Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oświadczył, że w Europie powinny powstać własne siły reagowania.
Sikorski powiedział prywatnemu nadawcy TVN24, że członkowie NATO „powinni przygotowywać się do odstraszania Putina”, a nie do wojny w Europie.
- Słabość prowokuje, a siła zniechęca, musimy zatem wzmacniać naszą siłę – podkreślił.
Sikorski powiedział także, że popiera propozycję Unii Europejskiej dotyczącą powstania nowego stanowiska - komisarza obrony. Propozycję niedawno przedstawiła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Minister stwierdził też, że pojawiają się wezwania do utworzenia wspólnej „wzmocnionej brygady, która mogłaby interweniować na obrzeżach UE, ale nie składałaby się z jednostek państw członkowskich, ale z grup tworzonych dobrowolnie przez państwa członkowskie”.
- Przestrzegam, żeby nie mówić o armii europejskiej, bo to sprawia wrażenie, że mamy zamiar zjednoczyć narodowe wojska – zaznaczył Sikorski.
- Myślę, że nie ma na to szans. Europa powinna stworzyć własne siły reagowania oprócz wojsk narodowych – dodał.



