Podczas odbywającej się w Wilnie dwudniowej konferencji pt. „Nowa Białoruś”, którą organizuje białoruska opozycja, służby ogłosiły operację Skydas. - Za prowokację najprawdopodobniej odpowiedzialne są białoruskie lub rosyjskie służby – powiedziała Anna Krasulina, rzeczniczka sztabu Swiatłany Cichanouskiej.
Rzeczniczka stołecznej Julija Samorokovskaja policji powiedziała LRT.lt, że o godz. 10.35 funkcjonariusze otrzymali maila z informacją o planowanych wybuchach pod adresami: ul. Gedimino pr. 53, ul. Gedimino pr. 22, ul. Gedimino pr. 23, ul. Konstitucijos pr. 12, ul. Konstitucijos pr. 26, ul. Saltoniškių 19, ul. Gynėjų 16, ul. Gynėjų 8, ul. Vytenio 18, ul. Jakšto 9, ul. Akmenų 6, ul.A. Rotundo 1, ul. A. Goštauto 1, ul. Šeškinės 35, ul. Ž. Liauksmino 3, ul. A. Vienuolio 12; pod którymi znajduje się m.in. Sejm, ministerstwa, Służba ds. Badań Specjalnych i inne budynki instytucji państwowych.
Na miejsce zdarzenia wysłano policyjne załogi, które sprawdziły pomieszczenia.

Przed godz. 13 rzeczniczka policji poinformowała, że zgłoszenie się nie potwierdziło.
Pod jednym z wymienionych przez nadawcę adresów od wczoraj odbywa się konferencja białoruskiej opozycji, która częściowo została zakłócona.
- Wszyscy zostaliśmy poproszeni o opuszczenie sali oraz poinformowani o otrzymanej wiadomości. Będziemy kontynuować konferencję – zapewniła LRT.lt rzeczniczka sztabu Swiatłany Cichanouskiej, Anna Krasulina. Dodała, że wileńscy aktywiści stale dostają wszelkiego rodzaju pogróżki oraz zaznaczyła, że za prowokację najprawdopodobniej odpowiedzialne są białoruskie lub rosyjskie służby.

- To dowodzi, że ta konferencja ma dla naszego wroga ogromne znaczenie (…). Jest to również sygnał dla litewskiego rządu, że reżim Łukaszenki być może nie zagraża Litwie, ale to są terroryści i stosują taką taktykę - powiedziała.




