Naujienų srautas

Wiadomości2026.01.20 08:21

Biznes Polska-Litwa: jak wykorzystać potencjał pogranicza i fundusze UE na innowacje?

W piątek (16 stycznia) w siedzibie Filii Uniwersytetu w Białymstoku w Wilnie odbyło się Transgraniczne Forum Nauka–Biznes–Samorząd, poświęcone współpracy regionów pogranicza Polski i Litwy. Na wydarzenie zostali zaproszeni liderzy regionów przygranicznych obu państw, przedstawiciele uczelni wyższych, środowisk biznesowych oraz administracji publicznej. - Obserwujemy potrzebę współpracy pomiędzy uczelniami, przedsiębiorcami i przedstawicielami samorządu. Perspektywa pogranicza, w której funkcjonujemy, jest ogromnym potencjałem, ale też wyzwaniem – twierdzi w rozmowie LRT.lt dr hab. Urszula Wróblewska, dziekan Filii Uniwersytetu w Białymstoku w Wilnie.

Zdaniem organizatorów, forum stało się przestrzenią rozmowy na temat skutecznego połączenia potencjału nauki, przedsiębiorczości i samorządności w regionach przygranicznych. Podczas paneli dyskusyjnych poruszono tematy tworzenia strategii rozwoju regionów pogranicza, współpracy przedsiębiorców Litwy i Polski, komercjalizacji badań naukowych oraz owocnego wykorzystania funduszy Unii Europejskiej w celu wprowadzania innowacji. Wiele uwagi poświęcono znaczeniu dialogu środowisk akademickich, biznesowych i samorządowych i jego wpływu na budowę relacji gospodarczych. Goście wydarzenia zgodzili się z tezą, że współpraca oparta na wiedzy, doświadczeniu i wzajemnym zaufaniu jest ważnym elementem rozwoju regionów pogranicza Polski i Litwy.

Dziekan Wróblewska: „Chcemy rozszerzenia wspólnego dialogu”

Dr hab. Urszula Wróblewska, dziekan Filii Uniwersytetu w Białymstoku w Wilnie, twierdzi, że pomysł zorganizowania międzynarodowego forum powstał w związku z zaobserwowaną potrzebą współpracy pomiędzy uczelniami, przedsiębiorcami i przedstawicielami samorządu.

- Perspektywa pogranicza, w której funkcjonujemy, jest ogromnym potencjałem, ale też wyzwaniem. Żeby mu sprostać, musimy wysłuchać każdej opinii i tworzyć wspólne strategie rozwoju, abyśmy mogli pokonać trudności, z jakimi borykają się regiony pogranicza. Chcieliśmy porzucić tradycyjną formułę panelów dyskusyjnych, dlatego nie mieliśmy wystąpień typowo charakterystycznych dla konferencji naukowych. Jednak szczególnie zależało nam na komunikacji uczestników podczas przerw między dyskusjami. Dążyliśmy do tego, by dochodziło do rozmów pomiędzy przedsiębiorcami, naukowcami i przedstawicielami samorządów, by ta współpraca zaczęła być też realizowana w praktyce. Wyszliśmy z założenia, że będziemy traktować te zagadnienie szeroko i zaprezentujemy wiele aspektów – tłumaczy dziekan.

Jak zaznacza, odbiór inicjatywy był pozytywny. - Wydaje mi się, że Filia pod tym względem jest miejscem wyjątkowym. Przez cały czas poszukuje wspólnych rozwiązań, stara się budować mosty porozumienia i współpracy. Od czasu powołania naszej placówki zależy nam na tym, abyśmy wspólnie budowali społeczeństwo przyszłości oparte na życzliwości, zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa – podkreśla naukowczyni.

Jak dodaje Wróblewska, kontakty z innymi organizacjami Filia nawiązuje za pomocą relacji bezpośrednich. - Zgłaszają się do nas podmioty, które potrzebują pewnych ekspertyz i badań. Zawsze jesteśmy w stanie wesprzeć te osoby i przygotować odpowiednie charakterystyki, ponieważ mamy do tego narzędzia w postaci fenomenalnego zespołu pracowników i badaczy. Wykorzystują odpowiednie metody naukowe, które pozwalają na zweryfikowanie rzeczywistości. Po to właśnie potrzebna jest nauka – określeniu i opisywaniu rzeczywistości, omówieniu, co jest potrzebne i do czego należy zmierzać. Dlatego organizujemy praktyki i kontakty z pracodawcami. Przyjeżdżają do nas, prowadzą wykłady i na własnym przykładzie pokazują, jak jest rozwijana przedsiębiorczość w praktyce – opowiada rozmówczyni.

Zinkiewicz: Polska zaangażowana w nawiązywanie relacji gospodarczych z Litwą

Współorganizatorem forum jest Biuro Zagraniczne Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) w Wilnie. Jak zaznacza kierownik biura Marek Zinkiewicz, agencji zależy na zacieśnieniu współpracy między litewskim a polskim biznesem. - Chcemy nawiązywać relacje gospodarcze i w taki sposób wzmacniać nie tylko kulturowe więzi obu krajów – podkreśla.

PAIH jest odpowiednikiem litewskiej Agencji Innowacji działającej przy Ministerstwie Gospodarki i Innowacji. – Jako instytucja podlegamy Ministerstwu Rozwoju i Technologii RP. Różnica polega na tym, że Agencja Innowacji działa z centralnego biura tu w Wilnie, natomiast PAIH posiada biura zagraniczne na całym świecie - na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy – zapewnia kierownik.

