Do Wilna wybiera się około 50-osobowa delegacja Konfederacji Korony Polskiej z całego kraju z Grzegorzem Braunem na czele – dla LRT.lt potwierdziła przedstawicielka jego biura. Szczegóły wizyty pozostają jednak niejasne. Organizatorzy zapowiadają, że dokładne miejsce spotkania z polską mniejszością zostanie ujawnione dopiero w ostatniej chwili – jak tłumaczą, „ze względu na ostatnie sygnały z Wileńszczyzny”.
Jeszcze kilka tygodni temu w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje, że wydarzenie ma odbyć się w klasztorze franciszkanów. Zakonnicy zaprzeczyli jednak, by mieli z nim cokolwiek wspólnego. Rezerwacja sali została anulowana, gdy ustalono charakter wydarzenia.
Wizyta Brauna nie ogranicza się do jednego spotkania. Polityk zapowiada również udział w Paradzie Polskości – jednym z najważniejszych wydarzeń polskiej społeczności na Litwie.
- Zbliża się nasz wyjazd do Wilna i udział w dorocznej Paradzie Polskości. To prawdziwe święto Polaków mieszkających tam na swojej ziemi. Konfederacja Korony Polskiej chce ich wspierać w niełatwym dziele zachowania swej tożsamości i utrzymania wiary ojców - czytamy na stronie partii.
Organizatorem Parady Polskości jest Związek Polaków na Litwie (ZPL). Pochód, odbywający się co roku w okolicach Dnia Konstytucji 3 maja, ma charakter społeczny i symboliczny – jest manifestacją polskiej tożsamości i jedności, tradycyjnie kończącą się przy Ostrej Bramie. Na czele ZPL stoi prezes Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-AChR) Waldemar Tomaszewski. Prezes Związku Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski twierdzi jednak, że nie został on oficjalnie zaproszony.
– Na liście gości Pana Grzegorza Brauna nie ma. Impreza jest otwarta. Mamy regulamin parady i przejście uczestników parady odbędzie się zgodnie z tym regulaminem – w rozmowie z LRT.lt mówił Tomaszewski.
Tegoroczna parada odbędzie się już w najbliższą sobotę. O godz. 12 uczestnicy wyruszą spod Sejmu w kierunku Ostrej Bramy.

W tle są także wcześniejsze wypowiedzi Brauna o Litwie – ostre, często obraźliwe – które już wcześniej wywoływały reakcje w regionie.
- A ja wręcz przeciwnie – uważam, że Wojsko Polskie nie powinno palcem kiwnąć w obronie tej małej, wyludnionej, wrednej antypolskiej, bismarkowskiej, anglosaskiej i żydowskiej kreatury, jaką jest współczesna Litwa. #StopLituanizacjiWilna – pisze na platformie X Grzegorz Braun.

Tego rodzaju retoryka w Polsce była szeroko krytykowana jako sprzeczna z zasadami debaty publicznej oraz relacjami między państwami.
Zdaniem dr. Mariusza Antonowicza, politologa z Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych Uniwersytetu Wileńskiego, wizyta Grzegorza Brauna na Litwie nie jest przypadkowa i ma przede wszystkim wymiar polityczny i symboliczny.
– To próba dotarcia do tzw. elektoratu kresowego. Niewielkiego, ale wciąż obecnego i podatnego na tego typu przekaz – mówi.

Ekspert nie wyklucza napięć. – Możliwe są prowokacje i kontrmanifestacje. Służby powinny być w gotowości – podkreśla.
Litewskie instytucje już reagują na sprawę. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało wcześniej, że nie posiadało informacji o planowanej wizycie i nie było zaangażowane w jej przygotowanie.
Z kolei Departament Bezpieczeństwa Państwa (VSD) zaznaczył, że choć nie ma danych wskazujących na bezpośrednie zagrożenie, charakter działalności Brauna może być sprzeczny z interesami bezpieczeństwa Litwy i wymaga oceny pod kątem możliwego wpływu na porządek publiczny.

Najdalej idący sprzeciw wyraziły władze Wilna. Mer Valdas Benkunskas zapowiedział, że samorząd nie zgadza się na organizację spotkania i poinformuje o tym odpowiednie instytucje.
– Jeśli nie podoba ci się Europa i jej system wartości, dlaczego chcesz z niego korzystać i mieć tu platformę do szerzenia swoich poglądów? Co zgubiłeś w Wilnie? – pytał retorycznie Benkunskas.
Nieco później samorząd doprecyzował, że nie zostanie wydane zezwolenie na organizację wydarzenia Brauna w Wilnie, w pobliżu pomnika Adama Mickiewicza.
– W przyszłym tygodniu organizatorom zostanie przekazana decyzja o odmowie wydania pozwolenia. Opiera się ona na odpowiedzi Departamentu Bezpieczeństwa Państwa (VSD) dla samorządu – w ubiegłym tygodniu przekazał agencji BNS przedstawiciel samorządu Irmantas Kuzas.
Kim jest Grzegorz Braun
Polityczny prowokator o radykalnych poglądach, publicysta i reżyser – dla części wyborców wyrazisty outsider, dla innych symbol skrajnej prawicy. Grzegorz Braun należy dziś do najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej sceny politycznej.

Znany jest z działań i wypowiedzi, które regularnie wywołują skandale. Podważa ustalenia historyczne dotyczące Holokaustu, formułował wypowiedzi oceniane jako antysemickie, a w polskim parlamencie zgasił świece chanukowe przy użyciu gaśnicy. Publicznie atakuje także środowiska LGBT, zdecydowanie sprzeciwia się prawu do aborcji i angażuje się w działania wymierzone w kobiety korzystające z takich procedur. Krytykuje Unię Europejską i uczestniczy w akcjach przeciwko obecności symboli Ukrainy w przestrzeni publicznej.
Jego działalność często przybiera formę bezpośrednich, demonstracyjnych interwencji – od zakłócania wydarzeń publicznych po usuwanie symboli, które uznaje za politycznie niepożądane.
Braun w latach 2019–2024 był posłem na Sejm RP, a ugrupowaniu Konfederacja Korony Polskiej przewodzi od 2019 r. Od 2024 r. jest posłem do Parlamentu Europejskiego.
Braun sprzeciwia się temu, co określa jako „ukrainizację Polski”, jest zdecydowanym przeciwnikiem obecności w Polsce imigrantów i uchodźców z Ukrainy oraz krytykuje wsparcie Warszawy dla Kijowa.
Jego działalność często przybiera formę bezpośrednich, demonstracyjnych działań – od zakłócania wydarzeń publicznych po prowokacyjne akcje w przestrzeni publicznej.
Mimo to – a dla części wyborców właśnie dzięki temu – Braun systematycznie buduje poparcie. W wyborach prezydenckich w 2025 roku uzyskał ponad 6 proc. głosów.







