Warszawa planuje dyslokację 10 tys. żołnierzy na granicy z Białorusią, ogłosił minister obrony narodowej Polski Mariusz Błaszczak.
Minister dodał, że 6 tys. żołnierzy zostanie zakwalifykowanych jako rezerwowi i będą nieustannie ćwiczyli, poinformowała „Rzeczpospolita“.
W ciągu najbliższych dwóch lat Polska planuje utworzenie największej i najpotężniejszej armii w Europie.
Wydatki na obronność mają sięgać 4 proc. PKB, kraj planuje praktycznie podwoić liczbę ludzi działających w siłach zbrojnych kraju do poziomu 300 tys. żołnierzy.
Wiceminister spraw wewnętrznych kraju wcześniej ogłosił, że 2 tys. żołnierzy wzmocni ochronę granicy z Białorusi. Planuje się, że zostaną wysłani w ciągu dwóch tygodni i dołączą do kolejnych 2 tys. żołnierzy, którzy już przebywają na granicy.
We środę wiceminister Maciej Wąsik oświadczył, że wszystkie próby nielegalnego przekroczenia granicy są organizowane przez służby białoruskie.

Dane polskiej Straży Granicznej wskazują, w tym roku z Białorusi próbowało już przedostać się do Polski 19 tys. migrantów, a w całym 2022 roku – 16 tys.
Tylko w zeszłym miesiącu ponad 4 tys. migrantów próbowało przekroczyć granicę.
Tymczasem Moskwa w dalszym ciągu powtarza, że Polska zamierza zająć i okupować zachodnią część Ukrainy i rzekomo stanowi zagrożenie dla Białorusi.
Polska niedawno ostrzegała przed groźbą prowokacji ze strony Białorusi i możliwym niebezpieczeństwem w związku z przebywaniem na terenie kraju niektórych najemników Wagnera.

Warszawa oskarżyła także Białoruś i Rosję o zorganizowanie nowego napływu migrantów do Unii Europejskiej w celu destabilizacji regionu.
W zeszłym tygodniu Polska oznajmiła, że białoruskie helikoptery naruszyły przestrzeń powietrzną i ostrzegła przed prowokacjami Mińska.
Białoruś zaprzeczyła twierdzeniom o dokonywanych naruszeniach, a Ministerstwo Obrony twierdzi, że zostały one „zrobione przez polskie kierownictwo wojskowe i polityczne, aby uzasadnić koncentrację sił na białoruskiej granicy”.
Władze Polski, Łotwy i Litwy uważają, że podejmowane próby przepychania migrantów przez granice Łotwy, Litwy i Polski są metodą wojny hybrydowej przeciwko tym krajom.




