Regionalny Sąd Administracyjny w Wilnie uchylił decyzję Centrum Badań Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy dotyczącą usunięcia pomnika poetki Salomei Nėris z centrum stolicy. Sąd uznał, że brak jest wystarczających dowodów, by stwierdzić, iż poetka aktywnie uczestniczyła w strukturach okupacyjnej władzy sowieckiej.
Regionalny Sąd Administracyjny w Wilnie unieważnił w czwartek decyzję Litewskiego Centrum Badań Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy (LGGRTC) o usunięciu pomnika Salomei Nėris znajdującego się w centrum Wilna.
Sąd stwierdził, że zgromadzone w sprawie materiały nie pozwalają jednoznacznie uznać, iż poetka aktywnie działała w centralnych strukturach okupacyjnych władz sowieckich lub uczestniczyła w podejmowaniu decyzji związanych z represjami czy umacnianiem okupacji.
– Sąd uznał, że brak wystarczających danych pozwalających stwierdzić, iż poetka działała w centralnych strukturach okupacyjnej władzy. Konieczne byłoby wykazanie jej aktywnego udziału w podejmowaniu decyzji mających wpływ na struktury polityczne, represyjne lub wojskowe okupacyjnego reżimu. Takich danych w sprawie zabrakło – powiedziała sędzia Violeta Petkevičienė.
Sąd podkreślił, że sama obecność Salomei Nėris w sowieckich instytucjach czy twórczość wspierająca ówczesną władzę nie stanowią jeszcze dowodu aktywnego udziału w represjach lub umacnianiu okupacji sowieckiej.

W uzasadnieniu zaznaczono, że ani komisja ekspertów, ani LGGRTC nie wskazały konkretnych decyzji, w których poetka miałaby uczestniczyć, ani nie wyjaśniły, w jaki sposób sam pomnik miałby dziś propagować ideologię totalitarną lub represje.
Zdaniem sądu decyzja LGGRTC nie spełniała również wymogów określonych w ustawie o administracji publicznej, ponieważ zabrakło pełnej i wyczerpującej analizy prawnej oraz faktycznej.
Sąd zwrócił także uwagę na uchybienia proceduralne. Komisja, która oceniała pomnik, przekroczyła swoje kompetencje, sugerując jego usunięcie, choć zgodnie z przepisami taką decyzję powinien podjąć wyłącznie dyrektor generalny LGGRTC.
W uzasadnieniu przywołano również opinię historyka z Uniwersytetu Wileńskiego, który stwierdził, że Salomea Nėris podczas okupacji pełniła raczej „funkcję dekoracyjną niż polityczną” i nie ma dowodów na jej udział w strukturach represyjnych czy denuncjowaniu ludzi organom bezpieczeństwa ZSRR.
Sąd zaznaczył jednak, że obecne orzeczenie nie oznacza, iż w przyszłości nie może zostać podjęta nowa decyzja w sprawie pomnika – pod warunkiem usunięcia wskazanych uchybień proceduralnych oraz przedstawienia pełniejszego uzasadnienia.

Wyrok nie jest prawomocny i może zostać zaskarżony do Litewskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dyrektor LGGRTC Arūnas Bubnys już zapowiedział apelację.
Centrum argumentowało wcześniej, że pomnik propaguje sowiecki reżim okupacyjny. Przedstawiciele LGGRTC przypominali w sądzie, że w 1940 roku Salomea Nėris była członkinią delegacji tzw. Sejmu Ludowego, która udała się do Moskwy w sprawie przyłączenia Litwy do Związku Radzieckiego. Poetka była również deputowaną do Rady Najwyższej ZSRR w latach 1941–1945.
W rozprawie zdalnie uczestniczyła także wnuczka poetki Salomėja Bučaitė, mieszkająca w USA. Podkreślała, że usunięcie pomnika szkodzi pamięci o jej babci oraz jej reputacji. Zaznaczyła, że przy pomniku nie ma żadnych symboli ani haseł ideologicznych, a sam monument ma charakter wyłącznie upamiętniający.
Pomnik-biuest Salomei Nėris przy obecnym Gimnazjum Vyčio został ustawiony w 1974 roku. Postać poetki od lat budzi na Litwie kontrowersje ze względu na jej działalność i twórczość z okresu okupacji sowieckiej, w tym napisanie „Poematu o Stalinie” oraz prosowieckich utworów poświęconych Leninowi i bolszewikom.




