Integralność terytorialna Ukrainy musi być szanowana – oznajmiło prawie 90 krajów podczas Międzynarodowego Szczytu Pokojowego w sprawie pokoju w Ukrainie. Uczestnicy przyznali, że do znalezienia trwałego rozwiązania jest niezbędny ,,dialog między wszystkimi stronami".
Na szczycie pokojowym w szwajcarskim kurorcie Burgenstock zebrało się w niedzielę ponad 90 krajów, aby omówić propozycje Kijowa dotyczące zakończenia wojny.
Wśród głównych punktów komunikatu końcowego jest uznanie Rosji za winną w rozpoczęciu wojny w Ukrainie, zwracając uwagę na szkody spowodowane przez inwazję i wzywając do ,,kompleksowego" porozumienia pokojowego.
Strony w dokumencie potwierdziły też ,,swoje zobowiązanie do przestrzegania zasad suwerenności, niezależności i integralności terytorialnej wszystkich państw, w tym Ukrainy, w ramach ich międzynarodowo uznanych granic". Obecnie Rosja kontroluje prawie jedną piątą terytorium Ukrainy, w tym Półwysep Krymski zaanektowany w 2014 roku.

Dokument końcowy wzywa również do wymiany wszystkich istniejących jeńców wojennych i powrotu na Ukrainę wszystkich przymusowo deportowanych i nielegalnie przesiedlonych ukraińskich dzieci. Kijów oskarża Rosję o przymusową deportację prawie 20 tys. dzieci ze wschodniej i południowej Ukrainy, gdzie siły rosyjskie przejęły kontrolę.
Na szczycie poruszono również kwestie globalnego bezpieczeństwa żywnościowego i bezpieczeństwa jądrowego.
- Bezpieczeństwo żywnościowe nigdy nie może stać się bronią - czytamy w oświadczeniu, gdzie podkreśla się, że dostęp do portów Morza Czarnego i Azowskiego ma kluczowe znaczenie dla globalnych dostaw żywności.
Kraje wezwały również Ukrainę do przejęcia ,,pełnej kontroli" nad elektrownią jądrową w Zaporożu. Jest ona największym obiektem jądrowym w Europie i od wybuchu wojny znajduje się pod kontrolą sił rosyjskich.

Moskwa nie została zaproszona na szczyt i argumentowała, że ukraiński szczyt pokojowy bez udziału Rosji jest absurdalny i bezcelowy. Kijów jednak ciężko pracował nad tym, by w szczycie wzięły udział kraje utrzymujące przyjazne stosunki z Rosją.
Udział Rosji w przyszłych negocjacjach jest jednak możliwy – członkowie szczytu w punktach końcowych dokumentu zgadzają się, żeby Rosja była zaangażowana w przyszłe negocjacje w sprawie ram pokojowych.
,,Wierzymy, że pokój wymaga zaangażowania i dialogu ze wszystkich stron" - czytamy we wspólnej deklaracji. Stwierdzono w niej, że uczestnicy szczytu ,,postanowili podjąć w przyszłości konkretne kroki w wyżej wymienionych obszarach, angażując w nie przedstawicieli wszystkich stron".
Jednak nie wszyscy uczestnicy poparli dokument. Na ekranach można było zaobserwować, że poparcia nie wyraziły Indie, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie.





