Sezon grzewczy w Wilnie dobiega końca. Władze miasta podjęły decyzję o jego zakończeniu, powołując się na prognozy pogody i nadchodzące ocieplenie. Choć ogrzewanie zostanie wyłączone w większości budynków, mieszkańcy wciąż mają możliwość indywidualnego przedłużenia sezonu.
Władze Wilna ogłosiły zakończenie sezonu grzewczego, który rozpoczął się 30 września ubiegłego roku. Ogrzewanie w budynkach mieszkalnych i administracyjnych zostanie wyłączone od 4 maja, czyli w poniedziałek.
Decyzję podjęto na podstawie prognoz meteorologicznych. Po okresie chłodnej i wietrznej pogody nadchodzi wyraźne ocieplenie, które ma utrzymać się przez najbliższe dni.
Jak podkreśla mer miasta Valdas Benkunskas, zakończenie sezonu grzewczego jest możliwe dzięki poprawie warunków pogodowych, jednak mieszkańcy zachowują elastyczność.
– Po dłuższym okresie chłodniejszych dni wreszcie nadchodzi prawdziwa wiosna, dlatego możemy zakończyć sezon grzewczy. Jednocześnie każdy budynek może indywidualnie zdecydować o jego przedłużeniu, jeśli zajdzie taka potrzeba – zaznaczył mer.
W budynkach wyposażonych w nowoczesne węzły cieplne mieszkańcy mogli zakończyć ogrzewanie wcześniej lub – jeśli uznają to za konieczne – kontynuować je dłużej.
Daty rozpoczęcia i zakończenia sezonu grzewczego zależą od temperatury na zewnątrz. Zwykle ogrzewanie włącza się w październiku, a wyłącza w kwietniu, jednak w tym roku sezon był wyjątkowo długi.
Mieszkańcy, którzy chcą przedłużyć ogrzewanie, mogą to zrobić za zgodą większości współwłaścicieli budynku – wystarczy, że ponad połowa mieszkańców poprze taką decyzję, a administrator poinformuje o niej dostawcę ciepła.

