Ukraina zarzuca Rosji naruszenie jednostronnie ogłoszonego rozejmu po serii nocnych ataków. Nad ukraińskimi miastami pojawiły się dziesiątki dronów bojowych oraz rakiety. Kijów twierdzi, że działania Moskwy podważają jakiekolwiek deklaracje pokojowe i pokazują, że konflikt wciąż pozostaje daleki od zakończenia.
Kijów poinformował w środę, że Rosja naruszyła ogłoszone przez Ukrainę jednostronne zawieszenie broni, przeprowadzając ataki na ukraińskie miasta z użyciem 108 dronów bojowych oraz trzech rakiet.
– To pokazuje, że Rosja odrzuca pokój, a jej pozorne apele o zawieszenie broni 9 maja nie mają nic wspólnego z dyplomacją. Putinowi zależy wyłącznie na paradach wojskowych, a nie na ludzkim życiu – napisał w mediach społecznościowych minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
Jego wypowiedź odnosi się do wcześniejszego, jednostronnego apelu Kremla o wstrzymanie działań wojennych w czasie obchodów Dnia Zwycięstwa 9 maja, kiedy w Rosji odbywają się uroczyste parady wojskowe.

W wyniku ukraińskich ataków na anektowanym Półwyspie Krymskim zginęło pięć osób, a kolejne dwie – w uderzeniu drona dalekiego zasięgu w centralnej części Rosji.
Moskwa domaga się, aby Kijów wycofał swoje siły z regionów wschodnich i zrezygnował z zachodniej pomocy wojskowej. Kijów odrzuca te żądania jako równoznaczne z kapitulacją i zdradą setek tysięcy poległych żołnierzy.
Ministerstwo Obrony Rosji oświadczyło, że między godziną 21:00 a 7:00 zestrzeliło 53 ukraińskie drony – znacznie mniej niż w poprzednich dniach. Resort nie wyjaśnił, czy część dronów przeprowadziła ataki już po tym, jak o północy miał wejść w życie jednostronny ukraiński rozejm.



