Astronauci misji Artemis II uchwycili niezwykły moment – Ziemię znikającą za horyzontem Księżyca. To obraz, który natychmiast przywołuje skojarzenia z legendarnym zdjęciem z 1968 roku. Historyczna podróż nie tylko przesuwa granice eksploracji kosmosu, ale też ponownie przypomina, jak wyjątkowa jest nasza planeta.
We wtorek, wracając z historycznej orbity księżycowej, astronauci misji Artemis II uchwycili oszałamiający obraz „zachodu Ziemi” – moment, w którym znika ona za księżycowym horyzontem.
NASA opublikowała zdjęcie Ziemi chowającej się za poszarpanym horyzontem Księżyca, celowo nawiązując do kultowego zdjęcia „wschodu Ziemi” z 1968 roku, wykonanego przez astronautę Apollo 8, Billa Andersa.
Fotografia sprzed 57 lat przykuła uwagę całego świata, gdy została wykonana podczas pierwszego załogowego lotu na orbitę Księżyca.
W nowej wersji miękka, błękitna Ziemia kontrastuje z surową, rozległą powierzchnią Księżyca, a obie planety oddziela głęboka czerń kosmosu.
„Pierwsze zdjęcie z niewidocznej strony Księżyca” – poinformował Biały Dom w oświadczeniu.
Czteroosobowa załoga – amerykańscy astronauci Reid Wiseman, Kristina Koch i Victor Glover oraz Kanadyjczyk Jeremy Hansen – uczestniczy w historycznej misji okrążenia Księżyca, będącej częścią przygotowań do planowanego lądowania na jego powierzchni w 2028 roku.

Po zakończeniu lotu wokół Księżyca – i pobiciu rekordu największej odległości od Ziemi – astronauci wracają do domu. Ich kapsuła ma wodować na Oceanie Spokojnym u wybrzeży Kalifornii w piątek wieczorem.
„Trudno to opisać”
Załoga szczegółowo obserwowała powierzchnię Księżyca, a także była świadkiem zaćmienia Słońca, gdy Księżyc przesłonił jego tarczę.
Astronauci zauważyli również błyski światła – uderzenia meteoroidów o powierzchnię Księżyca.
„Ludzie prawdopodobnie nie ewoluowali na tyle, by widzieć to, co my widzimy” – powiedział Victor Glover. „To naprawdę trudno opisać. To niesamowite”.
W poniedziałek wieczorem załoga odebrała gratulacje od administratora NASA Jareda Isaacmana oraz prezydenta USA Donalda Trumpa.
„Naprawdę zainspirowaliście świat” – powiedział Trump, nazywając astronautów „współczesnymi pionierami” o „ogromnej odwadze”.
Zapytał ich również o najważniejsze momenty misji oraz o odczucia podczas około 40-minutowej przerwy w łączności z Ziemią.
„Może straciliśmy kontakt” – zażartował, czekając na powrót sygnału. „To długa droga”.

Historyczna podróż
Załoga Artemis II pobiła rekord odległości ustanowiony przez misję Apollo 13 w 1970 roku o ponad 6000 km, osiągając punkt oddalony o 406 771 km od Ziemi.
Astronauta Jeremy Hansen podkreślił, że ten moment powinien „zainspirować obecne i przyszłe pokolenia, by ten rekord nie utrzymał się zbyt długo”.
Victor Glover jest pierwszą osobą czarnoskórą, która okrążyła Księżyc, Kristina Koch – pierwszą kobietą, a Hansen – pierwszym Kanadyjczykiem w takiej misji.
Kapsuła Orion powróci na Ziemię po tzw. trajektorii swobodnego powrotu, kończąc misję wodowaniem w oceanie.
Po powrocie astronauci planują zaproponować nazwy dla dwóch dotychczas nienazwanych kraterów księżycowych.
Pierwszy miałby otrzymać nazwę „Integrity”, na cześć statku kosmicznego, drugi zaś – „Carroll”, upamiętniając zmarłą żonę kierownika misji Roberta Wisemana.
„To jasna plama na Księżycu” – powiedział Hansen z wyraźnym wzruszeniem. „Chcielibyśmy nazwać ją Carroll”.
NASA poinformowała, że formalnie zgłosi propozycje do Międzynarodowej Unii Astronomicznej, odpowiedzialnej za nazewnictwo obiektów kosmicznych.




