Naujienų srautas

Wiadomości2025.04.02 17:09

Autyzm u dzieci: przyczyny, objawy i diagnoza. Jak interwencja i terapia mogą pomóc?

Renata Dunajewska, LRT.lt 2025.04.02 17:09

Zdaniem socjalnego pediatry w szpitalu w Solecznikach Agnieszki Aleksa-Suzdałowej, autyzm to zaburzenie rozwojowe, które wpływa na sposób, w jaki osoba postrzega świat, komunikuje się i nawiązuje relacje z innymi ludźmi. Często diagnozowane jest we wczesnym dzieciństwie i ma różne nasilenie objawów, które mogą różnić się w zależności od osoby.

Przed kilkunastu laty o autyzmie głośno praktycznie się nie mówiło. Czy mniej osób miało to zaburzenie, czy też nie można było tego w pełni zdiagnozować?

Zaznaczę, że dzieci rozwijają się troszeczkę inaczej niż dorośli z tego powodu, że ich mózg działa trochę w inny sposób, bardziej niestandardowy. Są różne teorie, na przykład to, że u płodu we wczesnych tygodniach życia jest naruszona migracja neuronów. To jest bardziej zaburzenie neurorozwojowe.

Tak, wcześniej było tego może mniej, ponieważ były różne poglądy i ludzie po prostu nie mieli możliwości bardziej zbadać tych dzieci. Mniej było badań naukowych dotyczących tego, że dzieci nie umieją rozmawiać, komunikować się z innymi. Teraz więcej zwraca się na to uwagę i częściej specjaliści widzą jakieś inne cechy u dzieci. Więcej się mówi, więcej się bada i dlatego mamy więcej diagnoz.

Czy to zaburzenie jest genetyczne, czy jednak nabyte?

Nie ma stuprocentowej odpowiedzi na to pytanie, ale genetyka naprawdę ma bardzo wielki wpływ. Istnieją geny i mutacje, które są związane z częstszym występowaniem autyzmu, ale czynniki środowiskowe również są ważne. Starszy wiek rodziców, infekcje wirusowe podczas ciąży, wcześniactwo, ciąże mnogie, mózgowe porażenie dziecięce, uszkodzenie układu nerwowego w małym wieku, podczas porodów – mogą wystąpić uszkodzenia nerwowe i częściowy wpływ. Nie ma takiego genu, który by w 100 proc. wpływał na autyzm. Ale są różne, nowe mutacje, których jeszcze nie znamy. Genetyczne środowisko i nasze otoczenie też mają wpływ.

A czy w pewnej części nie przyczyniamy się do powstania zaburzenia, kiedy małemu dziecku dajemy telefon do rąk czy sadzimy przed telewizorem?

Jednoznacznie, na pewno ma wpływ. I nawet jest taka diagnoza – autyzm cyfrowy.

Wynika to wtedy, kiedy dzieci nie uczą się komunikacji. Wszystko, co dziecko umie, wynosi od rodziców, uczy się na ich wzorcach. Jeżeli rodzic nie rozmawia z dzieckiem, nie uczy się ono komunikowania. Widzi tylko to, co znajduje się na ekranie. Nie rozróżnia, na przykład, dźwięku. Dźwięk pochodzi tylko z jednej odległości. W przypadku kontaktu z rodzicem dziecko już rozróżnia, że to jest jakiś dystans, gdzieś trzeba głośniej powiedzieć, gdzie ciszej. A właśnie przy telefonach, komputerach, tabletach dziecko nie rozwija się, bo nie słyszy mowy, nie rozróżnia intonacji, nie umie nawiązać kontakt, nie umie zapytać. Nie rozwija się sama mowa, bo dziecko nie mówi.

Do jakiego wieku należałoby zabronić dawać dziecku do rąk telefon albo sadzać przed ekrany telewizorów?

Do dwóch lat dziecko w ogóle nie może być przy ekranach. Nieco później można pozwolić pół godzinki dziennie. I tak do wieku szkolnego. W szkole teraz mamy takie technologie, że nawet trzeba odrobić lekcje w komputerze czy tablecie. Ale do 7. roku życia najczęściej dzieci mają rozwinięte zmysły odpowiednio, umieją zrozumieć po co, co i jak potrzebne. Nawet ze względu na wzrok nie jest zalecanie dzieciom do 2 lat podawać tego typu urządzeń.

Potwierdzone są różnego rodzaju zaburzenia autyzmu. Czasami dziecko jest bardzo zamknięte, a czasami jest nadpobudliwe, po prostu siebie nie kontroluje. Dla niektórych może się wydawać, że rodzic mu na wszystko pozwala.

Tak, ja pamiętam jedno takie zdanie, które nieraz powtarzało się w czasie nauki: jeżeli spotkałeś jedną osobę z autyzmem, to spotkałeś jedną osobę z autyzmem. Każdy przypadek jest inny, przejawia się w różnym stopniu. Każdy człowiek jest indywidualnością i autyzm wygląda całkiem inaczej. Jedni mają zdolności umysłowe i intelektualne na bardzo wysokim poziomie, więc oni mogą szybciej nauczyć się komunikacji. Na przykład, przy przywitaniu się z osobą patrzeć w oczy, podać rękę i powiedzieć dzień dobry.

