Rząd w środę rozważy propozycję zobowiązania operatorów stacji paliw, aby mogli podnosić ceny tylko raz na dobę.
Według Ministerstwa Energetyki celem jest zwiększenie konkurencji na rynku oraz ułatwienie kierowcom planowania, kiedy najlepiej zatankować paliwo.
Zmiany w ustawie energetycznej przewidują, że ceny paliw mogłyby być podnoszone tylko o godzinie 10:00 rano – do następnego dnia do godziny 10:00 mogłyby jedynie spadać lub pozostawać bez zmian.
– Ograniczenie nie dotyczy obniżania cen paliw, co zapewnia, że na rynku utrzyma się presja konkurencyjna w kierunku spadku cen, a dostawcy będą mieli motywację, by jak najszybciej przekazywać konsumentom korzyści wynikające z niższych cen paliw – podaje ministerstwo.
Według niego obecnie stacje paliw zmieniają ceny bardzo często, przez co konsumenci nie mają pewności, że po przyjeździe na stację zatankują paliwo po cenie, którą wcześniej widzieli np. w aplikacji mobilnej sieci.
Ponadto, zdaniem inicjatorów, przy tak częstych zmianach cen obowiązek codziennego przekazywania informacji do Litewskiej Agencji Energetycznej o cenach przestaje być skuteczny.
Obecnie częstotliwość zmian cen paliw w kraju nie jest regulowana. Taki system obowiązuje już w innych państwach europejskich – m.in. w Austrii i Niemczech.
Poprawki, które musi jeszcze zatwierdzić Sejm, są proponowane w czasie trwającego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie oraz utrzymujących się wysokich cen ropy.

