Na Morzu Bałtyckim obok Butyngi trwają prace związane z likwidacją zanieczyszczeń. W środę podczas załadunku tankowca zerwała się lina cumownicza, rozłączono złącze węża morskiego z pływającym ładunkiem, a ropa wyciekła do Morza Bałtyckiego. Dwa statki marynarki wojennej usuwają zanieczyszczenia z morza.
W środę zgłoszono incydent dotyczący zanieczyszczenia w Butyndze.
Litewskie Siły Zbrojne otrzymały informacje od spółki akcyjnej Orlen Lietuva o zerwaniu liny cumowniczej przy terminalu naftowym w Butyndze podczas załadunku tankowca. Wtedy doszło do rozłączenia złącza węża morskiego ładunku pływającego. Do Morza Bałtyckiego wyciekło 300 litrów ropy.
Według wstępnych danych, miejsce skażenia ma długość do 9 km.
Z kolei Vidmantas Tilvikas, kierownik Inspektoratu Ochrony Środowiska Morskiego Departamentu Ochrony Środowiska, powiedział LRT RADIJAS, że dokładna ilość rozlanych substancji zanieczyszczających jest nadal niejasna.

W czwartek na Bałtyku trwają prace związane z likwidacją zanieczyszczeń. Specjaliści ds. ochrony środowiska polecieli helikopterem, aby ocenić skalę zanieczyszczenia.
Nie jest jeszcze jasne, jak długo może potrwać operacja.
LRT.lt poinformowało już, że Departament Ochrony Środowiska rozpoczął nieplanowaną kontrolę w spółce rafineryjnej Orlen Lietuva.
Przedstawiciele wydziału sprawdzą dokładną ilość zanieczyszczeń, które przedostały się do morza i ocenią wpływ na środowisko.