Dzieci z mniejszą zdolnością intelektualną już tak szybko się tego nie nauczą. Ktoś może mieć gorszy rozwój aparatu ruchowego, może ktoś gorzej się poruszać, ktoś mniej siedzieć. Inni mają dobry rozwój aparatu, ale jednocześnie problemy z komunikacją. Jedni mogą rozmawiać dobrze, płynnie, inni nie rozmawiają, bo komunikują się w inny sposób, np. rysują, piszą, pokazują rysunek.

Więc symptomów jest dużo i u każdego to zaburzenie przejawia się w różny sposób. Ale właśnie te symptomy są w zakresie komunikacji i interakcji społecznych oraz różnych powtarzających się, nieelastycznych wzorcach zachowania. Różne aktywności, wąskie zakresy zainteresowań, powtarzające się ruchy, echolalie, kiedy powtarzają się różne nauczone słowa – takie mogą być symptomy.

Rodzic powinien bardzo kontrolować zachowanie się dziecka, żeby na wczesnych okresach zauważyć, że coś jest nie tak i zwrócić się do specjalisty.

Tak. Najczęściej początkowe symptomy już są widoczne w pierwszych miesiącach życia. W 3. miesiącu dziecko powinno już uśmiechać się do rodzica, kiedy rodzic się uśmiecha. Najczęściej dzieci mające pierwsze symptomy autyzmu do lat 6 nie uśmiechają się do rodziców, w starszym wieku dzieci nie gaworzą. Około pierwszego roku życia dzieci nie pokazują palcami na ciekawiące ich przedmioty. Do półtora roku dzieci nie rozmawiają, nie mówią pierwszych słów. Albo jest bardzo wąski zakres zainteresowań, np. nie szeregują w linii samochodów lub innych zabawek. Jeszcze jednym przykładem może być rutyna. Dziecko jest przyzwyczajone iść do szkoły czy przedszkola tą samą drogą, a tu nagle coś się zmienia i wtedy dziecka dotyka duży stres. Więc tak, takie inne zachowanie dzieci tego samego wieku i rodzice często zauważają symptomy. Do trzeciego roku życia najczęściej są już widoczne.

Czy autyzm jest wyleczalny?

Niestety, wyleczyć tego nie można, ale można pokierować i nauczyć to dziecko np. zachowywać się w różnych sytuacjach. Możemy stawiać konkretne granice – co można a czego nie, takiemu dziecku możemy ustalić plan rutynowy, który pomoże mu zrozumieć kolejność działań. Z dziećmi, które gorzej rozmawiają czy mają problemy z mową, pracuje logopeda, który też pomaga w komunikacji. Są różne zajęcia grupowe, gdzie dzieci uczą się dzielić się, komunikować jeden z drugim. Właśnie potrzebna jest tym dzieciom struktura – co, jak, kiedy robimy. I te dzieci uczą się.

Pewnie to też bardzo zależy od zdolności intelektualnych. Im te zdolności intelektualne są wyższe, tym dziecko szybciej się tego nauczy. Ale jeżeli te zdolności intelektualne czy porażenia mózgu są naprawdę bardzo wielkie, to nawet siedmioletni chłopiec czy dziewczynka może zachowywać się jak roczne dziecko - nie rozumieć, kiedy chce do toalety, że może coś poprosić. Automatycznie takie dziecko i nie rozmawia, nie możemy zrozumieć, jak się czuje.

Można pomocy udzielać. Im wcześniej to się robi, tym lepiej, ale to też zależy od możliwości rodziców. Czasami to zależy od strony finansowej. Zostały stworzone centra, aby jak najszybciej dzieci otrzymały pomoc. Także uczy się rodziców, jak trzeba z takimi dziećmi się zachowywać, jak z nimi się bawić, jak ich we wszystkie zwykłe obowiązki w domu po trochu wciągnąć, aby te dzieci, a później osoby dorosłe mogły jak najbardziej samodzielnie żyć w przyszłości.

Czy autyzm nie przerośnie w jakąś poważniejszą chorobę?

Autystyczne dzieci już w wieku szkolnym mogą mieć problemy z nauką. Nie przerośnie to w poważną chorobę. Zobaczymy pozytywne zmiany i wyniki, jeżeli prawidłowo z tym dzieckiem będziemy pracować. Regresu nie bywa, chociaż może być z powodu innych fizycznych chorób. Mogą to być na przykład jakieś infekcje, które mogą powodować poważniejsze porażenia mózgu.

Czyli wszystko jest w rękach rodziców. Nie mogą tego lekceważyć i muszą poświęcać się temu dziecku.

Tak, na pewno tak. Specjaliści pomogą, ale jest to jednak pomoc ograniczona, którą nam oferuje państwo. Więc tak, wszystko jest w rękach rodziców. Jak będą często stosować prawidła, rekomendacje, jak będą z tym dzieckiem zachowywać się, jak będą jego uczyć – to wszystko bardzo zależy od rodziców.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane