W czwartek (23 listopada) z okazji 105. rocznicy przywrócenia wojska litewskiego prezydent Litwy Gitanas Nausėda w Niemenczynie wziął udział w ceremonii ślubowania żołnierzy początkowej służby wojskowej w Centrum Szkolenia Bojowego im. gen. Adolfasa Ramanauskasa.
Podczas spotkań z przedstawicielami resortów ochrony kraju i komunikacji, a także z merem rejonu wileńskiego Robertem Duchniewiczem, Nausėda omówił kwestie zapewnienia odpowiedniej wojskowej infrastruktury na terenie całego kraju, również w rejonie wileńskim.
Przemawiając do żołnierzy, oficerów i ich bliskich, prezydent zauważył, że litewskie wojsko, które 105 lat temu stanęło w obronie niepodległości i państwowości kraju, jest dziś silne, profesjonalne i może stawić czoła wszelkim wyzwaniom.
Podczas uroczystości ponad 150 żołnierzy złożyło przysięgę państwu litewskiemu. Prezydent podziękował każdemu żołnierzowi osobiście.

Nausėda przypomniał o decyzjach podjętych latem na szczycie NATO w Wilnie dotyczących rotacyjnej obrony powietrznej i wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu.
Część ekspertów twierdzi, że Litwa powinna przeznaczyć na obronność co najmniej 3 proc.. produktu krajowego brutto (PKB).
Prezydent podkreśla, że wskaźnik ten można jeszcze osiągnąć, zapewniając możliwość pożyczania środków na obronność, tak jak to miało miejsce podczas przygotowywania budżetu w zeszłym roku.

- Zawsze stałem na stanowisku, że finansowanie obronności powinno wynosić 3 proc. Osiągnijmy to choćby poprzez opcję pożyczania. Ale najlepiej by było osiągnąć ten poziom bez pożyczek – stwierdził Nausėda.
Nausėda nazwał demagogią oskarżenia polityków, że wzywając do szybszej podwyżki wynagrodzeń nauczycieli, miał nie wskazać źródeł finansowania. Nausėda dodał, że dochody budżetu państwa byłyby wyższe, gdyby wprowadzono reformę podatkową.

- Słyszę tę demagogię od kilku lat z rzędu. Za każdym razem argumentowałem, że musimy jak najszybciej wdrożyć reformę podatkową. Otwiera się okno na zmiany – powiedział w czwartek dziennikarzom w Niemenczynie.