Zdaniem Zinkiewicza, relacje między Polską a Litwą na poziomie gospodarczym były bliskie, a na szczeblu urzędniczym już mniej.

- Nie było motywacji albo większego wsparcia instytucjonalnego. Naszym zadaniem jest zatem udzielenie pomocy polskiemu biznesowi również przy nawiązaniu relacji. Nawet podczas tego forum nieraz słyszeliśmy od uczestników wydarzenia, że często barierę w prowadzeniu biznesu na Litwie stanowią trudności lingwistyczne czy komunikacyjne. Jako instytucja wspieramy, konsultujemy, nawołujemy polskie firmy do tego, by bardziej przychylnie spojrzały na nowy rynek i nie bały się w niego wchodzić. Jednocześnie wspieramy przedsiębiorców na każdy możliwy sposób i korzystamy z tych instrumentów, które nam daje rząd polski – stwierdza.

Biuro PAIH w Wilnie działa za inicjatywą polskiego rządu i jest finansowana za pośrednictwem środków pochodzących z budżetu Polski. – To pokazuje, jak bardzo Polska jest zaangażowana w nawiązywanie ścisłych relacji gospodarczych pomiędzy Polską a Litwą – zauważa kierownik wileńskiego biura PAIH.

- Każda polska firma, która coś produkuje lub zapewnia usługi, jest zainteresowana wejściem na rynek zagraniczny. Oczywiście, są branże mocniejsze i bardziej znane za granicą, na przykład, kosmetyczna, spożywcza czy rolna, ale wspieramy również producentów z branży metalurgicznej, technologicznej, samochodowej i innych, którzy spostrzegają możliwości eksportu towarów i usług do sąsiedniego kraju. Statystycznie Polska eksportuje na Litwę więcej towarów niż na Łotwę czy Estonię. Większość partnerów litewskich posiada przedsiębiorstwa we wszystkich trzech krajach bałtyckich. Produkt polski zostaje przywieziony na Litwę, a stamtąd jest przemieszczany przez litewskich partnerów dalej do innych krajów – na Łotwę, do Estonii i Skandynawii. W taki sposób Litwa dla polskiego biznesu jest pomostem rozszerzającym granice gospodarcze – wyjaśnia kierownik Biura Zagranicznego Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) w Wilnie.

Łuksza: „W Polsce działa ponad 2 tys. spółek z kapitałem litewskim”

Andrzej Łuksza, właściciel kilku spółek oraz członek zarządu Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona” zauważa, że głównym efektem forum jest to, że w ogóle doszło do spotkania przedsiębiorców i przedstawicieli innych organizacji polskich w jednym miejscu. - Była wymiana zdań, prowadzono dyskusje, a efekty długotrwałe zaobserwujemy później, bo kontakty z poznanymi osobami dopiero kiełkują. Jednak z Podlaskim Klubem Biznesu już się umówiliśmy na wizyty na żywo - my u nich, a oni u nas. Dyskutowaliśmy również nad pomysłem założenia wspólnej grupy. Gdyby przedsiębiorcy z Podlasia, z Białegostoku potrzebowali czegoś na Litwie, mogliby nam „podrzucić” temat, abyśmy im pomogli i vice versa. Cieszy mnie to, że dyskutowano na konkretne, wymierne rzeczy – nie o teorii, ale na tematy praktyczne – dzieli się wrażeniami przedsiębiorca.

Podczas panelu „Transgraniczne sieciowanie świata biznesu z perspektywy przedsiębiorców regionu pogranicza” Łuksza przedstawił statystyki dotyczące odsetka spółek w kraju sąsiednim. Jak zauważył, w 2019 r. odnotowano skok liczby zarejestrowanych w Polsce litewskich spółek. Jedną z przyczyn jest obniżenie stawki CIT w wysokości 9 proc. dla podatników, których przychody nie przekroczą w danym roku podatkowym 1 200 000 euro.

- Zmiana ta znacznie polepszyła warunki biznesowe. Związane jest to również z zamknięciem rynków wschodnich dla przedsiębiorców krajów bałtyckich, szczególnie w sektorze logistyki. Polska stała się swojego rodzaju pomostem między państwami bałtyckimi a zachodnimi. Jest dużym krajem, w którym można założyć firmę i w taki sposób wyjść na cały rynek unijny. W Polsce działa ponad 2 tys. spółek z kapitałem litewskim - niemało w porównaniu z innymi krajami bałtyckimi – ocenia właściciel spółek.

Ważnym wnioskiem jest również to, że w ciągu ostatnich dwóch lat zarejestrowano o 20 proc. mniej firm. Ten spadek prawdopodobnie się wiąże ze stagnacją ekonomii zachodnich – Francji czy Niemiec. - Odnotowują tendencje spadkowe. Jako eksporterzy – a Polska i Litwa są eksporterami do tych krajów – spowalniamy rozwój, bo każdy patrzy na perspektywę rynków zachodnich – uważa Łuksza.

Przedsiębiorca zwraca uwagę również na różnice poglądów na gospodarki Polski i Litwy. - Polscy przedsiębiorcy, mając duży rynek, są głównie nastawieni na działalność wewnątrz kraju. Z kolei litewscy producenci potencjalny rozwój od razu oceniają globalnie. Nie widzą przeszkód, by sprzedawać swoje produkty w Azji, na Bliskim Wschodzie, w Europie Zachodniej i innych regionach. Dla nas jako dla małego państwa nie ma innej perspektywy, jak tylko uczyć się języków, uczyć się i planować przyszły eksport. Nie możemy powiększyć wolumenów sprzedaży na Litwie, bo jest ona jest małym państwem – wyjaśnia członek zarządu Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona”.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane