W Ambasadzie RP w Wilnie odbyło się spotkanie polskiej społeczności na Litwie z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który dzisiaj przybył z wizytą na Litwę. Wśród zebranych byli polscy ministrowie, politycy, doradcy najwyższych rangą polityków w kraju oraz społecznicy, przedstawiciele świata sztuki i kultury.
Nawrocki zwracając się do litewskich Polaków podkreślił, że Litwa nieprzypadkowo znalazła się na liście krajów, jakie odwiedził podczas jednych z pierwszych wizyt zagranicznych.

- Blisko 40 mln Polaków mieszka na terenie dzisiejszej Rzeczpospolitej, ale naród to także ci, którzy żyją poza jej granicami. Jest nas na świecie blisko 60 mln - co więcej, naród to ci, którzy byli przed nami, ale też ci, którzy przyjdą po nas. To wielkie, piękne dziedzictwo, jakim jest Polska, pozostaje dla nas bardzo zobowiązujące. Rozmawiam przecież z lojalnymi obywatelami Litwy, którzy przed momentem śpiewali jej hymn, szanują ten kraj, dla niego pracują i rozwijają ekonomicznie litewską gospodarkę. Mało tego, kształcą się na litewskich uczelniach, a głęboko w swoich sercach mają dziedzictwo państwa polskiego. Dzisiaj śpiewaliście także hymn Rzeczpospolitej i z dumą patrzyliście na biało-czerwoną flagę. To w tym zapisana jest nasza głęboka współpraca z dzisiejszym państwem litewskim – zaznaczył Nawrocki.

Prezydent przypomniał, że zanim przyjechał do Wilna, odbył wizytę w Waszyngtonie i spotkanie z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. - Musimy powiedzieć jasno – jest on jedynym liderem wolnego świata, który jest w stanie dzisiaj negocjować z Wladimirem Putinem. Powinniśmy zatem go wspierać w tych wysiłkach, bo odpowiada za siłę państw, także takich jak Polska i Litwa. Jednak starą prawdą jest, iż sojusznicy bronią tylko tych, którzy sami potrafią się bronić. Przeznaczanie środków finansowych na siły zbrojne - a przypomnę, że Polska przeznaczyła już 4,7 proc. swojego PKP na ich budowanie - jest naszym wspólnym, europejskim, powiedziałbym Sojuszniczym obowiązkiem i do tego zachęcam wszystkich liderów państw Europy Środkowej i Europy Wschodniej – nawoływał Nawrocki.

Polski lider dodał, że zebrani są pierwszymi Polakami na całym świecie, z którymi Nawrocki się spotyka poza granicami Rzeczpospolitej. - To też wielkie zobowiązanie wobec Was. Te sprawy traktuję i będę traktował naprawdę poważnie. Niech te kilka sygnałów i moje dzisiejsze słowa będą dowodem, że będzie to prezydentura, na której Polacy poza granicami kraju są naprawdę ważni – kontynuował.

- Dlatego podczas rozmów z prezydentem Gitanasem Nausėdą, z przewodniczącym parlamentu Sauliusem Skvernelisem, ale także z panią premier Ingą Ruginienė rozmawialiśmy przede wszystkim o tym, co nas łączy - o dziedzictwie kulturowym, naszej wspólnej, czasami skomplikowanej, pamięci i historii. Rozmawialiśmy również o projektach infrastrukturalnych, na które czekamy i które są tak ważne, jak Rail Baltica i Via Baltica. Rozmawialiśmy też o konieczności budowania naszej odporności w NATO i w Unii Europejskiej, ale też o życiu Polaków na Litwie, postulatach, które przynosicie także do prezydenta Polski, o życiu i działalności Litwinów w Polsce. Są to kwestie, które będziemy gotowi wspólnie rozwiązać w przyszłości – wymieniał prezydent.

- Możecie liczyć na swojego prezydenta, który jest także Waszym głosem. Waszym, czyli Polaków, obywateli Litwy, lojalnych obywateli tego kraju. Będę dbał o bezpieczeństwo, a Polska jako lider w Europie Środkowej i Wschodniej, a także w zakresie obronności, gospodarki, ekonomii oraz infrastruktury, czuję odpowiedzialność za cały nasz region. Tak będzie przez najbliższe pięć lat – zapewnił Karol Nawrocki.

Wieczorem Nawrocki uda się do Helsinek, gdzie we wtorek zaplanowane jest m.in. jego spotkanie z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem.
Opracowała Ewelina Knutowicz









