem, że to, czego doświadczę, będzie na naprawdę wysokim poziomie – mówi jeden z uczestników.

Podobnego zdania są pozostali.

– Nie mam konkretnych oczekiwań. Wiem tylko, że dobrze spędzimy czas, stworzymy coś nowego i pięknego. Myślę, że będzie kolorowo, neonowo, psychodelicznie i wesoło – dodała uczestniczka.

Młodzi podkreślają również, że warsztaty to okazja nie tylko do pracy nad nowym spektaklem, ale także do poznania nowych osób i ponownego spotkania z uczestnikami poprzednich edycji.

Spektakl tworzy cały zespół

Jedną z cech wyróżniających Akademię jest wspólne tworzenie przedstawienia. Uczestnicy podkreślają, że nie są jedynie wykonawcami reżyserskich poleceń.

– To bardzo fajna możliwość, żeby pokazać swoje pomysły i emocje, których na co dzień nie zawsze można wyrazić. Razem tworzymy coś wyjątkowego – przyznała młoda aktorka.

Jak wspominają, podobnie wyglądała praca nad ubiegłorocznym spektaklem „Casting na człowieka”, który powstawał dzięki zaangażowaniu całej grupy.

W teatrze każdy robi wszystko

Patryk Babicz przyznał, że do teatru trafił trochę przez przypadek.

– Nauczycielka powiedziała mi w szkole, żebym spróbował swoich sił. Aktorstwo interesowało mnie od dziecka, więc przyszedłem. Na początku było strasznie, ale jednocześnie bardzo ciekawie – wspomina.

Jak podkreśla, właśnie wszechstronność pracy najbardziej go zaskoczyła.

– Tutaj nie ma czegoś takiego, że ktoś jest tylko aktorem albo tylko szyje kostiumy. Wszyscy robimy wszystko razem – gramy, szyjemy kostiumy, tworzymy scenografię, a nawet scenariusze. Dzięki temu zdobyłem ogromne doświadczenie, którego chyba nigdzie indziej bym nie zdobył – wyjaśnia.

Teatr to pasja, ale i odpowiedzialność

Choć uczestnicy podkreślają, że teatr daje im dużo radości, nie ukrywają, że wymaga także systematyczności i zaangażowania.

– Teatr to przede wszystkim zabawa, ale żeby coś osiągnąć, trzeba regularnie uczestniczyć w próbach. Nie przychodzi się tutaj po to, żeby się wygłupiać, tylko żeby się czegoś nauczyć. Na wygłupy jest czas po próbie – żartują.

Doświadczeni uczestnicy liczą również na to, że do grupy dołączą osoby gotowe do ciężkiej pracy.

– Mamy nadzieję, że przyjdą ludzie z zapałem i chęcią do pracy. Próby nie zawsze są łatwe – czasami trwają nawet po dwanaście godzin. To wymaga zaangażowania, ale daje też ogromną satysfakcję – podkreśla Anna Borkowska.

Teatr znajduje miejsce nawet w napiętym grafiku

Większość uczestników to dziś studenci, a część z nich łączy naukę z pracą zawodową. Mimo wielu obowiązków nie wyobrażają sobie rezygnacji z teatru.

– Większość z nas studiuje, wielu pracuje, ale jeśli potrafi się dobrze zaplanować swój czas, to zawsze znajdzie się miejsce na teatr – zgodnie podkreślają.

Dodają, że właśnie dzięki Akademii zyskali nie tylko nowe umiejętności, ale także grono przyjaciół, z którymi chętnie spędzają czas również poza próbami.

Akademia Sol Oriens to jednak coś więcej niż warsztaty teatralne. To miejsce, gdzie rodzą się przyjaźnie, odkrywane są talenty, a dla niektórych uczestników teatr staje się początkiem zawodowej drogi.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane