Po zainicjowaniu przez polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego decyzji o odwołaniu 50 ambasadorów szef administracji prezydenta ostrzegł, że brak odpowiedniej komunikacji w polityce zagranicznej może spowodować, iż prezydent nie zatwierdzi kandydatury Sikorskiego na komisarza UE ds. obrony. Taką informację podał portal Euractiv.
Choć polski minister spraw zagranicznych nigdy otwarcie nie wyrażał chęci zostania członkiem Komisji Europejskiej, jego kandydaturę poparł premier Donald Tusk. Stwierdził, że gdyby Sikorskiemu mogła przypaść „poważna teka”, „byłaby to ciekawa propozycja”, która „mogłaby wzmocnić Europę”.
Niedawno Sikorski zainicjował proces odwołania 50 polskich ambasadorów, z których wszyscy zostali mianowani przez poprzedni Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Minister nazwał to „dopiero początkiem procedury”.

Marcin Mastalerek, szef administracji prezydenta Andrzeja Dudy, stwierdził, że w polityce zagranicznej trudno mówić o konsensusie. - To ambasadorzy RP, a nie Rządu – upierał się.
- Chciałbym przypomnieć ministrowi, że jeśli będzie się tak zachowywał i zażegna współpracy z prezydentem w dziedzinie polityki zagranicznej, może to być wystarczający powód, aby nie zatwierdzić jego kandydatury na eurokomisarza - podkreślił Mastalerek.
Polski parlament przyjął ustawę, która przyznaje prezydentowi większe uprawnienia w polityce zagranicznej UE, w tym prawo do powoływania komisarzy europejskich i sędziów Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.



